Dotychczas badania na obecność narkotyków wykonywane były z płynów ustrojowych - krwi i moczu. Testery do tych ostatnich są dostępne w aptekach i sklepach internetowych. Podejrzewając dziecko, że bierze narkotyki, możemy przeprowadzić również test na zachowanie się źrenicy oka. Pod warunkiem że dziecko zechce je nam pokazać...

A co jeśli dziecko nie zgodzi się na żadne badanie?

Zrób test na włosach. Pozwala on odpowiedzieć na pytanie, czy dana osoba zażywała narkotyki nawet kilka miesięcy temu. W odróżnieniu od płynów ustrojowych, narkotyki wbudowują się trwale w strukturę włosa. To, co wyróżnia test, to możliwość precyzyjnego określenia użytej substancji, trudność w zafałszowaniu próbki oraz niekrępujący sposób pobierania materiału do badań.

Proste wykonanie

Do przeprowadzenia testu na obecność narkotyków we włosach potrzebna jest niewielka ich ilość. Test wykrywa użycie różnych narkotyków - m.in. opiatów, amfetaminy, ecstasy, kokainy. Dzieląc włos na odcinki, można również określić w przybliżeniu czas zażycia substancji. Rozdzielczość czasowa to około 2 tygodni. Próbka włosów o długości 6 cm daje przegląd ok. 6 miesięcy wstecz. Metoda badania jest dwuetapowa, z użyciem bardzo precyzyjnej aparatury analitycznej. Wyniki testu interpretuje specjalista toksykolog.

Na świecie testy na obecność narkotyków we włosach zdobywają coraz większą popularność. W Polsce takie analizy wykonywane były tylko w laboratoriach kryminalistycznych. Ale obecnie można już oddać "podejrzany" włos do laboratorium i w ten sposób wykonać badanie na obecność narkotyków.

Pierwsze w Polsce ogólnodostępne laboratorium (SpectroPrevent) znajduje się w Gliwicach.

Na stronach internetowych www.narkomania.org.pl działa internetowa poradnia dla uzależnionych, ich rodzin, bliskich i innych osób stykających się z problemem narkomanii.