Większość z nich można jednak pokonać! O tym, jakie są najczęstsze trudności przy karmieniu piersią i jak sobie z nimi radzić, opowiedzieli eksperci marki Bebilon.

Odpowiednie przystawienie niemowlęcia do piersi

Bardzo ważne jest odpowiednie przystawienie dziecka do piersi. Mama powinna uchwycić swoją pierś czterema palcami od spodu – zasada litery C. Kciuk powinien ułożyć się tak, aby ciężar piersi był na dłoni kobiety. Aby zachęcić dziecko do ssania, należy skierować brodawkę w stronę jego buzi. Można musnąć nią wargi niemowlęcia – wtedy maluch powinien odruchowo otworzyć usta. Najlepiej, jeśli obejmie nimi jak największą część brodawki. Kiedy zacznie ssać, trzeba się upewnić, czy nie słychać cmokania, a ssanie nie sprawia mamie bólu. Po kilku płytkich i szybkich łykach pokarmu maluch powinien zacząć jeść wolniej.

Za mało mleka w piersiach

Organizm kobiety przygotowuje się do wytworzenia mleka już podczas ciąży, a pierwsze karmienie piersią odbywa się najczęściej godzinę po urodzeniu dziecka. Mechanizmy stymulujące wytwarzanie pokarmu zostają uruchomione zaraz po porodzie przez odruchy neurohormonalne, które kontrolują wytwarzanie i wypływanie mleka. Właśnie dlatego tak duże znaczenie ma pierwszy kontakt mamy z dzieckiem oraz pierwsze próby przystawienia malucha do piersi. Nawet jeśli w piersi jest niewiele mleka, nie należy się martwić. Dziecko zaraz po urodzeniu nie potrzebuje dużo pokarmu, wystarczają mu małe ilości. Kiedy mama początkowo w ogóle nie ma mleka, nie należy się poddawać! W przypadku niepewności co do karmienia piersią, warto skonsultować się z lekarzem czy doradcą laktacyjnym – specjalista doradzi, jak postępować w trudnych momentach. Jeśli mama ma wrażenie, że dziecko się nie najada, ale maluch prawidłowo przybiera na masie, nie ma powodów do zmartwień, choć warto dla spokoju mamy skonsultować swoje obawy z lekarzem bądź wykwalifikowanym doradcą laktacyjnym.

Oto sposoby na pobudzenie laktacji:

• częste przystawianie dziecka do piersi. Ssanie stymuluje odruch prolaktynowy, czyli mechanizm wytwarzania mleka. Im częściej niemowlę je, tym więcej pokarmu powstaje w piersiach kobiety;

• odpowiedni jadłospis i nawodnienie. Menu mamy karmiącej powinno być różnorodne i zbilansowane. Do produkcji mleka organizm potrzebuje również wody, należy więc pamiętać o płynach. Zaleca się wypijanie odpowiedniej ilości płynów – głównie niskozmineralizowanej wody mineralnej lub wód źródlanych. Zgodnie z najnowszymi normami Instytutu Żywności i Żywienia z 2017 roku, podczas laktacji kobieta powinna przyjmować około 2,7 litra wody, która pochodzi głównie z napojów, ale także z produktów spożywczych.

• pozytywne podejście. Wytwarzanie mleka jest zależne również od emocji mamy. Oprócz hormonu prolaktyny, istotny jest także dotyk, myśl o dziecku czy pozytywna energia – te aspekty również pobudzają organizm mamy do wytwarzania oksytocyny odpowiedzialnej za wypływanie pokarmu z piersi.

Nawał mleczny

Niektóre mamy stykają się z zupełnie innym problemem – ich piersi wytwarzają za dużo pokarmu. Organizm kobiety produkuje więcej mleka niż jest potrzebne jej maleństwu, przez co piersi są przepełnione. Szczególnie w 2.-6. dobie po porodzie może pojawić się tzw. nawał mleczny. Aby opanować sytuację, należy m.in.:

• często przystawiać dziecko do piersi,

• jeśli dziecko nie jest głodne, a mama cały czas czuje dyskomfort, najlepszym rozwiązaniem jest częściowe odciągnięcie pokarmu (ręcznie, laktatorem ręcznym lub elektrycznym), dzięki któremu kobieta poczuje ulgę,

• korzystać z zimnych okładów na pierś po karmieniu (na ok. 20 min.).

Jest to bardzo ważne, ponieważ przetrzymywanie pokarmu w piersi może doprowadzić do zastoju lub zapalenia gruczołu piersiowego.

Ulewania przy karmieniu piersią

Ulewanie to dolegliwość charakterystyczna dla okresu niemowlęcego. Jej powodem jest niedojrzały układ pokarmowy dziecka. Aż 67% niemowląt w wieku 3-4 miesięcy ma problem z ulewaniem. Kiedy mama zauważy u dziecka nadmierne ulewania, powinna jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Specjalista może zdiagnozować problemy z ulewaniem, jeśli pojawia się ono co najmniej 2 razy dziennie przez ponad 3 tygodnie oraz gdy stwierdzi m.in. brak odruchów wymiotnych, ulewania ze śladami krwi bądź fusowatą treścią.

To ciekawe!
Około 6. miesiąca życia, kiedy układ pokarmowy zaczyna sprawniej funkcjonować, częstotliwość ulewań staje się wyraźnie mniejsza. U ponad 90% dzieci między 12. a 15. miesiącem ten problem zazwyczaj ustępuje samoistnie.

Jednym z powodów ulewań u dziecka może być zjadanie przez nie nadmiernej ilości pokarmu. Żołądek malucha jest bardzo mały, dlatego nie może przyjąć dużej ilości mleka mamy.

Aby przynieść maleństwu ulgę, należy:

• zadbać o prawidłową technikę karmienia piersią;

• odpowiednio układać dziecko po karmieniu – najlepiej na boku – zmieniając ułożenie od czasu do czasu;

• ograniczyć ruchy dziecka. Po każdym karmieniu do około 3. miesiąca życia niemowlęcia powinno się na krótko ograniczyć aktywność ruchową w pozycji na brzuszku. Pozwoli to uniknąć dodatkowego impulsu do cofania się treści żołądkowej;

• jeśli lekarz zdiagnozował u dziecka nadmierne ulewanie i zalecił stosowanie preparatu zagęszczającego, po konsultacji z pediatrą można podawać niemowlęciu  preparat zagęszczający mleko mamy.