Dziecko łatwo nauczyć higieny? Pod takim stwierdzeniem nie każdy rodzic by się podpisał. Zdarza się, że najmłodsi domownicy z niechęcią zaglądają do łazienek i równie opornie przyswajają dobre praktyki. Świadczyć o tym mogą nie tylko doświadczenia mam i ojców, ale chociażby niedawny raport Ipsos, z którego wynika, że niemal ¾ uczniów podstawówek ma problemy chociażby z próchnicą.

Regularnego mycia zębów dzieci mogą się uczyć już od najmłodszych lat. Tak samo jak dokładnego czyszczenia rąk i ogólnego przywiązania do higieny. Co jednak zrobić, by nauka przebiegała sprawniej i przynosiła efekty? Zdaniem psychologów najmłodsze dzieci uczą się najskuteczniej m.in. wtedy, kiedy mogą naśladować rodziców. Odtwarzanie pomaga przyswoić mowę, ale też nabrać przyzwyczajeń. Higiena może być jednym z nich.

Prościej od najmłodszych lat

Dlatego też dobrze zdecydować się na łazienkowe rozwiązania, które sprawią, że maluch nie tylko będzie mógł powtarzać czynności rodziców, ale nawet je polubi. Ułatwienia warto wprowadzać od najmłodszych lat.

- Szykując łazienkę pod przyjście potomka zadbajmy o duże blaty. Wzbogacając je o specjalne okucia pozwalające na ich wysuwanie i powiększanie, zyskamy funkcjonalny przewijak i miejsce do pielęgnacji dziecka – mówi Jakub Malinowski, ekspert ds. okuć meblowych w firmie Häfele.

Dodatkowy blat przyda się nawet wtedy, kiedy dziecko podrośnie. W końcu funkcjonalności nigdy nie za wiele. Należy tylko pamiętać o odpowiednio dużym udźwigu okucia, na którym blat zostanie osadzony. W efekcie maluch będzie miał dostatecznie dużo miejsca, by zacząć swoje łazienkowe próby i eksperymenty.

Samodzielne mycie

Innym sprytnym rozwiązaniem jest stopień chowany w cokole szafki umywalki. Samodzielne mycie zębów? Taka możliwość sprawi dziecku wielką radość i wygodę. Łatwiej też będzie mu zdecydować się na samodzielną toaletę, gdy do sięgnięcia po szczoteczkę, pastę i odkręcenie wody nie będzie potrzebna pomoc dorosłych.

- Skoro o ułatwieniach mowa, to postawiłabym jeszcze na czujnik ruchu, który automatycznie uruchamiałby światło w momencie wejścia do łazienki. W końcu maluchowi trudno sięgnąć do włącznika. Nie zapominajmy, że może mieć mokre ręce. Takie rozwiązanie jest wygodne i bezpieczne – dodaje Jakub Malinowski.

Aranżacja też dla malucha

Starsze dzieci z pewnością ucieszy możliwość samodzielnego eksperymentowania przed lustrem. Stosując obrotowe lustra na przyssawkę, pozwolimy dziecku dostosować położenie zwierciadła do swojej wygody.

Najważniejsze to pamiętać, że dziecko musi się dobrze w tej łazience czuć. Komfort zapewni mu np. umieszczenie wieszaka na ręczniki na odpowiedniej wysokości. Dlatego nie warto bać się zabawnych, pstrokatych elementów. Zarówno w kwestii ozdób, jak i elementów funkcjonalnych. Kilka gałek w meblu zamiast jednej? Maluchowi będzie łatwiej otworzyć szafkę. Najlepiej, by miały nietypowe, ale wygodne, kształty i różnorodne kolory.

Samodzielność jest najlepszym sposobem na naukę i przyswojenie dobrych nawyków. Zwiększając zaradność dziecka w łazience, pomagamy mu w nauce higieny. To sekret wychowania małego czyściocha.