Im dłuższa trasa nas czeka, tym lepiej trzeba wszystko dopracować. Wielu rodziców daje swoim pociechom tablet lub konsolę. O ile zainstalowano w nich bajki lub aplikacje edukacyjne, nie ma w tym nic złego. Ciekawą grą jest np. Toca Boca. Zaprasza ona małych graczy do wirtualnego pokoju, w którym czeka 15 chorych zwierzątek potrzebujących pomocy. Zadaniem najmłodszych (pomiędzy 2 a 6 rokiem życia) jest wyleczenie każdego z nich. Zabawa doskonali sprawność manualną i koordynację wzrokowo-ruchową. Kształtuje także dziecięcą wrażliwość – każdym pacjentem trzeba się zaopiekować tzn. wyleczyć i nakarmić. Co ważne, Toca Boca jest bezpieczna i dostosowana do potrzeb małych użytkowników.

Przedstawiamy kilka innych sposób na to, aby dziecko podczas jazdy po pierwsze się nie nudziło, a po drugie czerpało z niej jak najwięcej, czyli bawiąc się, uczyło, a ucząc, bawiło.

Zabierz mapę lub atlas

Pokazuj dziecku trasę, którą przemierzacie, gdzie w danej chwili się znajdujecie. Opowiedz coś o tym miejscu. Wyjaśnij, jak mapa działa i co z niej można odczytać.

Graj w zgaduj-zgadula

Tej zabawy prawdopodobnie nikomu nie trzeba wyjaśniać. Pamiętaj, by wymyślać proste hasła, naprowadzać i cieszyć się z dzieckiem kiedy je odgadnie. Wzmocnisz tym samym jego samoocenę. Zgaduj-zgadula doskonale rozwija wyobraźnię i kreatywność.

Zabawy słowne

Tego rodzaju rozrywkę uwielbiają prawdopodobnie wszystkie dzieci. Wymyślajcie słowa na konkretną literę lub literę kończącą poprzedni wyraz. Nie zapominaj o trudniejszych hasłach np. nić – niech malec spróbuje znaleźć słowo na literę „ć”. Z pewnością będziecie oboje się dobrze bawić ćwicząc przy tym intelekt.

Szukajcie różnic

Jesteście w innym mieście, a może w innym kraju? Szukajcie razem rzeczy, które różnią się od tych występujących w miejscu waszego zamieszkania. Inny klimat, rośliny, zwierzęta, architektura – różnic jest wiele. Opowiadaj o nich, tłumacz dlaczego są odmienne od widzianych na co dzień.

Nauka języka

Z językiem obcym warto zaznajamiać od najmłodszych lat. Dlaczego? Dzieci bardzo szybko się uczą, a nowe słowa „chłoną jak gąbka”. Podróżując nazywaj napotykane przedmioty w języku, który znasz. Możecie także razem uczyć się prostych zwrotów z kraju, do którego jedziecie.

Weź ze sobą książkę

Zabierz ze sobą ulubioną książkę swojego malca – zapewne może słuchać tej opowieści w nieskończoność. Spróbuj także jakiejś nowości. Propozycji w sklepach jest od groma, aczkolwiek na rynku pojawiają się już książki dedykowane zarówno dzieciom, jak i ich opiekunom. „Akademia Inteligentnego Malucha” wydawnictwa Klett będzie źródłem radości dla was obojga. Specjalnie przygotowana wyklejanka doskonale bawi oraz rozwija inteligencje kreatywną, emocjonalną i logiczną.

Aparat fotograficzny

Aparat fotograficzny jest świetnym sposobem na zajęcie czasu, jak również na utrwalenie ważnych i ciekawych dla dziecka chwil. Proste sprzęty dedykowane najmłodszym można kupić od kilkudziesięciu złotych. Nie jest więc to duży wydatek, a sprawi ogromną frajdę. Dodatkowo taki prezent może rozbudzić w malcu pasję, którą będzie kontynuował w przyszłości.

Pamiętaj, że małe dzieci zazwyczaj są pełne energii. Ciągle chciałyby biegać, skakać, w ekspresowym tempie poznawać świat. Bądź wyrozumiały. Zajmij im czas w kreatywny sposób, by podróż nie była udręką ani dla nich, ani dla Ciebie. Zaproponuj zabawy, zachęcaj. Zobaczysz, że wspólna wycieczka może być przyjemnością.