Lekarze bardzo często diagnozują schorzenia, oceniając stan skóry. Chorego na żółtaczkę charakteryzuje żółty odcień skóry, plamy wątrobowe (brązowe przebarwienia na dłoniach) świadczą o zaburzeniach przemiany materii, natomiast sucha, łuszcząca się i podrażniona skóra to częsty objaw problemów z tarczycą, ale może też oznaczać atopowe zapalenie skóry lub cukrzycę. Z kolei podkrążone oczy nie muszą być oznaką niedoboru snu, ale sygnałem do zrobienia badań w kierunku niedokrwistości, niedoboru witamin i żelaza, alergii czy problemów kardiologicznych.

Dzięki temu, że skóra składa się z wielu warstw, dolne komórki wciąż się odnawiają, wypychając do góry te „zużyte”, które tworzą później warstwę rogową naskórka i naszą „małą tarczę”. W najgłębszej warstwie skóry znajdują się melanocyty - komórki produkujące barwnik. Decydują o kolorze naszej skóry i chronią organizm przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Skóra właściwa znajdująca się pod naskórkiem jest wodnym magazynem (skóra młodej osoby zawiera aż 70% wody) i co ciekawe stanowi średnio 6% masy naszego ciała.
Przy pielęgnacji skóry osób dorosłych fantastycznie sprawdza się olej sojowy oraz kokosowy. W przypadku soi warto zwrócić uwagę na oznaczenie, że nie jest modyfikowana genetycznie, co zagwarantuje nam odpowiednie oznaczenie na opakowaniu. Bezpieczny dla alergików jest również olej sezamowy, makadamia oraz migdałowy. Tlenek cynku działa łagodząco i przeciwzapalnie, natomiast kwas hialuronowy, który jest naturalnym składnikiem naszej skóry jest doskonale przez nią tolerowany.

Skóra dzieci

Naukowcy uważają, że obecnie 60% dzieci ma problemy ze skórą, a należy pamiętać o tym, że im szybciej będziemy podawać skórze chemię, tym większe ryzyko wystąpienia alergii. Bardzo często nawet kosmetyki z serii aptecznych są źle tolerowane przez skórę ze względu na ich chemiczny skład.

Dzieci mają skórę wrażliwą i delikatną z natury. Bardzo częstym problemem jest obecnie choroba atopowa, która polega na tym, że zmniejsza się odporność bariery skórnej na środowisko zewnętrzne. Dziecko może odziedziczyć ją po kimś z rodziny lub może być ona wynikiem przypadkowej mutacji genetycznej. Niestety skórę atopową ma się całe życie i wymaga ona szczególnej pielęgnacji, zwłaszcza do 3 roku życia. Starsze dzieci uodparniają się na wiele czynników środowiskowych - powiedzenie „brudne i szczęśliwe” ma swoje przełożenie na szybkość nabierania cech odporności. Dziecko chowane w sterylnych warunkach nabiera naturalnej odporności dużo później niż takie, któremu pozwala się ubrudzić. Ciekawostką jest teza postawiona w latach 40. i 50. dwudziestego wieku, iż AZS (Atopowe Zapalenie Skóry) był diagnozowany częściej u dzieci odrzucanych lub nie akceptowanych przez matki. Także zbyt stresujący tryb życia rodziców, zwłaszcza matek, potęgował AZS u ich potomstwa.

Pielęgnacja skóry dziecka

Nawet 50% tego, co nakładamy na skórę naszego dziecka, wnika do jej wnętrza. Zachowuje się ona jak gąbka, która zasysa zarówno te dobre, jak i złe substancje do organizmu. Sklepowe półki aż uginają się od produktów do pielęgnacji dzieci i niemowląt. W jaki sposób dokonać właściwego wyboru i nie dać się nabrać na piękne opakowanie? Jeżeli chodzi o produkty myjące, jak szampony lub żel 2w1, cennym składnikiem będzie prebiotyk, który normalizuje florę bakteryjną na skórze. W naturalnych produktach pielęgnacyjnych można znaleźć między innymi prebiotyk z cykorii, który wspaniale wzmacnia naturalne funkcje obronne skóry i zapobiega powstaniu ciemieniuchy. Unikać natomiast należy drażniących substancji spieniających jak Sodium Laureth Sulfate, który niszczy naturalną florę bakteryjną skóry.
Producenci używają formuły produkt nie zawiera: (tu cała lista tablicy Mendelejewa) żadnych parabenów (Methyl, Ethyl Propyl i Butyl Paraben, propylen, butylen glicol), olejów mineralnych i ropopochodnych (Mineral oil, Petrolatum, Paraffin Oil, Paraffinum liquidum), chemicznych i agresywnych detergentów (Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Myreth Sulfate, Laurylosiarczany sodu, Sodium Lauryl Sulfate = SLS, Sodium Laureth Sulfate = SLES), żadnych PEG. Niejednokrotnie produkt zawiera jednak phenoxyethanol, który nie jest naturalnym konserwantem. A zatem niestety bardzo często to tylko pobożne życzenie o naturalność produktu. Niemniej jednak, warto zwrócić uwagę na powyższą listę i faktycznie wyeliminować te składniki z „diety” skóry.

Najlepiej postawić na naturalne receptury. Dobrej jakości produkty powinny zawierać dużo olejów oraz naturalnych maseł, które uzupełnią braki w strukturze lipidowej skóry, nie powodując „efektu folii” i nie ograniczając jej dostępu do tlenu, jak ma to miejsce w produktach zawierających płynną parafinę i oleje mineralne. Doskonałą bazę natłuszczającą stanowią oleje, np. migdałowy, makadamia, babassu, arbuzowy, sezamowy oraz ze słodkich migdałów. Są one doskonałymi nośnikami pozostałych substancji aktywnych.

Baby Eco SPA – dla wymagających maluchów

Domowe SPA dla dzieci można zorganizować własnymi siłami w domu. Do pielęgnacji przydadzą się:

a) preparaty myjące bez SLS, SLES,

b) czyste masło shea, masło awokado, masło lub olej babassu, masło makadamia - można również wybrać formę olejową, jednak masło jest dużo bardziej odżywcze,

c) olej arbuzowy.

- Mamom, które chcą skorzystać z pomocy specjalistów, może także pomóc wizyta  w Baby Eco SPA - mówi Justyna Żukowska, specjalista kosmetologii, Manager SPA Cottonina Villa & Mineral SPA Resort w Świeradowie-Zdroju. - Wszystkie zabiegi stworzono w sposób, który wzmacnia naturalne funkcje skóry dziecka i wspomaga jej rozwój. Możliwość skorzystania z nich mają maluszki od pierwszego miesiąca życia oraz osoby z bardzo wrażliwą skórą, które często nie mogą dobrać dla siebie właściwej pielęgnacji. Zabiegi wykonuje się w warunkach przyjaznych dzieciom. Mama lub tata mogą w nich uczestniczyć jako obserwatorzy i dzięki temu nauczyć się prawidłowego wykonywania masażu lub, w wypadku starszych dzieci, cieszyć się wspólnie spędzonym czasem i skorzystać wraz z dzieckiem z właściwości pielęgnacyjnych naturalnych produktów - dodaje ekspert.