Co po powrocie do pracy?

Pierwszym z praw matki, która powróciła do pracy z urlopu macierzyńskiego, jest obowiązek pracodawcy udzielenia jej urlopu wypoczynkowego, bezpośrednio po takim urlopie jeśli o to zawnioskuje. Jeśli zaś chodzi o powrót na stanowisko pracy, to zgodnie z generalnie przyjętą zasadą, kobieta po zakończeniu urlopu macierzyńskiego ma prawo wrócić na swoje dotychczasowe stanowisko.

- Często zdarza się jednak, że podczas nieobecności pracownicy w zakładzie pracy dochodzi do różnych zmian organizacyjnych, na skutek których jej poprzednie stanowisko pracy zostaje zlikwidowane. W takiej sytuacji pracodawca powinien zaproponować powracającej do pracy mamie stanowisko równorzędne z tym, które zajmowała przed udaniem się na urlop. Jeśli również to nie jest możliwe, musi zapewnić jej inne, odpowiadające kwalifikacjom zawodowym – tłumaczy Marta Kosakowska, aplikant adwokacki TGC Corporate Lawyers.

Trzeba dodać, że bez względu na to, która opcja zostanie zastosowana, powracająca do pracy mama ma zagwarantowane wynagrodzenie takiej wysokości, jakie otrzymywałaby, gdyby nie korzystała z urlopu. Oznacza to, że jeśli podczas jej nieobecności w firmie miały miejsce podwyżki bądź też redukcje wynagrodzenia, będą one dotyczyć również jej pensji.

Karmienie niemowlaka w pracy?

Młoda mama, która karmi dziecko piersią, nie jest pozostawiona sama sobie. Jeśli złoży specjalne oświadczenie, będą jej przysługiwać dwie półgodzinne przerwy wliczane do czasu pracy.

- Przerwy te można połączyć i wykorzystać tak, że dzień pracy będzie rozpoczynał się lub kończył godzinę wcześniej. Jeśli jednak pracownica pracuje przez czas krótszy niż 4 godziny dziennie, taka przerwa jej nie przysługuje. Gdy pracuje nie dłużej niż 6 godzin dzienne przerwa wynosi pół godziny, a jeśli karmi więcej niż jedno dziecko czas ulega wydłużeniu i wynosi dwa razy po 45 minut. Co ważne, przerw udziela się na podstawie oświadczenia młodej mamy złożonego u pracodawcy - mówi Marta Kosakowska.

Krótszy czas pracy

Pracownica, która ma prawo do urlopu wychowawczego, i której wymiar czasu pracy jest wyższy niż połowa tzw. „pełnego etatu”, po powrocie z urlopu (np. macierzyńskiego) ma prawo wnioskować o zmniejszenie ilości czasu spędzanego w pracy.

- Można go obniżyć maksymalnie do połowy pełnego wymiaru. To jednak pracownica musi poinformować pracodawcę, ile godzin dziennie chce pracować i jak długo taki okres ma trwać. Ten z kolejni, taki wniosek musi uwzględnić – dodaje ekspertka.

Warto podkreślić, iż w okresie korzystania z tego przywileju kobieta objęta jest szczególną ochroną przed zwolnieniem, analogicznie jakby korzystała z urlopu wychowawczego, nie dłużej jednak niż przez 12 miesięcy.

Prócz praw opisanych wyżej trzeba również dodać, że kobiety, która opiekuje się dzieckiem poniżej czwartego roku życia, pracodawca nie może oddelegować poza stałe miejsce pracy, nie może zatrudniać jej w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej oraz w systemie przerywanego czasu pracy, chyba że wyrazi ona na to zgodę. Co więcej, pracującym matkom, aż do ukończenia przez dziecko 14 roku życia przysługuje również możliwość skorzystania z płatnego zwolnienia od pracy w wymiarze dwóch dni rocznie.