To rytuał, który w przedszkolu numer 317 w Krasnojarsku praktykowany jest od ponad 15 lat. Biorą w nim udział - oczywiście za zgodą rodziców - już dzieci czteroletnie. Program, który ma wzmocnić odporność najmłodszych, to regularne wyjścia do sauny oraz polewanie się wodą na mrozie i ćwiczenia fizyczne.

Pracownicy przedszkola podkreślają, że udział w programie nie jest obowiązkowy, a maluchy, które wychodzą na mróz z wiadrem pełnym chłodnej wody, muszą być do tego przygotowane i fizycznie, i mentalnie.

Wszystko zaczyna się od wyjścia do sauny, masażu i gimnastyki. Ma to być przygotowanie do najważniejszego punktu programu - mrożącego krew w żyłach spaceru. Dzieci wychodzą na zewnątrz z wiaderkiem do połowy wypełnionym zimną wodą. Oblewają się nią i wracają do budynku.

Jak mówią wychowawczynie, procedura jest powtarzana nawet jeśli temperatura spada do -20 stopni Celsjusza. Gdy jest -25 stopni, dzieci wychodzą, by tylko pobiegać. 

Rodzice dzieci przyznają, że maluchy chorują bardzo rzadko, a gdy już złapie ich wirus, wystarczają ledwie 3-4 dni, by doszły do zdrowia.