Rozmowy o antykoncepcji są szczególnie trudne. Wielu rodziców ma wrażenie, że podejmując ten temat z dzieckiem, w pewnym sensie daje przyzwolenie na rozpoczęcie przez nie współżycia seksualnego. Jest to mylna obawa. W krajach prowadzących programy nazywane „abstinence only” (promujące całkowitą wstrzemięźliwość seksualną wśród nastolatków) odsetki ciąż nieletnich i chorób przenoszonych drogą płciową rozpoznawanych u nastolatków są istotnie wyższe niż w państwach promujących koalicję rodziców i szkół nakierowaną na promocję bezpiecznego seksu wśród młodzieży oraz powszechny dostęp do środków antykoncepcyjnych. Rozmowy o antykoncepcji są szansą na zapewnienie dziecku bezpiecznej inicjacji seksualnej i nauczenie go zdrowych zachowań w obrębie zdrowia reprodukcyjnego.

W rozmowach z nastolatkami o seksie warto pamiętać o czterech złotych zasadach. Należy rozmawiać: po pierwsze – prosto, po drugie – po prostu, po trzecie – naprawdę, a po czwarte – szybko. Co to znaczy?

1. Prosto – „Do zapłodnienia dochodzi w wyniku immisio penis i złożenia ejakulatu na tylnym sklepieniu pochwy”. To prawda, ale co z tego? Treść i forma rozmów powinna być dostosowana do wieku i wiedzy dziecka. W rozmowach najlepiej używać takiego języka jakim dziecko mówi i myśli o płciowości. Skrępowanie często maskujemy medycznymi określeniami, podajemy fakty, moralizujemy, pouczamy, czasem straszymy zamiast skoncentrować się na tym, co może przeżywać nasze dziecko i z czym wiążą się jego niepokoje.

2. Po prostu – Pogadanki na ostatnią chwilę, przed wyjazdem nastolatków pod namiot lub po znalezieniu prezerwatywy w szufladzie są tak stresujące, że treść nie przebija się przez napięcie i dyskomfort rodzica i dziecka. Edukatorzy seksualni radzą, aby o seksie rozmawiać tak po prostu – gdy pojawia się okazja, żeby coś wytłumaczyć, albo gdy dziecko o coś pyta. Nie ma tematu, który trzeba odkładać na później – o płci i seksie można rozmawiać z młodzieżą w każdym wieku dostosowując ilość informacji i ich formę do wiedzy i świadomości nastolatka.

3. Naprawdę – Mówmy jak jest, a nie jak chcielibyśmy, żeby było. Doświadczenia seksualne są przyjemne, nie trzeba nimi straszyć, ale raczej mówić o tym jak unikać ich niepożądanych konsekwencji. I co najważniejsze – jeżeli raz oszukamy dziecko, nie będzie ono zwracało się do nas po kolejne informacje. Warto trzymać się faktów, bo one są zawsze aktualne i zachęcają do dalszych rozmów.

4. Szybko – Na tyle szybko, żeby wyprzedzić pojawienie się problemu. Rozmowa o inicjacji seksualnej z 19-latką będzie w przypadku większości nastolatek równie nieadekwatna jak rozmowa o miesiączce z 16-latką. W Polsce pierwsza miesiączka pojawia się zazwyczaj w 12 roku życia dziewczynki. Rozmowy powinny wyprzedzać fakty, tylko wtedy przygotowujemy dziecko na to, co je czeka, czyniąc zmiany bardziej przewidywalnymi, redukując obawy oraz rozwiewając wątpliwości. Ponadto, zyskujemy zaufanie dziecka, stając się w pewnym sensie ekspertami potrafiącymi przygotować ich na nieznaną przyszłość.

W rozmowach z dorastającym dzieckiem warto również pamiętać o kilku sprawach:

- Współczesne metody antykoncepcyjne nie szkodzą zdrowiu i są w pełni odwracalne – środki dobrane przez lekarza dla nastolatki nie mają wpływu na płodność i nie wywołują znaczących skutków ubocznych.

- Dostępne są zarówno metody, których zastosowanie wymaga wizyty lekarskiej i zażywania PRZED kontaktem seksualnym, jak również takie, z których nastolatka może skorzystać PO niezabezpieczonym stosunku płciowym.

- Jednym ze sposobów antykoncepcji chroniącym jednocześnie przed chorobami przenoszonymi drogą płciową jest prezerwatywa. Nastolatkom zaleca się stosowanie antykoncepcji hormonalnej w połączeniu z prezerwatywą.

W rozmowach o seksie i antykoncepcji może i powinien pomóc lekarz. Na wizytę można pójść razem z córką, a jeżeli nastolatki będą sobie tego życzyły – również z jej chłopakiem. Jest to świetna lekcja odpowiedzialności i troski o zdrowie.