Koniec chwalenia! Amerykańscy nauczyciele mówią NIE wysokiej samoocenie uczniów
Nauczyciele w USA odchodzą od dominującej tam od wielu lat teorii pedagogicznej głoszącej, że wysoka samoocena uczniów jest kluczowa do osiągania sukcesów w nauce. Dyktowała ona, że trzeba ich chwalić, nawet jeżeli nie uczą się najlepiej.
- Wielkie zmiany w szkołach. Takiej reformy jeszcze nie było
- Rozdają stypendia! Szansa na pieniądze dla młodych zdolnych
- Polityka prorodzinna - jak wypadamy na tle innych krajów UE?
- Polskie przedszkole nie wychowuje, a przechowuje
- Ruszył portal edukacyjny Muzykoteka Szkolna
- Zawodówka po studiach, czyli jak magister uczy się fachu
- Imponujące efekty białostockiej akcji "Teatr dzieciom"
- Marne efekty ustawy żłobkowej: nianie wciąż na "nielegalu"
- Władze Zabrza promują wielodzietość: po prostu "Rodzina na 5+"
- Finanse gmin zagrożone. Dobiją je przywileje nauczycieli
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Teza, że trzeba podbudowywać samoocenę dzieci, prowadziła nie tylko do inflacji nagród i wyróżnień, lecz niekiedy także do sztucznego zawyżania ocen.
Obecnie jednak - jak informuje poniedziałkowy "Washington Post" - coraz więcej nauczycieli stara się ograniczać obsypywanie uczniów pochwałami bez pokrycia i oceniać ich na podstawie rzeczywistych osiągnięć i pracowitości w szkole.
Przeciwko sztucznemu wzmacnianiu samooceny uczniów ostrzegało od dawna wielu pedagogów, m.in. obecny wiceprezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Nauczycieli (AFT), profesor college'u i imigrant z Polski, Adam Urbański.
W ostatnich latach przybywa badań psychologicznych, które wskazują, że niezasłużone pochwały, którymi w szkołach amerykańskich obsypywano młodzież, nie tylko nie pomagają, lecz wręcz przeszkadzają w motywowaniu do bardziej usilnej nauki.
Jak ustaliła np. psycholog z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii, Carol Dweck, dzieci bezzasadnie chwalone jako inteligentne, częściej niż inne unikają podejmowania trudniejszych zadań z obawy, że niepowodzenie popsuje ich reputację prymusów.
Z badań psychologicznych wynika, że zasłużone pochwały za pilną naukę i podejmowanie ryzyka sprawiają natomiast, iż dzieci nie boją się wyzwań i osiągają większe sukcesy.
Dowodów na takie prawidłowości dostarczają także badania mózgu. U uczniów ciężko pracujących i rozwijających umiejętności szkolne rozwija się więcej silnych połączeń między komórkami układu nerwowego w korze mózgowej.
Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski
Źródło: PAP

























































~js2012-01-18 23:47
Wprowadzanie jest w toku.
~Tomek2012-01-17 11:21
Jeśli świat odchodzi od jakichś polit-poprawnych idiotyzmów, niechybnie te idiotyzmy zostaną wkrótce wprowadzone u nas przez naszych rodzimych kretynów.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!