W Zakopanem chcą nauki gwary w szkołach
Wprowadzenia gwary góralskiej w zakopiańskich szkołach chce radny z miasta pod Giewontem, Leszek Dorula. Jego zdaniem dzieci z Zakopanego coraz gorzej znają mowę swoich przodków.
- Tusk dał szkołę polskim dzieciom. Rodzicom puściły nerwy
- Bezpłatna pomoc psychologiczno-pedagogiczna w szkole to fikcja!
- Ruszyła V edycja konkursu "Mama w pracy"
- Jak rozpoznać udar mózgu?
- Tyle naprawdę kosztuje edukacja dziecka - najnowsze wyniki badań
- Opieka przedszkolna do poprawki!
- Dom dziecka pełni takie same funkcje jak rodzina
- Rodzice poniosą koszt wzrostu VAT na ubranka i buty
- Radny przyłapany na gorącym uczynku. "Prawko" z Ukrainy
- Jak zachęcić dziecko do podejmowania wyzwań
- Reni Jusis radzi, jak być "zielonym" rodzicem
- Ruszył portal edukacyjny Muzykoteka Szkolna
- Polszczyznę czeka rewolucja? Może jeszcze za naszego życia
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najlepszym sposobem, by gwara góralska nie zaginęła w zupełności, mogą być lekcje gwary w szkołach - mówi Leszek Dorula.
W samym Zakopanem górale stanowią mniejszość. W 38-tysięcznym mieście mieszka około 5 tys. górali. W góralskich rodzinach w mieście coraz rzadziej mówi się gwarą. - Dawniej gwarę poznawaliśmy w domach, rozmawiając z rodzicami i dziadkami wyłącznie gwarą. Teraz nasze dzieci mają większą styczność z językiem literackim niż z gwarą - mówi folklorystka Helena Pitoń.
Jak powiedział góral z Zakopanego, Jan Bafia, historia zatoczyła koło, ponieważ jeszcze w latach 80. poloniści w szkołach skutecznie zwalczali gwarę i uczyli młodych górali poprawnej polszczyzny. - Teraz sytuacja się odwróciła - mówi. W podhalańskich wsiach nie ma problemu z mówieniem poprawną gwarą. W domostwach wiejskich nadal mówi się na co dzień poprawną archaiczną gwarą - zauważa.
Za wprowadzeniem nieobowiązkowego nauczania gwary w zakopiańskich szkołach są rodzice młodych górali. - W domu czasem nie możemy dogadać się z naszymi dziećmi. Niektóre słowa są dla nich nieznane. Młodzi na co dzień wolą rozmawiać po polsku. Gdyby była taka możliwość, posłałabym dzieci na naukę gwary - mówi PAP Life mama dwójki dzieci z Zakopanego, Maria Stachoń.
Obecnie góralskie dzieci mają szansę poznawania gwary, nie tylko "z ojca na syna", ale także dzięki bogatej literaturze gwarowej i organizowaniu przez miejscowe ośrodki kultury konkursy poezji i gwary góralskiej. Najstarszy taki konkurs imienia znanego góralskiego poety, Andrzeja Skupnia - Florka, organizowany jest od 36 lat przez Tatrzańskie Centrum Kultury i Sportu "Jutrzenka".


























































~rybak2011-10-31 10:03
Dlaczego domagają się "nieobowiązkowego" nauczania? Nauczy się - dobrze. Nie nauczy się - tyz piknie. Górale też cierpią na tumiwisizm?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!