Bezpłatna pomoc psychologiczno-pedagogiczna w szkole to fikcja!
Nauczyciele za indywidualne zajęcia z uczniami domagają się pieniędzy. Ponieważ samorządy ich nie mają, dzieciom z problemami w nauce pozostają prywatne korepetycje.
- Tyle naprawdę kosztuje edukacja dziecka - najnowsze wyniki badań
- Wielkopolska skutecznie korzysta z e-tornistra!
- Opieka przedszkolna do poprawki!
- W szkolnych zerówkach trzeba płacić za pobyt dziecka
- Sensacyjne dane o nauczycielach. Nie mają studiów?
- Dobry kontakt z nauczycielem, ochroni dziecko przed agresją
- Zobacz, czym grozi oglądanie telewizji przez malucha
- Józefowicz cenzuruje TVN! Program trafił do kosza
- Z myślą o zdrowiu małych stóp
- W Zakopanem chcą nauki gwary w szkołach
- Pierwszakom z Ostrowa Wielkopolskiego lżej chodzi się do szkoły - oto powód
- Ruszył portal edukacyjny Muzykoteka Szkolna
- Ośrodki wychowawcze i ośrodki socjoterapii - jakie są zasady kierowania dzieci?
- Rząd Donalda Tuska skasował półtora miliona złotych na edukację
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od września dyrektorzy przedszkoli i gimnazjów mają obowiązek zapewniania uczniom pomocy psychologiczno-pedagogicznej. W kolejnym roku szkolnym taki obowiązek zostanie nałożony na pozostałe placówki oświatowe. Korzystanie z pomocy psychologiczno-pedagogicznej w przedszkolu i szkole ma być dobrowolne i nieodpłatne. O taką pomoc mogą wnioskować rodzice, uczniowie oraz nauczyciele. Z kolei obowiązkiem dyrektorów tych placówek jest jej zapewnienie.
Niestety, chociaż szkoły formalnie takie zespoły powołują, to te nie działają. Przede wszystkim zajmują się kilkoma uczniami w tym samym czasie, a nie każdym indywidualnie.
– Poza tym specjalistów, którzy mieli wchodzić w skład zespołów, zastępują nauczyciele po ukończeniu jedynie kursów przygotowawczych – mówi Ewa Józefowicz, dyrektor Gimnazjum nr 21 w Gorzowie Wielkopolskim.
Dodaje, że szkół nie stać na zatrudnienie wykwalifikowanych psychologów czy większej liczby pedagogów. Ponadto wskazuje, że trudno indywidualnie podchodzić do potrzeb uczniów, jeśli klasy liczą po 30 osób.
Dyrektorzy szkół przyznają, że indywidualne podejście do ucznia będzie możliwe, gdy resort edukacji narodowej wprowadzi ograniczenie liczebności klas maksymalnie do 20 uczniów.
– Zgadzam się, że nie można mówić o indywidualizacji nauczania w licznych klasach, ale ich odgórne zmniejszenie wiązałoby się z dodatkowymi kosztami – mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprezes Związku Gmin Wiejskich.
Podkreśla, że standard nauczania w takiej sytuacji zostałyby podwyższony, ale rząd musiałby zwiększyć subwencje, a na to nie ma pieniędzy.
Działanie zespołów to niejedyny problem szkół. Nie mają również pieniędzy, żeby zapłacić nauczycielom za indywidualne lekcje z najlepszymi, ale też najsłabszymi uczniami. A taki wymóg nakłada nowa podstawa programowa.
– Nauczyciele nie chcą też realizować założeń rządu bez dodatkowego wynagrodzenia – mówi Aleksander Komaniecki, prezes stowarzyszenia Przyjazna Szkoła.
Podkreśla, że bez pomocy organizacji pozarządowych i dodatkowego wsparcia rządu pomoc dla uczniów będzie tylko fikcją.
Szkoły więc w różny sposób starają się pomagać uczniom. Do tego wykorzystują tzw. godziny karciane, za które nauczyciel nie otrzymuje wynagrodzenia. Realizują je w ramach tygodniowego 40-godzinnego czasu pracy. Wsparciem dla szkół w pomocy uczniom są też pieniądze z Europejskiego Funduszu Społecznego.
– Korzystamy z unijnej pomocy. Problem w tym, że do szkół trafia tylko część pieniędzy, pozostała natomiast do pośredników i koordynatorów projektu – mówi Andrzej Antolak z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.
38,7 mld zł wynosi subwencja oświatowa na przyszły rok.


























































~beata2011-10-28 14:31
jasne,że tak...u nas od września każdy uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi ma zapewnione zajęcia i są to zarówno korekcyjno-kompensacyjne,jak i wyrównawcze ze wszystkich przedmiotów.oczywiscie wsyzstko za darmo...cały czas ta nagonka na nauczycieli i po to był ozdanie,ze domagaja sie pieniedzy..ciekawe bardzo..
~nana2011-10-27 21:07
"Niestety, chociaż szkoły formalnie takie zespoły powołują, to te nie działają. Przede wszystkim zajmują się kilkoma uczniami w tym samym czasie, a nie każdym indywidualnie."- autorowi tej obserwacji radziłabym zagłębić się w temacie, ponieważ pomoc psycholog. pedagog. to nie tylko indywidualne zajęcia specjalistyczne czy dydaktyczno- wyrównawcze, ale także w zespołach, więc nie ma co roztrząsać.
Ja pracuję w przedszkolu i tonę w dokumentowaniu pracy psychologiczno- pedagogicznej. Co raz ,niej mam czasu na inne zajęcia z dziećmi
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!