Szkoła ma obowiązek zapewnić dziecku opiekę w czasie nauki, a także w godzinach pozalekcyjnych. Część placówek kieruje się jednak własnymi wewnętrznymi regulaminami, w których określa sytuacje, kiedy to rodzice muszą przejąć ten obowiązek. Takie działanie jest niezgodne z prawem. Dotyczy to sytuacji, gdy od rodziców wymaga się podpisania deklaracji, że w dni wyznaczone przez dyrektora szkoły jako wolne od nauki to oni zapewniają dziecku opiekę.

Opiekunowie zmuszani są też do podpisywania np. oświadczenia o zapoznaniu się z regulaminem świetlicy. Ten z kolei może okazać się niezgodny z prawem i zbyt restrykcyjny. Wśród stosowanych praktyk jest np. dyscyplinowanie rodziców, którzy spóźnią się z odebraniem dziecka ze szkoły. Jedna z podwarszawskich szkół zastrzegła w regulaminie, że dziecko rodzica, który trzy razy spóźni się z jego odbiorem, jest wypisywane ze świetlicy.

– Deklaracja korzystania ze świetlicy powinna być tak skonstruowana, aby rodzic wskazał, w jakich dniach dziecko będzie tam przebywać i jak długo – wyjaśnia Andrzej Rafa, dyrektor wydziału strategii edukacyjnej z Kuratorium Oświaty w Katowicach.

Prawnicy podkreślają jednak, że działanie szkoły, która ogranicza dostęp do opieki nad dzieckiem, są niezgodne z prawem.

– Są one nieskuteczne, bardziej mają oddziaływać psychologicznie na rodziców – mówi Katarzyna Sarek, prawnik z kancelarii prawnej Raczkowski i Wspólnicy.

Dodaje, że opiekunowie, których dzieci nie są przyjmowane na świetlicy, mogą się odwołać do organu prowadzącego szkołę lub poskarżyć się rzecznikowi praw dziecka.