Lingwistka Helen Doron chce uczyć języków trzymiesięczne dzieci
Znana brytyjska lingwistka Helen Doron odwiedziła w piątek Katowice, żeby opowiedzieć o nowej metodzie nauki języka angielskiego dla dzieci w wieku od 3 do 22 miesięcy. Przyznała, że Katowice są jednym z kilku miast, w którym prowadzone są eksperymenty.
- Rekrutacja do gimnazjów - droga przez mękę
- Żłobek dla czterolatka? Tak!
- Elastyczne programy nauczania w szkołach ponadgimnazjalnych?
- Jak zapisać dziecko do szkoły średniej?
- Czy w polskiej szkole jest bezpiecznie?
- Telewizor - najwierniejszy przyjaciel dziecka
- Rodzice wciąż skazani na walkę o przedszkola
- Przedszkole wyrównuje szanse dzieci
- Dzieci wygrywają z karierą zawodową
- Oto świat widziany oczami maluszka
- Jak stymulować wzrok noworodka?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Helen Doron przyjechała do Katowic przekonywać dorosłych, że już trzymiesięczne dziecko może się uczyć języka angielskiego. "Jest to metoda polegająca na nauce języka z całą rodziną. Naśladuje sposób w jaki dzieci uczą się języka ojczystego, czyli długo słuchają zanim coś powtórzą" - powiedziała w piątek na konferencji zorganizowanej w Uniwersytecie Śląskim.
Zdaniem lingwistki "języka obcego można się nauczyć w takim stopniu jak ojczystego tylko do 7 roku życia". Dodała, że właśnie z tego powodu "warto zacząć naukę jak najwcześniej". "Dzieci są językowymi geniuszami. Kiedy wy dorośli po roku nauki np. języka japońskiego poznalibyście zaledwie podstawy, wasze dziecko uczęszczające do tamtejszego przedszkola, będzie mówiło po japońsku z doskonałym akcentem" - powiedziała.
Metoda opracowana z myślą o dzieciach w wieku od 3 do 22 miesięcy polega na zabawie, słuchaniu angielskich piosenek, oglądaniu obrazków oraz wykonywaniu poleceń nauczycielki, która przez cały czas zwraca się do dzieci używając najprostszych zdań. Doron tłumaczyła, że na tym etapie dzieci wprawdzie nie uczą się słówek, ale osłuchują z językiem i jego brzmieniem.
W trakcie spotkania został zaprezentowany film instruktażowy z trójką dzieci. Zajęcia prowadziła nauczycielka. Dzieciom towarzyszyły ich matki. "W trakcie takich zajęć jest dużo zabawy i radości. Chodzi właśnie o to, żeby dzieci motywować do nauki" - tłumaczyła Doron.
Nie wiadomo ile dzieci z Polski bierze udział w tym projekcie. Joanna Cesarz-Zbroszczyk, dyrektor regionalny i szefowa Centrum Helen Doron w Tychach, zdradziła tylko, że Katowice są jednym z miast, w których testowana jest eksperymentalna metoda.
Na sali obecna była jedna z matek, która bierze udział w tym przedsięwzięciu od października ubiegłego roku. "Feliś miał pół roku, kiedy zapisywaliśmy się na zajęcia. Nie powiedział do mnie jeszcze ani razu +mamo+, ale tańczy kiedy słucha znanych z zajęć piosenek" - opowiadała Magdalena Rurańska ze Świętochłowic. Dodała, że zgodnie z zaleceniami, nauka angielskiego powinna być kontynuowana także w domu, poprzez odsłuchiwanie płyt. Powiedziała, że jedną płytę odtwarza się zwykle 140 razy.
Polska jest jednym z 30 krajów, w których powstały centra do nauki języka angielskiego dla dzieci w wieku do 14 lat. Pierwsza w Polsce szkoła została otwarta w Tychach w 1999 roku. Obecnie w Polsce działa 176 szkół.
Źródło: PAP

























































~ll2011-05-28 10:51
Dziecko uczy sie jezyka juz w brzuchu matki. Czyli juz ciezarne powinny uczeszcac na kursy jezykowe, by sie dziecika osluchiwal z dodatkwoym jezykiem. A jezyka bez akcentu mozna sie nauczyc i po 7 roku zycia. Ta umiejetnosc nauczenia sie bezblednie akcentu i melodii zanika nieco pozniej, bo w okresie dojrzewania
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!