Artystka nie przestała pracować, jednak dba, aby synek nie odczuł jej nieobecności. Stara się, by maleństwo jak najczęściej było blisko niej.

„Cały czas gramy koncerty. Synka zabieram na nie ze sobą” – mówi Kasia Pietras.

Oczywiście na samej scenie obecność małego nie jest możliwa. Podczas występów scenicznych chłopiec ma zapewnioną dobrą opiekę na zapleczu.

Jak dokładnie ta opieka wygląda? Tego piosenkarka nie zdradza.

„Radzimy sobie za sceną po swojemu” - rzuca jedynie córka Beaty Kozidrak.

Oto największy prostak w Hollywood