Polska chce zainteresować inne kraje UE problemem dzieci, których rodzice wyjechali do pracy za granicę - dowiedział się "Dziennik Polski".

Rząd chce by tzw. eurosieroctwo stało się jednym z tematów polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. W ramach przygotowań do tego, we wszystkich szkołach trwa właśnie liczenie dzieci, których rodzice wyjechali do pracy za granicę. Wykonanie takich badań zleciło dyrektorom szkół ministerstwo edukacji, a ich wynik poznamy prawdopodobnie we wrześniu.

Gazeta zauważa, że zjawisko eurosieroctwa pojawiło się kilka lat temu wraz z falą emigracji zarobkowej Polaków. Dotyczy sytuacji, w której jedno lub dwoje rodziców zostawia w kraju dzieci i wyjeżdża do pracy za granicę. Choć problem znany jest już od dawna, MEN dopiero teraz postanowiło się nim zająć.