W Hollywood rodzice zaciągają swoje małe pociechy, głównie dziewczynki, do nowo otwartej placówki, by zrobić z nich królowe piękności na przyjęcie lub na konkurs na małą miss. Klinika oferuje maluchom m.in. maseczkę kosmetyczną ze stopionej belgijskiej czekolady za 60 dol. (ok. 180 zł), kąpiele stóp w płynie truskawkowo-cytrynowym oraz pedicure za 15 dol. czy naukę makijażu za 60 dol. - donosi "Fakt".

W ofercie jest nawet depilowanie nóg. Jeśli któraś z malutkich klientek sobie tego zażyczy, zrobią jej także biologiczną odnowę całego ciała za 80 dol. Fryzjerki troszczą się zaś o najpiękniejszą fryzurę, jaką może sobie zażyczyć mała księżniczka. Popularny jest profesjonalny manicure i pedicure dla bobasów poniżej 9. miesiąca życia - pisze "Fakt".

Za pięć dolarów obejmuje on masaż rąk i palców, obcinanie i lakierowanie paznokci. Ale szczytem przesady są utrzymujące się przez dwa tygodnie tatuaże z kryształkami Swarovskiego. Klinika jest już otwarcie krytykowana przez dziecięcych psychologów. "Te zabiegi sprawiają, że dzieci będą uważać się za piękniejsze od innych, za dorosłych. Ale to pozory. Bo wcale nie zwiększą ich poczucia własnej wartości" - ostrzega dr Dee Shepherd-Look.