W Hiszpanii rodzi się najmniej dzieci w Europie. Dlatego rząd robi, co może, by skłonić obywateli do powiększania rodzin. Wiadomo, że najlepszą zachętą są pieniądze. Dlatego premier obiecuje becikowe. Opozycja krytykuje ten pomysł. Bo prawica oskarża Zapatero o puste obietnice, które mają pomóc mu zwyciężyć w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Zapatero broni się danymi statystycznymi. Hiszpanów jest coraz mniej, a wzrasta tylko liczba emigrantów. Premier boi się, że jeśli nie będzie więcej dzieci, to splajtuje system emerytalny - nie będzie z czyich składek wypłacać emerytur.