Przez najbliższe miesiące, a może lata będzie najważniejszym autorytetem dla Ciebie. To on powie, co robić, gdy maluch gorączkuje, ma nawracające katary czy kolkę uniemożliwiającą spokojny sen. Jemu będziesz się zwierzała z problemów z karmieniem, dzieliła niepokojem o zawartość pieluszki lub niewystarczający apetyt szybko rosnącego dziecka.

Pediatra, któremu powierzysz troskę o zdrowie twojej creczki czy syna, nie może być osobą, do której nie masz zaufania. To jest podstawa dobrego kontaktu nie tylko twojego, ale też dziecka z lekarzem. Niemowlęta instynktownie wyczuwają nastrój matek i natychmiast się do niego dostrajają. Jeśli będziesz spięta, maluch także okaże nieufność wobec lekarza. Jeśli natomiast wyczuje, że podczas wizyty twoje ciało jest rozluźnione, a głos brzmi łagodnie i spokojnie, on również się odpręży.

Kiedy zacząć poszukiwania?
Nie czekaj do porodu, już teraz zrób rekonesans. Będąc w ciąży, przeznacz trochę czasu na to, by „rozpoznać rynek”. To pozwoli ci bez pośpiechu rozważyć wiele opcji, a także zastanowić się, jakie są twoje oczekiwania wobec lekarza. Pamiętaj tylko o jednym - wybrany przez ciebie fachowiec powinien spełniać jak najwięcej twoich oczekiwań, ale nie spodziewaj si, że znajdziesz takiego, który będzie im odpowiadał w 100 procentach. Nie stresuj się także, jeśli po kilku wizytach okaże się, że między wami „nie iskrzy”. Zwróć się wtedy do kolejnej osoby z twojej listy. Mając taką listę, nie musisz wykonywać nerwowych manewrów ani zdać się na łut szczęścia, idąc do pierwszego dostępnego lekarza, gdy maluszek znów zacznie niedomagać.

Gdzie szuka podpowiedzi?
Najłatwiej ma mama, która jest otoczona innymi matkami. One na pewno doradzą jej odpowiednią osobę. Problemem może być tylko, na kogo z kilkuosobowej listy się zdecydować. Najtrudniej ma ta mama, która wyjechała do innego miasta i nie ma jeszcze zbyt wielu znajomych w podobnej sytuacji. W obu przypadkach pomocne mogą okazać się poniższe sposoby. Poczta pantoflowa - to najczęstszy, bo też najbardziej skuteczny sposób dotarcia do fachowców, czyli także lekarza. Zapytaj sąsiadkę z nieco starszym dzieckiem, a najlepiej z dwójką. Taka mama ma częstszy kontakt z pediatrami, jeśli nawet nie wskaże najlepszego, to ostrzeże przed tym, z którego pomocy była niezadowolona. Dobrym źródłem są też kuzynki i przyjaciółki, a także koleżanki z pracy. Nawet nie wiesz, ile ludzie o sobie nawzajem wiedzą. Możesz np. usłyszeć, że „w przychodni obok twojego domu pracuje fantastyczna pediatra, wiem, bo kiedyś mnie leczyła, a teraz wożę do niej moje dzieci, choć dla mnie to teraz drugi koniec miasta”.

Fora internetowe - jest ich całe mnóstwo, nie tylko te ogólnopolskie, ale też lokalne. To współczesna odmiana poczty pantoflowej. Pamiętaj jednak, że kiedy rady udziela ci znana osoba, to zwykle wiesz, czy możesz jej opinii ufać czy raczej nie, a w wymianie internetowej masz do czynienia z anonimowymi rozmówcami. Z drugiej strony, jeśli nazwisko jakiegoś pediatry lub adres przychodni powtarza się w wielu postach, to dobry znak. Warto go sprawdzić. Ginekolog prowadzący ciążę (środowisko lekarskie jest dość hermetyczne, lekarze pokrewnych specjalności znają się nie tylko zawodowo, ale też towarzysko), który zdążył już cię poznać, wie, jakiego typu pediatra wzbudzi w tobie największe zaufanie. Pamiętaj jednak, że ostateczna decyzja należy do ciebie. Jeśli uznasz, że inny specjalista z różnych względów (np. jest bardziej dostępny) bardziej ci odpowiada, nie czuj się winna, że właśnie jego wybrałaś.

Pierwsze wrażenie i co dalej?
Jeśli korzystasz z państwowej służby zdrowia, swój wybór będziesz mogła zweryfikować najwcześniej podczas pierwszej wizyty z dzieckiem. Decydując się na prywatne ubezpieczenie, masz możliwość spotkania się z wytypowanym lekarzem wcześniej. Ale nawet w przydomowej przychodni Narodowego Funduszu Zdrowia możesz podejść do kończącego przyjęcia lekarza, by zamienić z nim kilka słów. Krótka rozmowa też podpowie ci, czy sposób bycia lekarza ci odpowiada. To jest ważniejsze, niż myślisz. Jeśli wyczuwasz dystans („przyjmuję tylko zapisanych pacjentów”), lekarz nie ma czasu na rozmowę i okazuje zniecierpliwienie („najpierw niech pani urodzi, a potem martwi się o choroby dziecka”, „przepraszam, ale pacjenci czekają”, choć poczekalnia jest pusta) trudno będzie ci szczerze dzielić się z nim swoimi obawami. Podświadomie możesz także lekceważyć jego zalecenia albo każdą jego opinię sprawdzać u innego pediatry, co dla dziecka będzie stresujące i szkodliwe.

Pamiętaj, że lekarze mają różne metody leczenia, co nie znaczy, że któraś jest zła. Czasem warto odbyć nawet dwie albo trzy takie wstępne wizyty u różnych lekarzy, żeby - gdy pojawi się taka potrzeba - pójść do „znajomej i wypróbowanej” pani doktor, i z pełnym zaufaniem powierzyć jej opiece swój największy skarb.

Twoja lista życzeń
Dla jednej mamy istotne będzie to, żeby przychodnia była blisko i wizyty odbywały się w ramach NFZ, dla innej, żeby lekarz był dostępny pod telefonem także w nocy, a wizyta umawiana z dokładnością do kwadransa, aby dziecko nie czekało wśród innych chorych maluchów. Jeszcze inna woli, by lekarz stosował nie tylko chemiczne leki, ale też naturalne metody, np. ziołolecznictwo. To są najważniejsze kryteria według internautek.

Dopisz do tej listy swoje oczekiwania i uporządkuj je według ważności:
- lekarz zna najnowsze metody leczenia;
- liczy się głównie jego doświadczenie;
- gabinet musi być blisko (można tam dojść z wózkiem);
- do przychodni jest wygodny podjazd;
- w przychodni są udogodnienia dla matek z dziećmi (przewijaki, pokój do karmienia);
- dzieci chore i zdrowe nie stykają się, wchodzą osobnymi wejściami i przyjmowane są w osobnych gabinetach;
- jest możliwość zamówienia wizyty w domu przez pediatrę leczącego dziecko;
- w nagłych przypadkach można dzwonić do lekarza poza godzinami pracy. Na wizytę można zapisać się przez telefon bądź internet i być przyjętym w tym samym dniu;
- lekarz jest chętny do udzielania informacji, nie lekceważy spostrzeżeń matki;
- nie boi się o swój autorytet i konsultuje trudniejsze przypadki z innymi specjalistami;
- ma życzliwy stosunek do dziecka, potrafi odwrócić jego uwagę podczas badania;
- nie forsuje karmienia piersią jako jedynej metody żywienia malucha. Jeśli jeden specjalista spełnia tylko trzy warunki, ale te umieszczone na początku twojej listy, a drugi pięć, ale z dalszych pozycji, wybierz tego pierwszego. Liczy się, jak zawsze, jakość, a nie ilość.