Katarzyna Kolenda-Zaleska, dziennikarka, mama 12-letniej Ani

Kiedy Ania miała 4 lata, uwielbiała "Teletubisie". Pamiętam, że kupowałam jej te bajki na video. Mogę zapewnić, że ich treść nie wpłynęła na jej życie. W żadnym wypadku! Nie widzę w nich zagrożenia dla dzieci. Nie zastanawiam się, jakiego koloru jest Tinky Winky, ani dlaczego nosi torebkę. Po prostu nie mam chorej wyobraźni jak ci, którym ten problem spędza sen z powiek.


Maria Seweryn, aktorka, mama 10 –letniej Leny i
2,5-letniej Jadzi

Oczywiście, że pozwalam Jadzi oglądać "Teletubisie". I ani trochę się nie boję, że źle na nią wpłyną. Cała ta sprawa z ustalaniem czy bajka ma homoseksualny podtekst jest dla mnie śmieszna. Naprawdę bardzo się uśmiałam słysząc, że będzie dochodzenie czy Tinky Winky to gej.

Renata Dancewicz, aktorka, mama 4-letniego Jurka

Proszę mi wierzyć: ani trochę mi nie przeszkadza, że jeden z teletubisiów nosi torebkę. W ogóle nie zastanawiam się, czy jest homoseksualistą. Mój synek kiedy był młodszy, chętnie oglądał tą bajkę i do głowy mi nie przyszło żeby mu tego zabronić. Nie wierzę, żeby mogła źle na niego wpłynąć. Myślę, że całe to dochodzenie, czy teletubiś to gej, to jakiś sztuczny, zastępczy problem, wymyślony po to, żeby uniknąć rozwiązywania prawdziwych problemów .

Magda Kumorek, aktorka, mama 3-letniego Franciszka

Mój syn jest fanem "Teletubisiów". Razem je oglądamy, zbieramy też wszystkie gadżety związane z teletubisiami, jakie pokazują się na rynku. Uważam, że to świetna bajka dla młodszych dzieci. Zresztą przygotowana pod okiem psychologów, więc nic złego nie może z niej wynikać. Szukanie w bajce na siłę ukrytego geja, to bzdura. W ogóle to co się teraz dzieje w Polsce to jakieś szaleństwo.

Kinga Rusin, dziennikarka, mama 10-letniej Poli i 7-letniej Igi

W ogóle nie jestem zwolenniczką sadzania dziecka przed telewizorem, nawet przed takim programem, który ma go uczyć koncentracji czy innych pożytecznych rzeczy. Zdecydowanie lepiej, kiedy robią to rodzice, bo telewizja przecież nie jest interaktywna. Dlatego też nie jestem szczególną wielbicielką Teletubisiów. Ale na pewno nie jest to zły program i kilkakrotnie oglądałam go z moimi dziećmi, kiedy były małe. Sądzę natomiast, że osoba, która mówi: ta bajka może nieść podteksty homoseksualne, ze względu na to, że Tinky Winky nosi czerwoną torebkę nie spędziła ani 10 minut z małymi dziećmi. W przeciwnym razie wiedziałaby, że dzieci do 3 lat bawią się tym, co mają pod ręką, bez rozróżnienia na męskie i żeńskie. Dopiero z czasem, rodzice poprzez swoje zachowania niesłusznie utrwalają w nich schematy związane z płcią: chłopiec - to samochody i piłka nożna a dziewczynka - lalki. A ja uważam, że trzeba pozwolić dziewczynce zagrać „w nogę” a chłopcu pobawić się lalką. W każdym razie pomysł, że Teletubisie promują homoseksualizm to brednia, wyrosła na gruncie bezmyślnie powielanego stereotypu.