Daj mu szansę poznać, jak smakuje ser feta, ogórek małosolny, twarożek z czosnkiem, śledź. A nuż wytrawne smaki przypadną mu do gustu. Jarzyn nie trzeba dwulatkowi gotować do pełnej miękkości, a mięsa serwować w formie tylko pulpetów. Zamiast owoców ze słoiczka wręcz dziecku do łapki soczystą brzoskwinię albo kawałek słodkiego jabłuszka. Dziecko poradzi już sobie z pieczywem pełnoziarnistym czy waflami ryżowymi, którymi zastąpisz mu miękkie bułeczki. Już nie musisz przecierać, siekać, ugniatać, miksować. Malec może już chrupać surową marchewkę, jeść kawałki kotleta, wcinać kabanosa. Jeśli jednak ma kłopoty z gryzieniem, zacznij od drobnych kluseczek, jogurtu z kawałkami świeżych owoców, pieczonej ryby.

Warto w tym czasie przyzwyczajać dziecko do zdrowych nawyków żywieniowych. Maluch z pewnością będzie gorąco pragnął jeść chipsy, w których opakowaniach są fajne karty, kolorowe żelki, pachnące gumy. Pamiętaj, że słodycze uzależniają. Naucz się odmawiać, tłumacząc, dlaczego to robisz. Mów o popsutych ząbkach, bolącym brzuszku. Niech wie, że jest dobre i złe jedzenie. Ale nie bądź twarda jak głaz. Co jakiś czas ustąp. Zupełnie zakazany owoc kusi jeszcze bardziej.

Tadek niejadek

Nie pomaga ani "Zobacz, leci samolocik", ani zastęp misiów siedzący z dzieckiem przy stole. Maluch zaciska buzię, kręci głową, nie chce jeść i już. Problemy z apetytem ma około 30 procent dwulatków i trzylatków. Jak sobie z tym radzić?

- Poczekaj, aż niejadek zgłodnieje. Nic się nie stanie, jeśli nie będzie jadł przez cały dzień. Żaden człowiek, mały też, sam się nie zagłodzi. Dzieci mają instynkt pokarmowy, dzięki któremu wiedzą, czego i ile im potrzeba.

- Zmniejsz liczbę posiłków.
- Na śniadanie, zamiast kanapki, podaj dziecku owoc, może obiad zje z większym apetytem.
- Bunt przy stole nie zawsze ma bezpośredni związek z jedzeniem, tylko z niedawno odkrytym własnym "ja", które każe się sprzeciwiać poleceniom mamy. Nie wchodź w otwarty konflikt, nie pokazuj, że aż tak bardzo Ci zależy, żeby pociecha zjadła rosołek.
- Pozwól maluchowi decydować, co ma zjeść. To, co Tobie smakuje, dla niego może być obrzydlistwem. Ma do tego prawo.
- Zmniejsz porcje.
- Wyklucz z jadłospisu dziecka wszelkie przekąski, zwłaszcza batoniki, chrupki itp.
- Stawaj na głowie, żeby dieta była różnorodna. Zaskakuj niejadka. Może trafisz?
- Przedstaw dwie propozycje menu i pozwól, żeby dziecko wybrało. Będzie miało poczucie, że samo decyduje.
- Pobaw się w kanapki z buzią ze szczypiorku i oczami z plasterków rzodkiewek.
- Nie podawaj napojów przed posiłkiem.
- Nie poganiaj dziecka przy stole.
- Jedzcie rodzinnie. Tak jest przyjemniej i weselej.
- Nie zmuszaj, kiedy zje choć trochę. Jeśli twierdzi, ze już się najadło, uszanuj to.

- Wciągnij malca w przygotowywanie posiłków.

Tłuścioszek

Jeśli zauważyłaś, że Twój maluch jest pulchniejszy od innych dzieci, bawiących się placu zabaw, ma podwójny podbródek i wałeczki tłuszczu na ciele, najprawdopodobniej ma nadwagę. Postaraj się go trochę odchudzić.

- Przyjrzyj się diecie swojego smyka. Lubi czekoladę, za cukierki dałby się pokroić, uwielbia colę? Wprowadź mu zamiast tego słodkie, ale owocowe przekąski.

- Nie zwalaj wszystkiego na geny. Dlaczego synek ma być szczupły, skoro mąż taki nie jest? A może i tata, i synek potrzebują więcej ruchu? Może zrezygnują z chipsów podczas wspólnych gier przy komputerze?

- Jeśli grubaskiem jest niemowlę karmione mlekiem mamy, nie podawaj mu piersi za każdym razem, gdy płacze. Postaraj się uspokoić je inaczej, może wcale nie jest głodne, tylko spragnione Twojego towarzystwa.

- Jeśli karmisz mlekiem modyfikowanym, nie wsypuj więcej proszku, niż trzeba.

- Naucz pić dziecko wodę.

- Nie zmuszaj dziecka, żeby za każdym razem zjadało wszystko z talerza.

- Nie nagradzaj lizakiem.

- Pobiegaj z nim, nie woź cały czas w wózku. Kup mu rowerek, a może zapiszecie się na basen.

- Nie smaż, tylko piecz. Śmietanę zastąp jogurtem, mniejszą ilością masła smaruj kanapki, gotuj na parze, zrezygnuj z tłustych wędlin.

- Nie kupuj dziecku słodkich napojów gazowanych.

Odpowiednie dla dziecka

Mleko i nabiał - powinny być tłuste (tłuszcz zwierzęcy jest niezbędny dla rozwoju układu nerwowego), to także nieocenione źródło białka i wapnia potrzebnego dla kości.

Mięso - dla dzieci najlepsze jest białe: kurczak, indyk, królik. Maluchom odradza się jeść wołowinę - bo zawiera zbyt dużo żelaza.

Ryby - serwuj je maluchowi co najmniej dwa razy w tygodniu. Gdy kręci nosem na filet, podawaj mu rybne kotlety mielone, bo ryby to źródło zdrowego tłuszczu i jodu.

Warzywa i owoce - bez ograniczeń. Witaminy i sole mineralne dla organizmu, który rośnie, są niezbędne.

Pieczywo, makarony, kasze, ryż - dwulatek to wulkan energii, a tą czerpiemy właśnie z węglowodanów.

Oprac. na podst. "Olivii"