1. CHODZENIE

dzieci, które podczas swojego pierwszego urodzinowego przyjęcia już biegają, ale większość z nich dopiero próbuje chodzić. Roczniak zwykle umie stać, ale lubi, żeby obok było coś lub ktoś, kogo można się złapać. Z reguły chodzi trzymany za rączkę. Każde dziecko ma swoje pomysły na przemieszczanie się. Przesuwa się na pupie w pozycji siedzącej albo jest mistrzem w chodzeniu dookoła pokoju, trzymając się mebli i ścian. Samodzielne chodzenie to umiejętność, którą większość dzieci osiąga między 13 a 15 miesiącem życia. Jeśli twój malec zacznie chodzić, mając 18 miesięcy, też nie ma powodów do niepokoju. Pierwsze kroki wcześniej wychodzą maluchom odważniejszym, drobniejszym i energiczniejszym. Jednak kilka upadków może zuchwalca na jakiś czas przystopować. Nie jest to powód do zmartwienia, bo pragnienie zdobycia nowej umiejętności jest tak silne, że po kilku dniach ponawia próby.

Gdy dziecko zaczyna chodzić, jego organizm wytwarza endomorfiny, które zapewniają mu przypływ energii i nie pozwalają na zbytnie rozczulanie się nad guzami. Jeśli twój maluch jest duży i ostrożny, może się nie spieszyć z nauką chodzenia. Pediatrzy są zgodni w tym, by dzieci nie poganiać. Ale naszym zadaniem jest ułatwianie im rozwoju. Dlatego nie noś cały czas rocznego dziecka na rękach. Daj mu jak najwięcej przestrzeni. Wszyscy wiemy, że maluchy w tym wieku to mistrzowie w robieniu bałaganu. Raczkując, potrafią osiągnąć każdy cel i poruszają się w ten sposób z prędkością odrzutowca. Dlatego powinnaś pomyśleć o nowych zabezpieczeniach w domu: zaślepkach do gniazdek, ogranicznikach do drzwi, plastikowych skobelkach do drzwiczek szafek.

2. MÓWIENIE

Roczniak może trochę zamilknąć, bo nauka chodzenia zabiera mu sporo sił i koncentracji, a dzieci w tym wieku nie mają podzielnej uwagi. Słowem wypowiadanym ze zrozumieniem jest „daj” oraz „mama” i „tata”. Teraz możesz być pewna, że „mama” oznacza ciebie. Tata też może mieć powód do radości, bo często właśnie „tata” to pierwsze słowo wypowiadane przez dzieci. Ale niekoniecznie, bo niektóre maluchy długo nie wypowiadają głoski „t” lub mylą ją z „k”. Babcia może być nazywana już „babą”. Wiele dzieci mówi już „nie” i żeby nie było wątpliwości, kręci przecząco głową. Roczne dziecko uwielbia powtarzać wyrazy dźwiękonaśladowcze. Wie, że pies to hau, hau, kot to miau, miau, zegar to cyk, cyk, krowa mu. Ale nie zawsze to wypowiada. Czas między pierwszym a drugim rokiem życia, to czas wyrazów. Dopiero dwulatek zaczyna łączyć je w zdania. Pełnymi zdaniami porozumiewa się trzylatek.

3. JEDZENIE

Dziecko, które skończyło 12 miesięcy, może stracić apetyt, bo nie rośnie już tak szybko, jak dotąd. Dla niepotrafiącego przemieszczać się niemowlęcia posiłki stanowiły atrakcję dnia. Teraz sytuacja się zmieniła. Roczniak nie lubi tracić czasu na jedzenie, zachowuje się tak, jakby odzyskał wolność. Teoretycznie roczne dziecko może jeść już niemal wszystko, tylko że nie bardzo ma na to ochotę. Ale możesz próbować.

Na stole malucha może pojawić się: jogurt, kefir, twarożek, jajecznica, makaron, pierożki, ciasto. Same pyszności. Niech pozna smak cykorii, sałaty, rzodkiewki. Nadszedł też czas na cytrusy: pomarańcze, mandarynki, grejpfruty, limonki, cytryny. Nie zaleca się podawać wszystkich naraz, bo to silne alergeny. Roczne dziecko może jeść prawie wszystko to, co rodzice, pod warunkiem, że nie jest: ostre, ciężkostrawne, niezdrowe, tłuste. W tym wieku wiele dzieci ma ochotę na samodzielne jedzenie. Mimo bałaganu, który się z tym wiąże, powinnaś maluchowi na to pozwalać.

Większość mam karmiących naturalnie, planuje odstawienie rocznego dziecka od piersi. Nie ma jednak co liczyć, że maluch sam podejmie taką decyzję. Sporo dzieci w tym wieku domaga się piersi nawet kilka razy podczas nocy.

4. ROZUMIENIE

Z rocznym maluchem można coraz lepiej się porozumieć. Jeśli będziesz z nim często oglądać książeczki, bezbłędnie wskaże obrazki przedstawiające zwierzątka lub zabawki. Roczniak, jeśli ma ochotę, wykonuje i rozumie proste polecenia, na przykład: „Daj lalę”, „Gdzie piłka?”, „Pokaż babcię”, „Gdzie babcia ma oko?”, „Otwórz buzię”. Jeżeli ma dobry humor, współpracuje przy ubieraniu, myciu czy innych codziennych czynnościach. Ale na jego skuteczną pomoc nie możesz jeszcze liczyć. Jak najwięcej baw się z dzieckiem, rozmawiaj, objaśniaj świat, a nie spostrzeżesz się, kiedy zacznie zadawać ci pytania typu: „A co to znaczy mistyk?”.

5. ZABAWY

Lubi pluskać się w wannie (nie zostawiaj dziecka samego w łazience), gnieść papier (uważaj, żeby nie zjadło), wie, jak się bawić zabawkami zgodnie z ich przeznaczeniem (nie każde). Potrafi wciskać guziki, przekręcać pokrętła, cieszyć się światełkami i dźwiękami. Intrygują go różne faktury, kształty, kolory. Sprawniejsze maluchy zaczynają się przemieszczać na zabawkach - jeździdełkach. Wiele rocznych dzieci próbuje postawić jeden klocek na drugim, ale udaje się to niewielu. Za to burzenie zawsze jest wspaniałą zabawą.

Nie miej złudzeń, że twój synek czy córeczka zajmie się zabawkami przez pół godziny, a ty w tym czasie spokojnie ugotujesz obiad. Nic z tego, kilka minut koncentracji to dla rocznego dziecka rekord. Maluch uśmiecha się na widok innych dzieci, ale nie potrafi się jeszcze z nimi zgodnie bawić. Rozgraniczenie pojęć „moje”, „twoje” to dla niego czarna magia, więc zabawy w piaskownicy zwykle kończą się wyrywaniem sobie zabawek. Nauczenie się współpracy w piaskownicy zajmie maluchowi jeszcze sporo czasu.
Oprac. na podst. "Olivii"