Amerykański aktor, Matt Damon, żartuje często w wywiadach, że miał koszmarne dzieciństwo. Jego mama była psychologiem dziecięcym i pozwalała mu bawić się jedynie drewnianymi klockami. Ale z drugiej strony, tak wytrenowana kreatywność zaowocowała Oscarem za scenariusz filmu „Buntownik z wyboru”!

Jakie zabawki są zatem lepsze dla maluchów? Proste czy skomplikowane? Te, które podobają się dzieciom, czy rodzicom? Trzy tanie czy jedna, ale za to kosztowna? Odpowiedź tylko z pozoru wydaje się prosta - dobrze dobrana zabawka ma w sobie łączyć większość tych cech.

Według psychologów dziecięcych zadaniem zabawki jest uczyć poprzez zabawę. Czyli w pierwszej kolejności dziecko musi mieć z zabawki frajdę. Warto jednak od razu rozprawić się z dwoma związanymi z tym mitami. Pierwszy mówi, że dobra zabawka to atrakcyjna zabawka - a to nieprawda, tym bardziej że atrakcyjność w oczach dziecka i dorosłego to często coś zupełnie innego. Dlatego pozwól kilkulatkowi zdecydować, czy chce się bawić śliczną lalką czy brzydszą, ale „przytulniejszą”. Drugi mit to taki, że dziecko może bawić się wszystkim. Stąd np. ekologicznie zorientowani rodzice wysypują przed maluszkiem trochę cukru albo tartej bułki i dają mu foremkę. I może ono nawet przez chwilę się tym cukrem pobawi, ale korzyść będzie z tego nikła.

Drożej nie znaczy lepiej

Dobra zabawka przede wszystkim stymuluje rozwój twojego dziecka. Co to znaczy? W przypadku maluchów do 3 roku życia warto pamiętać, że rozwój psychiczny jest ściśle związany z rozwojem ruchowym. A zatem powinniśmy dobierać dziecku zabawki raczej pod kątem aktywności fizycznej, tym bardziej że, np. piesek na kółkach rozwija też umiejętności emocjonalne (przywiązanie) oraz społeczne (opieka nad zwierzątkiem).

Fajna zabawka musi też czegoś malucha uczyć, nawet jeśli miałoby to być tylko nakładanie na siebie krążków w odpowiedniej kolejności. Satysfakcja dziecka z samodzielnego ułożenia to trudna do przecenienia pożywka dla późniejszej jego samooceny i pewności siebie.

Kupując swoim pociechom kolejne zabawki, warto też zadać sobie pytanie, czy pomogą one w rozwoju ich kreatywności i wyobraźni. Bo nieraz pewnie widziałaś, jak nowa lalka o wartości połowy babcinej emerytury lądowała w kącie po chwili zabawy, ustępując miejsca wysłużonemu misiowi bez nogi. Dlaczego? Bo misia można zabrać do „szpitala” i mu tę nogę „przeszczepić” od innego pluszaka. Lub przynajmniej zabandażować chusteczką, podawać lekarstwa z landrynek itd.

Umiesz się bawić?

Jednak dobrze dobrana zabawka to tylko połowa sukcesu. Dużo ważniejsza jest zabawa! Z badań psychologicznych wynika bowiem, że ludzie, którzy w dzieciństwie dużo i często się bawili, znacznie lepiej radzą sobie w dorosłym życiu. Ale co to znaczy „dobrze się bawić”? Pierwsza zasada – nie narzucaj swojej obecności dziecku. Jeśli wydaje się zaangażowane w samodzielną zabawę, widocznie chce to zrobić samo. Wtedy wystarczy twoja obecność nieopodal, aby malec w każdej chwili mógł poprosić o pomoc lub towarzystwo. I zasada druga – jeśli bawisz się z pociechą, pamiętaj, kto tu jest dzieckiem. Dotyczy to zwłaszcza tatusiów, którzy lubią brać sprawy w swoje ręce i sami układają puzzle albo jeżdżą samochodzikiem. Tymczasem rodzic powinien być zawsze jeden krok za maluchem i nigdy go nie wyręczać. I nawet jeśli dziecko ułoży coś źle lub nie po kolei, spokojnie poczekaj, aż samo to zauważy i spróbuje znaleźć lepsze rozwiązanie.

Jaka zabawka jest najlepsza?

Aby wybrać odpowiednią zabawkę wystarczy pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, kupując coś swojemu dziecku, staraj się wypośrodkować wartość dydaktyczno-rozwojową ze zwykłą radością z zabawy. I po drugie, unikaj pułapki „niech ono ma to, czego ja nigdy nie miałam”. Bo czy to naprawdę źle, że nigdy nie miałaś irytującej swą doskonałością lalki Barbie, tylko ukochaną szmaciankę Zuzę, która do dzisiaj leży na strychu i budzi same miłe wspomnienia?

Klocki, pluszak czy „Mały fizyk jądrowy”?

Dobrze dobrana zabawka dla twojego dziecka musi spełniać jedno podstawowe kryterium: być adekwatna do jego wieku i etapu rozwoju. Dlatego najlepiej zapoznaj się z naszą ściągawką.

OD 12 DO 20

AKTUALNY ETAP ROZWOJU
Dziecko w tym wieku lubi manipulować rączkami, zginać, popychać, wylewać itd. Zaczyna coraz pewniej chodzić i wspinać się na różne sprzęty. Interesuje je zależność skutek-przyczyna, czyli odkrycia typu: "jak upuszczę smoczek, to leci w dół" albo: "jak schowam, to nie widzę" oraz łączenie różnych zabawek, wśród których upodobało sobie te, które mają wbudowane różne elementy. Chętnie bawi się też samo. Woli towarzystwo dorosłych niż rówieśników.

ULUBIONY RODZAJ ZABAWY
Półtoraroczne maluchy kochają zabawę w berka, czołganie się i wszelkie inne gry ruchowe, które uczą koordynacji. Lubią także zabawy, w których w coś się wcielają, np. w kotka lub ptaszka. Wybierają zabawki duże, o intensywnych kolorach, które można wprawić w ruch albo wydobyć z nich dźwięk. Nie lubią zabaw drobnymi elementami, jak układanie klocków czy puzzli. To jeszcze zbyt szybko je nudzi. Lubią też, gdy im się czyta i pokazuje obrazki, które uczą się rozpoznawać.

PRZYKŁADOWE ZABAWKI
Pacynki animowane przez mamę albo tatę, mówiące lub grające zabawki, np. telefon, który dodatkowo jeszcze da się ciągnąć za sobą na sznureczku. Wszystko, co ma duże kółka i fajnie się toczy, jeśli to popchnąć albo kopnć. A także piłki, kolorowe „obwarzanki” do nakładania na drążek, beczki z ukrytymi w środku zabawkami, które można wrzucić przez duży otwór, zabawki do składania (ale z nie więcej niż pięciu i to dużych elementów), proste, miękkie i nieplastikowe lalki z „nieusuwalnym” ubrankiem. Cierpliwi rodzice mogą zaryzykować również bębenek albo cymbałki.

OD 2 DO 2,5 ROKU

AKTUALNY ETAP ROZWOJU
Przeciętny dwulatek umie już radośnie zeskoczyć ze schodka i wylądować na dwóch nogach, a także brać w rączki przedmioty i podrzucać je. Poza tym, taki maluch ma już dobrą koordynację ruchową i coraz lepszą manualną. Lubi wszystko wokół siebie dokładnie zbadać: dotknąć (pieca), pogłaskać (obcego psa) czy powąchać (mamine kremy). Próbuje też rozpoznawać niektóre kolory, kształty i rozmiary. Potrafi powiedzieć, czego chce i zaczyna cenić swoją niezależność.

ULUBIONY RODZAJ ZABAWY
Dziecko w tym wieku zaczyna lubić zabawy kreatywne, jak rysowanie, składanie, lepienie z plasteliny. Przy czym samo działanie jest ważniejsze niż jego efekt. Równie ciekawe będą proste gry społeczne, a także te, w których ono odgrywa rolę, np. postaci z przeczytanej przez rodzica książeczki. Mimo to maluch wciąż lubi zabawy angażujące ruchowo oraz te, w których swoim działaniem może spowodować jakiś efekt (np. znokautować tatę albo wydobyć miauknięcie z kota).

PRZYKŁADOWE ZABAWKI
Nadal mile widziane będą wszystkie zabawki do ciągnięcia i popychania. Albo realistycznie wyglądający samochód, który dziecko (jako kierowca) będzie wprawiało w ruch. Pojawi się też zainteresowanie klockami, które można razem łączyć, prostymi puzzlami (z około dziesięciu elementów) albo dominem z kolorami lub obrazkami. Warto też zainwestować w zabawki, które polegają na dopasowywaniu do siebie rozmaitych elementów. I lalki albo misie, które są miękkie, bo wtedy miło jest je przytulać. Pożądane są też te bardziej realistyczne (np. lalki z ruchomymi powiekami, nogami i rękami).

OD 3 DO 5 LAT

AKTUALNY ETAP ROZWOJU
Przedszkolaki mają już sprawne paluszki, potrafią szybko podnieść z podłogi groszek, aby wepchnąć go sobie do noska. Zaczynają też dostrzegać ryzyko, testując swoją fizyczną wytrzymałość. Uwielbiają grę w piłkę z prostymi zasadami oraz budowanie coraz bardziej złożonych konstrukcji. Bardzo zaczynają się interesować naturą, nauką ("A czemu mucha lata i nie spada?") i zwierzętami. Ale największe zainteresowanie budzą w nich rówieśnicy.

ULUBIONY RODZAJ ZABAWY
Kilkulatki interesują się rzeczywistością, więc chętnie będą oglądać z tobą, np. albumy ze zwierzętami i słuchać historyjek o nich. Lubią też odgrywać scenki, np. z zakupów czy wizyty w przedszkolu, samodzielnie albo używając do tego misiów. Dziewczynki zaczynają układać życie lalkom, chłopcy często organizują wyścigi samochodowe. Wśród klocków czy układanek najlepsze będą te, które trzeba składać wg określonej zasady.

PRZYKŁADOWE ZABAWKI
Zachwyt na pewno wzbudzi rowerek albo inna zabawka na pedały. A także lalki-dzidziusie, wszelkie ubranka, zestawy domowo-kawowe dla lalek itd. Opcjonalnie minifarma ze zwierzątkami albo garaż z samochodzikami. Z entuzjazmem spotkają się też kostiumy lub akcesoria ulubionych bohaterów kreskówek. A także wszelkie zabawki muzyczne, jak plastikowe minipianinko, również i takie, które grają, jeśli w nie dmuchnąć albo nacisnąć odpowiednią kombinację klawiszy. No i pistolety na piłeczki, miękkie strzałki i najprostsze gry planszowe.