Wielu rodziców sądzi, że kilkulatek jest za mały, by wdrażać go w prace domowe. Boją się, że zrobi sobie krzywdę, źle sprzątnie, że więcej będzie bałaganu niż korzyści z pracy takiego pomocnika. Natomiast gdy dziecko dorasta i staje się nastolatkiem, nagle wymagają, by zaczął sprzątać czy gotować, co więcej - są źli, że tego nie robi! A przecież nikt go nie nauczył pracy w domu! Dlatego nie czekaj, aż Twoje dziecko podrośnie - niektórych rzeczy możesz je nauczyć już teraz!

Pierwsze obowiązki

Zamiłowania do porządku można nauczyć, najlepiej przez dobry przykład! Dlatego zawsze sprzątaj zabawki, by maluch wiedział, gdzie powinny stać samochody, klocki, lalki czy książki. Szybko nauczy się, że wygodniej jest, gdy wszystkie rzeczy znajdują na swoich miejscach i z czasem też będzie je tam odkładał. Dwulatek może ci pomagać segregować zabawki na półce, wymagaj też od niego, by sam po skończonej zabawie powrzucał je np. do pudełka. Możesz też poprosić, by wytarł ściereczką rozlany sok.

Czterolatek chętnie pomoże ci zamieść okruszki, wytrze kurze, nakryje do stołu. Będzie też znakomitym kuchcikiem - dzieci uwielbiają bawić się ciastem (jak plasteliną), przystrajać je, układać wędliny na półmisku.

Natomiast pięciolatek powinien już sam zadbać o porządek wokół siebie. Dopilnuj, by włożył brudne ubranie do kosza na bieliznę lub pralki, ustawił równo kapcie i buty, powiesił kurtkę na wieszaku. Sprzątanie zabawek powinno być już jego stałym obowiązkiem, a nie przyjemnością czy karą.

Siedmiolatek może też posprzątać naczynia po obiedzie i zanieść je do zlewu, wypastować buty czy wyrzucić śmieci. Warto też nauczyć go, by prał np. swoje skarpetki czy majteczki.

Koniecznie zadbaj o bezpieczeństwo

Przyznając dziecku obowiązki w domu, pamiętaj, by nie stanowiły dla niego zagrożenia. Ty wiesz, że należy uważać na włączone palniki w kuchence, ale maluch, zaabsorbowany np. układaniem talerzy w szafce, może o tym zapomnieć. Zlecając dziecku jakieś zadanie do wykonania, postaraj się przewidzieć wszelkie ewentualne następstwa: podczas wyrzucania śmieci może wysypać na siebie zawartość kubła; pastowania butów - zjeść pastę lub wąchać ją; wycierania kurzy - wspiąć się na regał z książkami i przewrócić go na siebie... Pamiętaj też, że małe dziecko nie powinno mieć dostępu do detergentów, nie mów więc: "Weź proszek do prania z tej szafki”, lecz mu go po prostu podaj albo zaproponuj, by uprało ubranka mydłem.

Dawaj przykład

Dzieci najchętniej robią to, co dorośli. Na pewno nieraz zdarzyło się, że maluch chciał pomagać Ci w zmywaniu, praniu, odkurzaniu, myciu okien! A ty przeganiałaś go lub włączałaś bajkę, żeby Ci nie przeszkadzał. Tymczasem warto, aby dziecko chociaż czasem brało udział w prawdziwych domowych porządkach. Po prostu wymyśl mu taką pracę, którą będzie mogło wykonać samo, nie zrobi sobie krzywdy, niczego nie zepsuje i nie zrobi bałaganu. Sześciolatkowi warto wyznaczyć stałe zadania - wymagaj, by traktował je jako obowiązki konieczne do wypełniania. Ucz też dziecko, że pracę trzeba wykonać starannie, uczciwie, do końca, a nie zostawiać ją na potem lub dla kogoś.