W wysokim krzesełku przy rodzinnym stole uzbrojony w łyżeczkę malec mozolnie ćwiczy trudną sztukę trafiania do buzi. Szybko zresztą opuszcza go zapał, więc ktoś mu w tym pomaga. Czasem jedzenie znika w mig, czasem trwa to dłużej. To zależy od apetytu dziecka, ale także od atmosfery panującej przy stole, atrakcyjności małych danek, cierpliwości mamy, przykładu dawanego przez starsze rodzeństwo i wielu innych rzeczy.

Wciąż to, co najlepsze

Wydawać by się mogło, że odkąd dziecko je łyżką z talerza, można mu podawać odpowiednio mniejsze porcje tego, co jedzą dorośli. Ale nie jest to prawda. Roczne, a nawet dwuletnie czy trzyletnie dziecko wciąż nie może dostawać pokarmów ciężkostrawnych, tłustych, zawierających konserwanty i inne sztuczne dodatki. Taki maluch ma delikatny przewód pokarmowy, wyściełająca go błona śluzowa nie chroni dostatecznie przed szkodliwymi substancjami z pożywienia. Układ odpornościowy malca, wciąż niedojrzały, nie zawsze obroni go przed zatruciem pokarmowym. Oprócz tego enzymy w przewodzie pokarmowym potrzebne do strawienia "dorosłego” pożywienia w pełni rozwiną się u dziecka dopiero w czwartym roku życia. Wcześniej takie jedzenie może spowodować niestrawność. Powinnaś pamiętać, że jeśli nawet dziecko nie zachoruje od razu, toksyny z pożywienia mogą odkładać się w narządach, które przez to zaczynają wadliwie funkcjonować. Dlatego w dalszym ciągu zalecana jest podobna ostrożność jak przy karmieniu niemowlęcia: albo gotowe potrawy dla dzieci ze słoiczka, albo domowe potrawy przygotowane z rygorystycznym zachowaniem higieny i z wykorzystaniem surowców absolutnie świeżych i z pewnego źródła.

Pożegnanie z piersią

Pokutuje przekonanie, że roczne dziecko "wypada” już odstawić od piersi. Często zresztą dzieje się tak z konieczności, gdy matka ma coraz mniej pokarmu, a dziecko zdecydowanie woli karmienie z butelki. Gdy zaś matka stale ma pokarm i przebywa z dzieckiem cały dzień (na urlopie wychowawczym), nie ma żadnych przeszkód, by karmiła malca także po jego pierwszych urodzinach. Przecież w dalszym ciągu powinien dostawać mleko przynajmniej 2 razy dziennie, więc niech otrzymuje to, co dla niego najzdrowsze.

W przypadku małego alergika długie karmienie piersią jest nawet zalecane przez specjalistów. Trzeba pamiętać, że mleko matki przez cały, nawet długi, okres karmienia zachowuje pełną wartość i zapewnia dziecku skuteczną osłonę immunologiczną. Jest to szczególnie ważne w okresie, gdy do diety malucha wprowadza się coraz to nowe pokarmy.

Bywa jednak i tak, że matka z różnych przyczyn decyduje o odstawieniu dziecka od piersi. Są dzieci, które godzą się z tym łatwo, inne zaś odczuwają dyskomfort. I nie dlatego, że będą głodne, bo przecież jadają wiele innych rzeczy. Ssanie piersi w tym wieku wynika raczej z potrzeby bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Dlatego najlepiej odstawianie od piersi przeprowadzać w dłuższym czasie, rezygnując z jednego karmienia, a następnie drugiego. Taki sposób jest najlepszy zarówno dla dziecka, jak i dla matki.

Gdy odstawianie od piersi przebiega z problemami, matka powinna zadbać, by dziecko w żadnym razie nie czuło się odepchnięte czy niekochane. Potrzebuje ono w tym czasie tak wiele czułości i przytulania, ile tylko się da.

Czego mu potrzeba?

Choć nie tak szybko jak w poprzednich miesiącach, małe dziecko stale rośnie i mężnieje. Aby przebiegało to prawidłowo, w jego jadłospisie nie powinno zabraknąć kompletu witamin, biopierwiastków i innych ważnych składników odżywczych. Najlepiej to osiągnąć, gdy posiłki dziecka są urozmaicone. A oto najważniejsze zalecenia:
- karmienie na żądanie odchodzi w przeszłość. Teraz podawaj dziecku posiłki o stałych porach, najlepiej przy wspólnym stole. Dobrze jest, jeśli rodzina ma wypracowany własny pomysłowy i niestresujący rytuał;
- dziecku codziennie należy się ok. pół litra mleka, co stanowi 1/4 jego diety. Może to być kaszka, budyń z niewielkim dodatkiem cukru lub przeznaczone dla dzieci gotowe mleczne deserki (często są one wzbogacane wapniem). Trzeba zmienić rodzaj mleka z następnego (2) na typu junior (3). Mleko krowie wciąż nie jest wskazane, ale nie dotyczy to przetworów, takich jak przeznaczone dla maluchów serki i jogurty, dostarczające wapnia do budowy mocnych kości;
- mięso, ważne źródło białka i żelaza, podawaj dziecku gotowane lub duszone w warzywach. Pyszne, z umiarem przyprawione pulpeciki są lepsze niż panierowane i smażone kotlety. Nie częstujmy też małego dziecka mięsem z grilla. Z wędlin najlepsze są drobiowe i chude wieprzowe, a ideał to chude mięsko upieczone w domu albo domowy chudy pasztet;
- jeśli dziecko nie jest alergikiem, w 2. i 3. roku życia może, a nawet powinno jeść ryby. Najpierw podawaj mu gotowane, potem także wędzone. Dostarczają one białka, a także cennych kwasów tłuszczowych omega-3;
- warzywa dla małego smakosza najlepsze są zblanszowane, krótko gotowane w małej ilości wody (szybkowar) czy przyrządzone na parze. Oprócz warzyw wprowadzonych wcześniej dziecko może już dostawać rzodkiewkę, sałatę, szparagi i ogórek. Na surówki z warzyw wzdymających (np. z kapusty) trzeba jeszcze poczekać;
- dziecko, które jest teraz bardzo aktywne, potrzebuje energii. Dostarczą mu jej kasze i pieczywo (częściowo pełnoziarniste). Poza energią potrawy mączne dostarczają witamin i biopierwiastków;
- tłuszcze są dziecku bardzo potrzebne. Pamiętaj, że ok. 1/3 kalorii w całodziennym pożywieniu ma pochodzić właśnie z tłuszczu. Najodpowiedniejsze są oliwa z oliwek i olej rzepakowy (najlepiej z pierwszego tłoczenia);
- przyszedł czas na odrobinę miodu, czekolady i orzechów. Wprowadzaj je ostrożnie, obserwując, czy nie wystąpi alergia.

Im później, tym lepiej

Małe dziecko obserwuje, co jedzą rodzice i starsze rodzeństwo. Batony, hamburgery, pizza - to wszystko budzi ciekawość malca, ale nie trzeba na razie jej zaspokajać. Im później spróbuje tego rodzaju smakołyków, tym lepiej. Szczególnie niewskazane dla małych dzieci są popularne chipsy kukurydziane i ziemniaczane.

Na razie małemu dziecku powinny wystarczyć zdrowe deserki, gotowe ze słoiczków lub przyrządzone w domu. Jeśli malec ma duży apetyt i nie może się doczekać posiłku, można dać mu do schrupania świeże lub suszone owoce, obraną marchewkę lub kalarepkę czy kilka orzeszków. Dobre i zdrowe dla małych dzieci są też wafle ryżowe bez cukru lub garść płatków kukurydzianych na sucho.

Dobre rady dla mamy

* Zadbaj, by produkty na dziecięce potrawy nie traciły swoich wartości odżywczych. Owoce i warzywa przechowuj w lodówce w miejscu do tego przeznaczonym. Myj je zimną wodą bezpośrednio przed przygotowaniem posiłku, potem wrzucaj do garnka na wrzącą wodę i gotuj krótko.

* Jeśli Twoje dziecko zasypia podczas jedzenia, jest zmęczone. Lepiej, by się zdrzemnęło, a dopiero potem zjadło.

* Nie zmuszaj do jedzenia chorego dziecka. Dopilnuj tylko, by piło więcej niż zwykle. Mogą to być słabe napary ziołowe lub herbatki owocowe dla dzieci.

Co powinno jadać małe dziecko?

Codziennie - warzywa, owoce, razowe pieczywo, kasze, jogurt, przetwory mleczne
3-4 razy w tygodniu - jajka
2-3 razy w tygodniu - ryby
1-2 razy w tygodniu - mięso
1 raz w tygodniu - słodycze

Dla każdego coś smacznego

Małemu dziecku w dalszym ciągu najlepiej służy mleko zmodyfikowane, teraz typu junior. Gotowe obiadki i desery ze słoiczków czy kaszki pozwalają zapoznać malca z wieloma nowymi smakami, także egzotycznymi. Deserki nie wymagają podgrzewania, można je podawać dziecku na spacerze. Zupki i obiadki podgrzewa się w kąpieli wodnej lub przez kilkanaście sekund w kuchence mikrofalowej.

Gdy dziecko chce jeść samodzielnie

Są dzieci, które mało interesują się jedzeniem i trzeba je karmić, by w ogóle coś z trudem przełknęły. Ale są też i takie, które odznaczają się dobrym apetytem i pędem do samodzielności. Sięgają do cudzych talerzy i wybierają smaczne kąski, domagają się łyżki i starają się trafić nią do buzi. Na początku samodzielne jedzenie malca to zabawa, ale wiadomo, że już półtoraroczne, nawet średnio zręczne dziecko może jadać samo "na poważnie”. Aby jednak tak się stało, musi tę umiejętność dość długo ćwiczyć. Oczywiste jest, że taki mały stołownik nabrudzi i narozlewa co niemiara, ale to konieczne, by tę ważną czynność opanował. Musisz liczyć się z tym, że śliniaczek sprawy nie rozwiąże, bo po skończonej uczcie zupkę czy papkę możesz znaleźć nawet na plecach dziecka i oczywiście na podłodze. Jeśli jesteś miłośniczką porządku, ładu i estetyki, czekają cię trudne chwile. Aby ułatwić sobie życie, nie ubieraj malca zbyt wytwornie, a parkiet osłoń folią. Nie oznacza to, że musisz się godzić na złośliwe rozrzucanie jedzenia przez dziecko. Takie próby muszą się spotkać z Twoją łagodną, ale stanowczą dezaprobatą. Daruj mu jednak z uśmiechem to wszystko, co zdarzy się niechcący. Dobrze, gdy dziecko ma swoją zastawę stołową, a więc łyżeczki i tępe widelczyki dopasowane do rączki dziecka, podgrzewane kolorowe miseczki i specjalny kubek, który można trzymać obiema rączkami.

Jadłospis malucha

Dziecko od skończenia roku do trzech lat powinno otrzymywać 1200-1400 kcal dziennie. Najlepiej, by pożywienie było rozłożone na 5 posiłków - 3 solidniejsze i 2 lżejsze - podawanych o tych samych porach. Oto przykładowy jadłospis, który dostarczy malcowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych.

Śniadanie - zupa mleczna z lanymi kluseczkami i kanapka z wędliną, serem lub jajkiem.
Drugie śniadanie - kanapka z białym serem, owoce lub napój mleczno-owocowy.
Obiad - zupa z warzyw z indykiem i kluseczkami.
Deser - kisiel mleczny lub budyń czekoladowy.
Kolacja - naleśnik z musem jabłkowym lub kaszka manna na mleku z bananem lub sucharkiem.