Wielki projekt, który przeprowadzono w Bristolu, za pośrednictwem tamtejszego uniwersytetu obejmował rozmowy i badania z 7 tysiącami nastolatków. Z badań wynikało, że najwyższa i najsilniejsza młodzież urodziła się na przełomie sierpnia i września. Dalsze prace wykazały, że matki tych okazów zdrowia w czasie ciąży korzystały z kąpieli słonecznych. To miało korzystny wpływ na ich dzieci, nawet kiedy znajdowały się jeszcze w łonie.

MOCNIEJSZE KOŚCI, MOCNIEJSZY ORGANIZM

Profesor Jon Tobias, jeden z badaczy, zauważa, że "Szerokie kości są silniejsze i mniej podatne na złamania w wyniku osteoporozy w dalszych latach, więc wszystko co ma wpływ na wzrost kości w najmłodszym wieku jest znaczące".

Matki, które specjalnie zażywają kąpieli słonecznych, produkują w swoim organizmie, a co za tym idzie organizmie dziecka, więcej witaminy D. Nawet te panie, które po prostu przypadkowo znajdują się na słońcu podczas spaceru czy zakupów, mają dzieci o bardziej odpornych kościach.

Powstaje pytanie: czy takie wystawianie się na minimum 20-stopniowe upały jest bezpieczne, biorąc pod uwagę rosnącą wciąż dziurę ozonową i zagrożenie rakiem skóry? Lekarze uspokajają, że nie należy panikować. Trochę słońca jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Kąpiele słoneczne zażywane z rozsądkiem i przy użyciu kremu z filtrem przeciwsłonecznym są potrzebne. Brak słońca będzie dla matki i dziecka bardziej szkodliwy.

SŁOŃCE MA ZBAWIENNY WPŁYW NA DZIECI

W krajach, gdzie ilość słońca w ciągu roku nie jest tak oszałamiająca, jak w powiedzmy w słonecznej Kalifornii, kobiety mogą ratować się suplementami witaminy D w tabletkach. Szczególnie jeśli ich dzieci mają urodzić się w zimowych, ponurych miesiącach. Jednak branie leków powinno odbywać się wyłącznie po konsultacji z lekarzem!

W tej chwili brytyjska organizacja zajmująca się artretyzmem i osteoporozą (The Arthritis Research Campaign) prowadzi badania, które mają powiedzieć, czy podawanie kobietom w ciąży witaminy D rzeczywiście wzmacnia kości dziecka, a potem chroni przed osteoporozą. Rzeczniczka prasowa organizacji powiedziała, że: "Choć większość osób może uzyskać niezbędne dla organizmu elementy ze swojej diety, akurat Brytyjczycy, z powodu braku słońca mają niedostatek witaminy D".

Można założyć, że w Polsce, gdzie ładna pogoda utrzymuje się mniej więcej od kwietnia do końca września, jest podobnie. Czy witamina D będzie następnym kwasem foliowym, który polskie kobiety zaczęły masowo stosować po informacji, że zapobiega on uszkodzeniom tzw. cewy nerwowej u płodu i ma pozytywny wpływ na wagę i rozwój noworodków? Zobaczymy.