Żeby dziecko nie cierpiało u dentysty...
Czy wizyta z dzieckiem u dentysty musi być dramatem związanym z głośnymi wrzaskami i protestami? Jak pomóc młodemu człowiekowi przetrwać wizytę u stomatologa, by nie cierpiał? Okazuje się, że w sukurs może przyjść gaz rozweselający.
- Mamo, ja nie chcę jeść zwierząt!
- Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko
- Ratunku, jestem macochą!
- Czy Twoje dziecko słyszy prawidłowo?
- Jak zwalczyć gorączkę u małego dziecka
- Sprzątaczka po godzinach leczyła zęby
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nikt nie lubi wizyty u dentysty. Jednak od osoby dorosłej można wymagać (przynajmniej teoretycznie), że weźmie się w garść, kurczowo zaciśnie dłonie na poręczach fotela i wytrzyma każdy ból. A co z dzieckiem? Zęby wyleczyć trzeba, ale sam widok przerażenia w oczach naszej pociechy i łez spływających po policzkach może być nie do zniesienia. O wrzaskach, które ściągną personel pracujący w przychodni na innym piętrze, by sprawdzić co się stało - nawet nie ma co wspominać.
Mamo, jak ja nienawidzę borowania!
Dziecko może wpaść w panikę już na sam widok wiertła. Nie jest to jednak jedynie problem zepsutego popołudnia. Wywołany w ten sposób u dziecka strach może utkwić w jego pamięci na całe życie. Co zrobić, by oswoić twoje dziecko z dentystą? Czasem pomaga porównanie: "skoro mamusia się nie boi, to przecież nie może być nic strasznego", za przykład można też podać starsze rodzeństwo, ale pod warunkiem, że rzeczywiście nie boi się wizyty u dentysty. Pomóc może także perspektywa nagrody: "jak będziesz dzielny, dostaniesz nową grę komputerową". Nie chodzi o przekupstwo, a o zapewnienie dziecku przyjemności po tym, jak musiało znosić ból.
Bardziej radykalnym sposobem jest podanie dziecku gazu rozweselającego podczas zabiegu. Sedecja wziewna, bo tak nazywa się proponowana tu metoda, zyskuje coraz większą popularność. Zabieg wprowadza dziecko w stan przyjemnego oszołomienia i ogólnego rozluźnienia. Sprzyja podaniu znieczulenia i samemu przeprowadzeniu zabiegu.
Strach przed dentystą może pozostać na całe życie
Gazu rozweselającego używa się także przy leczeniu dorosłych, ale niwelowanie bólu i nieprzyjemnych odczuć u dzieci jest szczególnie istotne.
"W leczeniu dzieci wymagane jest zupełnie inne podejście. Przede wszystkim ze względu na bliski zeru próg tolerancji na ból, a także silny stres, jaki dzieci odczuwają przed wszystkim, co nieznane. Aby zapobiec negatywnym skutkom wizyty u dentysty, którymi są zarówno stres, jak i ból, jak również ogólne zniechęcenie do stomatologa, które z wiekiem może przerodzić się w dentofobię, coraz częściej stosuje się w leczeniu dzieci sedację podtlenkiem azotu i tlenem" - wyjaśnia Wojciech Fąferko, lekarz stomatolog z Centrum Stomatologii i Implantologii Dentim Clinic.
Sedacja może być przeprowadzona tylko za zgodą małego pacjenta (łączy się z założeniem maseczki na twarz). Zabieg jest całkowicie bezpieczny, wskazany szczególnie w przypadku dzieci cierpiącymi na astmę i ADHD, chorobami serca, nadciśnieniem. Sedacja nie jest refundowana przez NFZ, ale jeśli pocieszanie i trzymanie za rączkę w czasie zabiegu nie działa, warto zainwestować w pewniejsze rozwiązania.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!