Z polskich uczniów wyrosną pracoholicy
Uczeń podstawówki spędza w szkole średnio pięć godzin dziennie. Później ma szachy, angielski albo basen. A jeszcze później idzie do domu odrabiać lekcje, a jak skończy, kładzie się spać. Następnego dnia rano wstaje na ósmą do szkoły i znowu to samo. "Hodujemy pracoholików" - ostrzegają w DZIENNIKU psycholodzy.
- Jak sobie radzić ze zbuntowanym gimnazjalistą
- Mama + Tata = Partnerzy
- Z liceum wprost na studia
- Legutko: Dziś matura nie definiuje człowieka
- Polacy widzą szkołę przez różowe okulary
- Jak zabić nudę w szkole?
- Zosia wcale nie chce być baletnicą
- Remonty w szkołach paraliżują naukę
- Jak pomóc pierwszoklasiście?
- Heidtman: Im więcej zajęć pozalekcyjnych, tym lepiej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mirek Iwańczyk z Biłgoraja: 10 lat, czwarta klasa, w szkole spędza sześć godzin dziennie na lekcjach i kilka na zajęciach pozalekcyjnych. "Wszystkie są tak ciekawe, że nie chciałbym żadnych opuszczać - opowiada. "Chodzę na kółko informatyczne, plastyczne, na piłkę, tenis, basen, należę też do zuchów, no i jestem ministrantem".
Mirek do domu wraca o godz. 20. Jak mówi, nikt nie zmusza go do dodatkowych zajęć. "Dopóki chodzi na nie chętnie, nie grożą mu objawy dziecięcego przeciążenia. Kiedy jednak rodzice mają zbyt wygórowane wymagania, to taka presja, stres, brak oddechu może doprowadzić do załamania" - mówi DZIENNIKOWI dr Mirosława Huflejt-Łukasik, psycholog społeczna.
W szkołach przybywa przedmiotów. "Kiedyś nie było informatyki czy podstaw przedsiębiorczości" - mówi Jolanta Zabrodzka, dyrektorka zespołu szkół społecznych "STO" w Gdańsku. Uczeń podstawówki spędza na lekcjach średnio pięć godzin dziennie, gimnazjalista siedem. Kiedy dodać do tego liczne zajęcia pozalekcyjne i odrabianie lekcji, czasu zostaje tylko na sen. "Często zdarza się, że to dzieci nie mają czasu dla rodziców, bo to one pracują ciężej i dłużej" - mówi Mirosława Huflejt-Łukasik.
Zapracowane dziecko może nie podołać temu, co zrzucają na jego barki rodzice i szkoła. Psycholodzy ostrzegają: takie wychowanie zamiast doprowadzić pociechy na dobre uczelnie i wysokie stanowiska, może skończyć się pracoholizmem i zawałami serca. "Moja 9-letnia córka całe popołudnia spędza na odrabianiu lekcji" - skarży się DZIENNIKOWI Andrzej, ojciec dwójki dzieci. "Aż przykro patrzeć, jak próbuje sprostać wymaganiom".
Czy autorzy szkolnych programów zarzucili dzieci nadmiarem zajęć? "W porównaniu z tym, co było 10, 20 lat temu liczba godzin lekcyjnych drastycznie nie wzrosła" - zapewnia starsza wizytator Barbara Zatorska z Kuratorium Oświaty w Poznaniu. Zmieniły się za to wymagania. Podręcznik Mirka Iwańczyka do matematyki ma 312 stron, do tego ćwiczenia i zeszyty. Książka do języka polskiego - 292, a do historii - 185. Kiedy podliczyć tylko te najważniejsze, uzbiera się tysiąc stron do pamięciowego opanowania. "Ja nie miałam tak ciężko" - mówi Marianna, mama Mirka.
Jakie jest więc wyjście? Przecież rodzice w trosce o zdrowie psychiczne dziecka nie mogą zniechęcać go do nauki. "Trudno znaleźć dobre rozwiązanie" - mówi DZIENNIKOWI Jolanta Zabrodzka. "Szkoła musi przygotować dzieci do trudnych i obszernych egzaminów. Przecież na koniec gimnazjum zdaje się nawet osiem przedmiotów". Te egzaminy to prawdziwe kobyły. Rodzice oczekują, że szkoła przygotuje je do tego.
"Z jednej strony dzieci powinny poświęcać więcej czasu rodzinie i przyjaciołom, z drugiej ważne są języki, sport i nauka szykujące do przyszłych egzaminów" - przyznaje Mirosława Huflejt-Łukasik. Jedyne rozwiązanie to podchodzić do tego rozsądnie, z wyczuciem. "Trzeba obserwować dziecko i nie dokładać mu dodatkowych obowiązków, kiedy ma problemy z podstawowymi" - mówi Czesław Michalczyk, psycholog i psychoterapeuta. "Każde rozwija sie swoim tempem i to do tego trzeba dostosować nasze oczekiwania wobec niego".



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!