Największą przeszkodą w powrocie do pracy (wskazywaną przez 71 proc. osób, które wzięły udział w ankiecie portalu Pracuj.pl) jest konieczność zapewnienia opieki nad dzieckiem: duże koszty zatrudnienia niani, mała dostępność żłobków i przedszkoli i niedostosowanie godzin pracy tych placówek do godzin pracy firm. Być może sytuację zmieni tzw. "ustawa żłobkowa", na nią poczekamy jednak przynajmniej do jesieni.

Póki miejsc w placówkach brak, z pomocą mogliby przyjść… pracodawcy - umożliwiając elastyczne godziny pracy lub telepracę. Jednak w opinii 44 proc. ankietowanych niechęć pracodawców do tych rozwiązań jest kolejnym utrudnieniem dla matek wracających na rynek pracy.

„Zaledwie w co dziesiątej firmie matki mają możliwość pracy przez internet lub w domu. Szczególnie mało elastyczne w tej kwestii są firmy państwowe, gdzie taka możliwość istnieje tylko w co dwudziestej firmie” – potwierdza Karolina Błaszczyk z Fundacji Świętego Mikołaja, która od 2006 r. prowadzi kampanię "Mama w pracy".

Z badania fundacji, przeprowadzonego w 2006 r. wynika, że co trzecia pracująca kobieta w wieku rozrodczym obawia się problemów w pracy w przypadku zajścia w ciążę. Co piąta zaś ze strachu przed negatywną reakcją pracodawcy odkłada urodzenie dziecka na później. Mimo, że po przekazaniu informacji o ciąży 61 proc. kobiet spotkało się z pozytywną reakcją swoich szefów (61 proc.). Ponad połowa przełożonych obiecywała, że miejsce pracy będzie czekało na kobietę. Jednak tylko co czwarty zaproponował dostosowanie warunków pracy do nowej sytuacji.

Jeszcze gorzej jest po powrocie z urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego. 23 ankietowanych przez Pracuj.pl uważa, że szefowie firm, w których pracują, szukają pretekstu, by zwolnić matki, które wróciły.

Zaraz po powrocie z urlopu 10 proc. kobiet zostało zwolnionych, a 6 proc. zostało zmuszonych do odejścia – wynika z badań Fundacji Świętego Mikołaja.

Dlatego eksperci rynku pracy radzą, by już podczas urlopu przyjrzeć się swojej karierze i zaplanować poszukiwania nowej pracy. A doświadczenie w opiece nad dzieckiem można potraktować jako atut.

„Pracownik, który może wykazać się nie tylko kompetencjami, ale też wysoką motywacją do pracy i odpowiedzialnością za powierzone zadania, a to właśnie charakteryzuje mamy, jest bardzo ceniony przez pracodawcę. Z pewnością docenią oni również świetną organizację czasu pracy, której mamy nauczyły się w czasie opieki nad dzieckiem. Tworząc życiorys i list motywacyjny warto pamiętać o podkreśleniu tych zalet” – przekonuje Marzena Potepa z serwisu Architekcikariery.pl. Oby tylko pracodawcy to docenili…