Dziennik.plDziecko

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Dziecięca żądza pieniądza

2007-10-13 | Ostatnia aktualizacja: 20:53 | Komentarze: 0 | skomentuj
Dziecięca żądza pieniądza

Dziecięca żądza pieniądza / Inne

Dziecięce kieszonkowe - dawać czy nie? A jeśli dawać, to ile. I na które urodziny można już podarować dziecku pierwszą świnkę-skarbonkę? To dylemat wielu rodziców. Podpowiadamy, jak mądrze rozwiązać ten problem. Jedno jest pewne, choć wielu to zdziwi - pieniądze w życiu dziecka powinny pojawić się jak najwcześniej.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

O tym, czym są pieniądze i skąd się biorą, nie uczą dzieci w szkole ani w przedszkolu. Niestety. Bo gdyby uczyli, o ile prostsze byłoby twoje życie! Bez tych histerycznych awantur w sklepie, gdy pociecha chce zabawkę, akurat tę i żadną inną, tu i teraz! A jeśli już kiedyś wydasz kilkaset złotych na jakąś superzabawkę, możesz być pewna, że po tygodniu twój maluch zepsuje ją z taką samą beztroską, jak te tanie. I wiesz też, że twoje rozpaczliwe pogadanki czy tłumaczenia trafiają w próżnię i niczego nie zmieniają. Dlaczego? Bo pieniądze to dla twojego dziecka czysta abstrakcja. Po prostu hasło. Jak to zmienić? Paradoksalnie jak najwcześniej wprowadź pieniądze w życie dziecka.

DLACZEGO LEPIEJ DAWAĆ?

Zwolennicy dawania kieszonkowego dzieciom mają w zanadrzu mnóstwo argumentów. Przede wszystkim ten, że własne pieniądze uczą nasze pociechy odpowiedzialności. Jak to możliwe? Wyobraź sobie, że twoje dziecko przez 4 miesiące zbierało pieniądze, np. na wymarzoną grę. I gdy nadszedł upragniony dzień zakupu, wróciło do domu pełne dumy z nowym nabytkiem. Możesz być przekonana, że przez długi czas będzie to wręcz święta gra. Nikt nie będzie mógł jej dotknąć ani się nią pobawić, bo rzeczy kupione za własne pieniądze nabierają dla dziecka niezwykłej wartości. Wyżej je ceni i bardziej o nie dba. A co, jeśli gra okaże się do niczego? To też będzie dla kilkulatka niezła lekcja rozsądku. Bo następnym razem dłużej się zastanowi, zanim beztrosko wyda wszystkie oszczędności.

Jest też inny ważny powód, dla którego warto od czasu do czasu sypnąć groszem. Docenisz go zwłaszcza, jeśli twój brzdąc nie przepada za dodawaniem i wszystkim, co jest związane z matematyką. Prowadzone na ten temat badania dowodzą, że dzieci błyskawicznie uczą się liczyć, jeśli liczą nie w myślach albo za pomocą cukierków, lecz mając przed sobą własne oszczędności. No bo kto by tam ufał mamie czy tacie w liczeniu?! Dlatego kilkulatki uwielbiają taką „bankowość”; klasyfikowanie monet ze względu na ich wartość, układanie w słupki itd. Trudno sobie wyobrazić lepsze połączenie miłego z pożytecznym, prawda?

>>> czytaj dalej

red.kob.
Źródło: Dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane