"Jestem mamą czwórki wspaniałych dzieci. Nie mogę pozwolić sobie na chorobę" - te słowa padają na początku reklamy znanego środka zapobiegającemu zaziębieniom. Mama - ładna, młoda i bardzo zaangażowana w to, co mówi - przekonuje nas, że nie ma ani czasu ani fizycznych możliwości, by ulec bakteriom i zarazkom. Ona po prostu ma misję, by opiekować się czwórką swoich pociech. Jest niczym robot, który nie może pozwolić sobie na chwilę słabości.

DWUGŁOS W SPRAWIE

"Jestem mamą, co prawda jednego dziecka, ale wiadomo - i tak poświęcam mojej córeczce większość czasu. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam tę reklamę - usiadłam. Z wściekłości i wrażenia. Jeśli dobrze zrozumiałam intencje twórców reklamy, to matka nie ma prawa zachorować, musi zawsze tkwić na posterunku i choćby umierała - bawić się z dziećmi. Wiem oczywiście, że sytuacja z reklamy jest zmyślona, ale idąc pod prąd myśleniu jej twórców chcę zadać pytanie: a dlaczego dziećmi podczas choroby mamy nie miałby się zająć tata albo babcia? Zresztą myślę, że ojcowie mogliby poczuć się urażeni tym, że odstawia się ich na boczny tor..." - Maryla, 27 lat, fryzjerka

"Nie rozumiem tego całego hałasu. To chyba normalne, że kobieta robi wszystko, by nie zachorować. A jeśli ma czworo dzieci - to jeszcze bardziej ją rozumiem. To przecież jasne jak słońce, że przy czwórce jest dużo pracy. Już sobie wyobrażam, jak wyglądałyby dzieci, gdyby się nimi nie zajmowała mama przez np. dwa dni... To kobieta "ogarnia" wszystko, co jest związane z opieką nad pociechami. Myślę, że ta reklama jest skuteczna, bo jest prawdziwa. Życiowa po prostu" - Natalia, 24 lata, pielęgniarka.

KOCHANIE, MAMA JEST CHORA

Reklama reklamą, a życie idzie swoim torem. Ta, która wzbudza tyle kontrowersji jest na pewno dobra, bo dzięki słowom wypowiedzianym przez "mamę czwórki dzieci" zapamiętujemy nazwę produktu i być może kupimy go w aptece. Ale jest to też dobry pretekst, by powiedzieć o trzech zasadach, o których powinna pamiętać chorująca mama:

1. Postaraj się wytłumaczyć swoim pociechom, że czujesz się tak, jak i one czasami się czują: boli cię głowa, masz gorączkę i w związku z tym powinnaś leżeć w łóżku. Zrób to spokojnie, nie irytuj się. Nie ma nic gorszego, niż matka goniąca od siebie dzieci ze słowami: "daj mi spokój, odejdź, źle się czuję" .

2. Możesz - oczywiście w sposób dostosowany do wieku dzieci - poprosić o pomoc. Jeśli już są na tyle duże, że mogą przynieść ci szklankę wody - niech przyniosą. W ten sposób uczysz dzieci, że chorymi powinno się opiekować.

3. Wychoruj się. Nie zrywaj się z łóżka, gdy tylko gorączka spadnie z 38, 9 na 38,7, by zająć się dziećmi. Musisz doleczyć się do końca. Być może to oczywista oczywistość, jak mawia pewien polityk, ale jak widać - nie dla wszystkich. Zbyt szybka rezygnacja z odpoczynku podczas choroby skutkuje następnymi problemami.

_____________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Coś dla małych wielbicieli horroru
>>> Nowotwór przeszedł z matki na dziecko

>>> W objęciach seksownej czterdziestki
>>> Czapka i szalik nie wystarczą Sharon Stone