Najseksowniejsi gwiazdorzy z importu
Kto powiedział, że hollywoodzka gwiazda musi urodzić się w Nowym Jorku albo Los Angeles? Na czerwonych dywanach widuje się gwiazdy z różnych stron świata. Może kiedyś jakiś utalentowany Polak znajdzie się w ich towarzystwie? Na razie jednak zobaczcie największych przystojniaków z innych krajów.
- Kobiety seksowne jak ogórek
- Kaczyński wśród najseksowniejszych
- Oto Miss Plastic 2009. Ładna?
- Nigdy nie wierz bezwstydnej kobiecie
- Jak Kasia zmieniała się w Katarzynę
- 79 najsłynniejszych "gołych" okładek
- Penelope Cruz w za małym bikini
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Javier Bardem - najgorętszy import z Hiszpanii. Sławą przyćmił już Antonio Banderasa, jest bowiem o wiele bardziej
"charakterny" od męża Melanie Griffith. Pokochał go nawet sztandarowy reżyser Ameryki, Woody Allen i obsadził w "Vicky Cristina Barcelona".
Javier należy do mężczyzn, którzy zapadają w pamięć. Wróżymy mu świetlaną karierę w Fabryce Snów, tym bardziej, że wybiera najlepsze role. W życiu prywatnym także mu się wiedzie:
związał się (po raz drugi zresztą) z Penelope Cruz i wszystko wskazuje na to, że będą żyli długo i szczęśliwie. Wszystkie seksowne blondynki Ameryki mogą obejść się smakiem...
Hugh Jackman: Australia to kraj pięknych ludzi - tak przynajmniej wynika z tego, co widzimy na zdjęciu. Hugh, najseksowniejszy mężczyzna świata
według magazynu "People" zdaje się nie dostrzegać całej wrzawy wokół siebie.
Jest przykładnym mężem i ojcem, romanse go nie interesują - nie ma się kompletnie o co do niego przyczepić. Ideał. Ale to dziwne, bo ideały są nudne, a Hugh nie wydaje się nam być
nudziarzem.
Clive Owen: tym razem Wielka Brytania może być dumna ze swojego gwiazdora. Jest wysoki (185 cm), ma olśniewający uśmiech, doskonały angielski
akcent i wydaje się być jednym z niewielu dżentelmenów w USA.
Bywa porównywany z Seanem Connery, co samo w sobie wydaje się być nieprawdopodobną wręcz nobilitacją. Najlepsze zaś jest to, że ma szansę zostać kolejnym Bondem. Czy jest jeszcze sens
pisać o Owenie coś więcej?
_____________________
NIE PRZEGAP:
>>> Oni nigdy nie zdradzili żon. Wierzysz im?
>>> Być jak David Beckham
>>> "Zawodowo sypiam z cudzymi
mężami"












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!