Czasami masz wrażenie, że mężczyzna w ogóle nie posiada emocji? Zrób mały eksperyment i zapytaj: "Powiedz mi, co czujesz?”. Założę się, że odpowie: "Myślę, że…”. Bo oni nie czują, tylko myślą i działają. Wyrażanie emocji, mówienie o nich, jest przecież takie niemęskie! Alon Gratch, autor książki "Gdyby mężczyźni umieli mówić”, chcąc nam, kobietom, przybliżyć świat męskich emocji, wyróżnił i opisał siedem cech psychologicznych, wyjaśniających, dlaczego tak trudno wyciągnąć od mężczyzny, co czuje. Do tego dodaliśmy siedem typowych męskich nastrojów, które są dla nas kompletnie niezrozumiałe. A dodatkowo czasem bywają bardzo raniące.

TO WSZYSTKO PRZEZ CIEBIE

Kiedy pytasz go, czy Cię kocha, burczy pod nosem: "No przecież wiesz”. Rzadko Cię chwali, za to krytykuje na każdym kroku. Nie pozwala Ci obciąć włosów, bo lubi długie, a gdy wychodzicie gdzieś razem, obowiązkowo musisz założyć buty na obcasach. Zwłaszcza gdy wybieracie się na przyjęcie do jego firmy, sterczy Ci nad głową i komentuje: "Coś Ty na siebie włożyła? No nie, w tym to nigdzie ze mną nie pójdziesz”. Czasami czujesz się jak jego osobista niewolnica, która ma mnóstwo obowiązków i absolutnie żadnych praw. A ożenił się z Tobą pewnie z łaski. Na przyjęciu w ogóle się Tobą nie zajmuje, za to obtańcowuje koleżanki z pracy, a po powrocie robi ci awanturę, że byłaś wyzywająca, uwodziłaś jego szefa i musiał za ciebie świecić oczami.

O co tu chodzi?

Zdaniem Alona Gratcha, jednym z ważniejszych powodów blokujących ujawnianie się męskich emocji jest wstyd, czyli syndrom "chłopaki nie płaczą”. Mówienie o uczuciach jest dla faceta stratą czasu. On ma tyle do zrobienia - przede wszystkim musi udowodnić światu i sobie, że jest prawdziwym mężczyzną. A kiedy coś mu nie wychodzi, to jesteś jego "chłopcem do bicia”. Bo wbrew powszechnej opinii, mężczyznę bardzo łatwo zranić. A gdy doświadcza własnej słabości lub czuje, że się w czymś nie sprawdza, za wszelką cenę stara się pozbyć poczucia, że jest niedoskonały i przerzuca je na kogoś innego, najczęściej na osobę mu najbliższą. Czyli Ciebie.

Co można z tym zrobić?
• Nigdy nie wyśmiewaj jego wrażliwości ani nie rób aluzji do tego, że jest niedoskonały. "Jesteś do niczego” (zwłaszcza w pracy lub w sypialni) - to dla mężczyzny najgorsza obelga, której pewnie nigdy Ci nie wybaczy.
• Kiedy Cię krytykuje, nie daj się sprowokować. Uwierz, że to naprawdę nie chodzi o Twoją nową fryzurę, ale pewnie w pracy coś mu nie wyszło. W takich sytuacjach
milczenie jest złotem. Chyba że dopiekł Ci do żywego, wtedy powiedz mu otwarcie, że nie chcesz być w ten sposób traktowana.
• Odbijaj piłkę w jego stronę. Na zaczepkę: "Coś Ty na siebie włożyła?”, odpowiedz: "Kochanie, może poprawić ci krawat. Chyba coś z tyłu się marszczy?”.

czytaj dalej


MYŚLĘ, ŻE…

Widzisz, że on jest jakiś nieobecny. Bez typowej energii i tysiąca pomysłów na spędzenie wolnego czasu. Wieczorami siedzi z nosem w komputerze albo przed telewizorem, a gdy siadasz przy kolacji naprzeciwko niego, zasłania się gazetą. Pytasz zaniepokojona: "Kochanie, czy coś się stało, źle się czujesz?”.
"Nie, a co się miało stać?” - słyszysz w odpowiedzi. Nie dajesz jednak się tak łatwo zbyć. Wyraźnie widzisz, że coś jest nie tak. A ponieważ chcesz mu poprawić nastrój, drążysz dalej: "Halo, czy ty w ogóle słyszysz, co ja do ciebie mówię?”. "Ależ oczywiście” - odburkuje pod nosem on, nawet nie podnosząc wzroku znad rozpostartej gazety.

O co tu chodzi?

Alon Gratch uważa, że nieobecność emocjonalna mężczyzny ("nie wiem, co czuję”) to kolejna przeszkoda na drodze do porozumienia. On naprawdę nie robi tego specjalnie, żeby, na przykład cię urazić, ale autentycznie gubi się we własnych emocjach jak dziecko we mgle. A im bardziej przyciskasz go do muru, drążysz, wypytujesz, zgadujesz - tym bardziej on się wyłącza. Jeden ze znanych mi mężczyzn mia cudowną zdolność zasypiania w trakcie najbardziej zażartej awantury. Jego partnerka zalewała się łzami, błagała: "No powiedz coś!”, a on po prostu smacznie chrapał. Zupełnie jakby facet miał w wyposażeniu taki maleńki wyłącznik - kiedy zaczyna czuć za dużo, pstryk i już jest niedostępny.

Co można z tym zrobić?
• Jeśli masz potrzebę mówienia o swoich emocjach, rób to. Wyrzucisz z siebie wszelkie żale, pretensje, obawy, a on być może przekona się, że "od tego” świat wcale nie przestanie istnieć.
• Nie wypytuj go, co czuje, lepiej delikatnie zinterpretuj jego zachowanie: "Widzę, że jesteś czymś zdenerwowany, czy mogę Ci jakoś pomóc?”. A jeśli zaprzeczy, zanim skończysz mówić, delikatnie się wycofaj: "W porządku, w razie czego daj znać”.
• Zaakceptuj fakt, że on nie ma potrzeby dzielenia się emocjami. Nawet z Tobą. Jeśli czuje się zmęczony albo zestresowany, woli np. pójść do pubu albo spać, zamiast rozmawiać o tym z tobą lub kimkolwiek innym. Dwie zmartwione kobiety będą godzinami analizować problem, podczas gdy faceci postawią sobie kolejkę.


SAM TO ZROBIĘ

Zepsuła się Wasza pralka, więc wzywasz fachowca, a wieczorem partner robi Ci wyrzuty: "Nie masz na co pieniędzy wydawać, co Ty myślisz, że ja pralki nie potrafię naprawić?”.

Już wiesz, że nie będzie lekko. Twój partner zachowuje się czasami jak mały chłopiec, który wierzy w swoją nieograniczoną moc. Zabiera się za wymianę hydrauliki w łazience, mimo że zupełnie się na tym nie zna. Krytykuje sąsiada za położenie kafelków: "Już ja bym ci to lepiej zrobił” i, mimo lęku wysokości, postanawia skończyć przyspieszony kurs szybowcowy. A niedawno chciał pobić kelnera, bo zbyt długo kazał Wam czekać na kolację.

O co tu chodzi?

Jeśli wierzyć słowom Gratcha, facet nigdy nie jest pewny swojej męskości. Dlatego bezustannie potrzebuje potwierdzenia, że z niego to dopiero jest gość. I niemało w tym naszej winy, bo idziemy w zaparte, walcząc o równouprawnienie. Świetnie radzimy sobie bez mężczyzny, a bywa, że zarabiamy więcej od partnera. A to, czego od niego oczekujemy, nieraz go dezorientuje: bądź męski i romantyczny, przedsiębiorczy i opiekuńczy, wierny i kochający itd. Nic dziwnego, że tak stanowczo broni swojego terytorium - i nie będzie mu tu żaden inny facet grzebał w jego własnej pralce!

Co można z tym zrobić?
• Chwal go za wszystko, a najbardziej za to, że jest taki cudowny i męski. Jeśli nie poradzi sobie z pralką, bądź pewna, że sam wezwie fachowca. Oczywiście
w wielkiej tajemnicy przed Tobą.
• Pozwól mu rywalizować i sprawdzać swoją siłę. Nie ma nic złego w tym, że biega do siłowni albo chce nauczyć się pilotować samolot. Nie jesteś jego mamusią i nie musisz się martwić, że sobie zrobi krzywdę.
• Nie opowiadaj o jego „"dziwactwach”. Jeśli usłyszy, jak ze śmiechem mówisz przez telefon do przyjaciółki: "Wyobraź sobie, co on znowu wymyślił…”, możesz
być pewna, że prędko Ci tego nie wybaczy.

czytaj dalej




PATRZ NA MNIE I SŁUCHAJ

Na obiedzie u Twojej rodziny zachowywał się jak pępek świata. Nikomu nie dał dojść do słowa, a opowieści Twojego brata skwitował: "Nie znasz się, stary, ja ci powiem, jak to trzeba zrobić, żeby było dobrze”. Kiedy próbowałaś załagodzić sytuację, obraził się i uparł, żebyście wcześniej wrócili do domu. Słowem - zachowywał się jak rozkapryszony trzylatek.

O co tu chodzi?
To kolejna męska przypadłość mająca na celu podkreślenie, że bez Twojego faceta niemożliwe byłoby życie na ziemi. Potrzeba skupiania się na sobie, niestety, nie mija panom aż do późnej starości. Nawet jeśli zdecyduje się na poród rodzinny, Ty będziesz umierać z wysiłku, a następnego dnia on będzie się zachowywał tak, jakby bez niego poród nie mógł się odbyć. To kolejny kompleks, wynikający z tego, że nie jest pewny własnej męskości.

Co można z tym zrobić?
• Traktuj go jak trzylatka: ustępuj dla świętego spokoju, nie obrażaj się, póki cię nie urazi, na jego pomysły przymknij oko.
• Kiedy kilku panów się przechwala, nie wtrącaj się. Niech sami ustalą sobie hierarchię dziobania we własnym gronie.
• Od czasu do czasu mów mu wyraźnie: "Teraz, kochanie, ja jestem w centrum zainteresowania, jeśli uważasz, że z porodem poradzisz sobie sam, to może ja wyjdę?”.


TERAZ JESTEM ZAJĘTY


Nagle przestał się do Ciebie odzywać, ignoruje twoje pytania. Nawet o kolację się nie upomina. Unika Twojego wzroku, a gdy próbujesz się przytulić, syczy: "Teraz nie mam czasu”. W końcu pytasz wprost: "Co się stało?”. "Nic, jestem zajęty!”.

Gdybyście się chociaż o coś pokłócili, a tymczasem on zafundował Tobie ciche dni bez powodu. Ale gdyby tak pogrzebać w pamięci, okazałoby się, że zrobiłaś bez pytania porządek w jego śrubkach w garażu albo wróciłaś później z pracy, nie uprasowałaś mu koszuli, albo ugotowałaś grzybową, której on nie lubi.

O co tu chodzi?

Oczywiście o męską agresję, którą każdy facet posiada, ale nie ujawnia ze strachu przed konsekwencjami. Kiedy mu w czymś podpadniesz i jest na Ciebie autentycznie wściekły, obraża się. A Ty zgaduj, o co mu chodzi. Takie demonstracyjne zachowania: milczenie, obojętność, unikanie kontaktu mają na celu ukaranie Cię i pokazanie, kto tu naprawdę rządzi. Ale obrażanie się pełni też konstruktywną funkcję - pozwala mężczyźnie otrząsnąć się z wściekłości. Pomilczy, podąsa się, a potem zapomni, o co mu chodziło.

Co można z tym zrobić?

• Zapytaj raz, co się stało, a kiedy zaprzeczy, że zupełnie nic, albo coś burknie pod nosem, powiedz: "Daj znać, jak ci przejdzie” i nie pokazuj po sobie, że jego zachowanie cię rani. Postępuj tak, jak z krnąbrnym dzieckiem, które z wściekłości i bezsilności rzuca się na podłogę - ignoruj.
• Nie rób mu na złość specjalnie. Jeśli, np. wiesz, że nie lubi, kiedy grzebiesz w jego "zabawkach”, spytaj, czy możesz to zrobić. Uprzedź go dzień wcześniej, że będzie zupa grzybowa, może pójdzie do baru lub mamusi.
• Od czasu do czasu obraź się na niego, niech na własnej skórze przekona się, że nie jest to miłe uczucie.

czytaj dalej




UWAŻAJ, BO PRZESADZISZ

Twój partner liczył na awans, ale szef jakoś się z tym nie spieszy. Widzisz, że go to niepokoi, ale nie chce rozmawiać na ten temat. Ty też czujesz się zawiedziona, od czasu do czasu rzucasz mimochodem: "W tym roku dzieciaki też pewnie nigdzie nie wyjadą na wakacje, chyba że wezmę w pracy pożyczkę”.
Pewnego dnia on, właściwie bez powodu, wali pięścią w stół, a potem Cię przeprasza. W trakcie zmywania tłucze dwa talerze, a przy goleniu boleśnie się zacina. Nigdy przedtem się tak nie zachowywał.

O co tu chodzi?

To przejaw męskiej bezradności, czyli: "Wiem, że jestem do niczego, nie musisz mi o tym przypominać!”. To także ostrzeżenie dla Ciebie: "Jestem na skraju wytrzymałości, za chwilę mogę zrobić coś, czego będę żałował”. Bo bezradność to dla faceta emocja, której nie jest w stanie zaakceptować. Dlatego, gdy czuje się bezradny, reaguje agresją.

Co można z tym zrobić?
• Staraj się unikać sytuacji, w których on czułby się bezradny, zwłaszcza w sprawach dotyczących seksu albo pracy. Lepiej nic nie mów, niż miałabyś powiedzieć coś, co go dotknie do żywego.
• Nie igraj z męską agresją. Bezradny facet potrafi być naprawdę niebezpieczny. Jeśli jesteście ze sobą już od jakiegoś czasu, dobrze wiesz, co oznacza jego zacięta mina, zaciśnięte szczęki, milczenie itp. Ustąp, aby uniknąć tego, czego oboje będziecie żałować.
• Na każdy przejaw agresji wymierzony przeciwko tobie, zareaguj protestem. Nie pozwól, by facet podniósł na ciebie głos albo popchnął cię lub uderzył, tłumacząc, że coś go wyprowadziło z równowagi. Nikt nie ma prawa cię atakować.


MAM OCHOTĘ NA SEKS


Wracacie zmęczeni z przyjęcia. W samochodzie trochę się posprzeczaliście, Ty obrażona czekasz przynajmniej na przeprosiny, a on ciągnie Cię do sypialni. Albo świętujecie jego awans, dom pełen gości, dwoisz się i troisz, żeby grać rolę supergospodyni, a on ma w głowie tylko jedno. Może być też taki scenariusz - wyjeżdżacie na wakacje, Ty liczysz na udany seks, a tu totalna klapa.

O co tu chodzi?
Jak twierdzi Alon Gratch, dla mężczyzny seks jest formą odreagowania wszystkich emocji. Podczas gdy my, kobiety, często używamy seksu jako kary lub nagrody, panowie „czują” penisem. Ta część męskiej anatomii to najwrażliwszy aparat emocjonalny. Mężczyzna chce seksu, by sprawdzić swoją męskość, podkreślić, że jesteś dla niego ważna, pocieszyć się w Twoich ramionach (tak jak kiedyś w ramionach matki), dostać coś od Ciebie, np. pochwałę, czułość, miłość czy choćby zainteresowanie. Odmawia seksu, kiedy czuje się niepewny, jest zestresowany lub obawia się czegoś, utraty pracy albo przyjaźni.

Co można z tym zrobić?
• To zależy wyłącznie od Was. Nawet jeśli chcecie używać seksu tylko do… seksu, pewnie nieraz sypialnia będzie areną rozmaitych rozgrywek. No i trudno, starajcie się tylko, by seks dawał wam maksimum przyjemności i minimum cierpienia.

___________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Ona uczy kobiety, jak być kochanką żonatych
>>> Top 10 najpopularniejszych wymówek od seksu
>>> Najwięksi wrogowie męskiego pożądania