Dziennik.plKobieta

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 37°C

Wojciechowska: Muszę ponieść konsekwencje

2009-09-24 | Ostatnia aktualizacja: 20:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ma wszystko: sukces, pieniądze, sławę, wspaniałych rodziców i piękną córkę. Przeraża facetów swoją siłą charakteru, budzi respekt. Czy ma prawo chcieć czegoś więcej? Tak. I choć wstyd jej, że ma śmiałość czegoś pragnąć, to jest coś, czego nie udało jej się w życiu stworzyć. "Dokonałam pewnego wyboru i muszę ponieść tego konsekwencje" - wyznaje Wojciechowska.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

MA WSZYSTKO. NO, MOŻE PRAWIE...

W porównaniu z wieloma bohaterkami jej programu „Kobieta na krańcu świata”, ma wszystko: sukces zawodowy, pieniądze, sławę, wspaniałych rodziców i piękną córkę. "Byłam w tak wielu miejscach na świecie, poznałam tak dramatyczne ludzkie historie, że po powrocie do domu mogę sobie tylko powiedzieć: >>Martyna, nie masz żadnego prawa, żeby jeszcze czegokolwiek chcieć! Masz dach nad głową, szczęśliwe i zdrowe dziecko!<<. Kiedy porównuję siebie do walczącej cholity Carmen Rojas, zapaśniczki z Boliwii, jednej z bohaterek mojego programu >>Kobieta na krańcu świata<<, jest mi naprawdę wstyd, że mam śmiałość czegoś pragnąć" - mówi Martyna Wojciechowska w rozmowie z "Galą".

Ale to jednak nie wszystko... "Przede wszystkim nie udało mi się stworzyć normalnej rodziny. A niemal dla każdego z nas, niezależnie od szerokości geograficznej czy kultury, ważne jest, żeby mieć ostoję, znaleźć takiego człowieka, przy którym czujesz się po prostu bezpiecznie. Pytanie: czy można to wszystko mieć, żyjąc tak niezależnie, jak żyję, i będąc tak wolną osobą, jaką jestem? Dokonałam pewnego wyboru drogi życiowej i muszę ponieść tego konsekwencje" - mówi Martyna.

MACIERZYŃSTWO NIE JEST USŁANE RÓŻAMI

Chociaż ta wolność stała się dyskusyjna wraz z pojawieniem się nowego przybysza - córeczki Marysi. Macierzyństwo to zdaniem Martyny wielkie szczęście ale i wiele trudności, o czym wciąż jednak głośno się nie mówi. "Nie rozmawiamy głośno o depresji, zmęczeniu, wściekłości. O tym, że nasze ciało ulega drastycznej zmianie, że czujemy się nieatrakcyjne, że jesteśmy wiecznie zmęczone. Zawsze byłam dumna, że codziennie rano biegam i trenuję przed wyprawami. A teraz nie mam siły zwlec się z łóżka… Trzeba mówić, że jest cudownie, że jestem szczęśliwa, że >>tonę w oceanie miłości<< i w ogóle nic mi nie przychodzi z trudem. Wstaję cała szczęśliwa siedem razy w ciągu nocy, ale życie matki jest piękne, wow!!! Proszę mnie dobrze zrozumieć – nie jest moją intencją dyskredytowanie macierzyństwa, ale nie ukrywajmy, że ta droga nie jest usłana wyłącznie różami!" - przekonuje dziennikarka i pisarka.

NAJWIĘKSZY KRYTYK KOBIETY? INNA KOBIETA

Jej wyprawa na Antarktydę (malutką Marysię zostawiła w domu), wywołała powszechne oburzenie. To sprowokowało ja do przemyśleń na temat tego, jak dużo bierze na siebie współczesna kobieta. A jednak często znajduje surowych krytyków - w osobach innych kobiet... "Wszędzie na świecie kobieta to matka, żona, kochanka, przyjaciółka, pracownik fizyczny… Musimy odgrywać te role naraz i jeszcze do tego świetnie wyglądać. Kto ma na to siłę?! W tej sytuacji kobiety powinny mieć dla siebie zdecydowanie więcej tolerancji. Nie musimy do końca się rozumieć. (...) Podczas realizacji programu poznałam kobiety z oddziału saperów w Kambodży. Zostawiają dzieci pod opieką rodziny, nie widzą ich po parę miesięcy, a same ciężko pracują od rana do nocy na polu minowym, ryzykując życie za 200 dolarów. Ale te pieniądze pozwolą opłacić naukę i utrzymanie dzieci. Carmen Rojas z Boliwii co tydzień wychodzi na ring i daje się bić, żeby utrzymać rodzinę. Każda kobieta żyje najlepiej, jak umie, walczy i dba o lepszy byt dla swoich dzieci, ja też – i przykro mi, że inne kobiety nie potrafią tego zrozumieć" - utyskuje Martyna.

czytaj dalej...

oprac. Amme
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«