Dziennik.plKobieta

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Dramatyczne skutki "upiększania" się

2009-09-17 | Ostatnia aktualizacja: 20:09 | Komentarze: 1 | skomentuj
Największa ofiara operacji plastycznych

Największa ofiara operacji plastycznych / Inne

Ta kobieta od lat jest żywą przestrogą dla tych, którzy rozważają operację plastyczną. Jocelyn Wildenstein, która chciała nadać sobie bardziej "koci" wygląd, zasłużyła na miano najbrzydszej kobiety świata i ikony chirurgicznej groteski. Jednak teraz wygląda gorzej niż kiedykolwiek wcześniej.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

63-letnia była żona milionera Aleca Wildensteina przeszła przynajmniej siedem liftingów twarzy i drastyczną rekonstrukcję oczu (chciała uzyskać efekt "kocich” oczu). Kobiecie wstrzyknięto również kolagen do ust, policzków I podbródka. Na operacje wydała - bagatela - równowartość około 9 milionów złotych!

Podobno jednym z motywów poddania się takiej liczbie operacji była obawa, że mąż straci zainteresowanie nią. Miłość jej ukochanego do kotów zainspirowała Jocelyn, by przybrać trochę widocznych kocich cech. Efekt? Mąż zareagował nie zachwytem, a wielkim przerażeniem. Jak nie trudno się domyśleć - zostawił ją.

Obecnego partnera kobiety wygląd Jocelyn chyba nie odstręcza - w co jednak trochę trudno wierzyć. Jeśli jednak jest to prawdą - mężczyzna znalazł się w przytłaczającej mniejszości.

Ostatnie publiczne pojawienie się Jocelyn w Los Angeles (wybrała się na kolację ze swoim narzeczonym) ukazało światu twarz bardziej zniekształcona niż kiedykolwiek. Poza znanymi już groteskowymi rysami - Wildenstein straszyła wydętą i ekstremalnie opuchniętą twarzą.

Każda kobieta, którą prześladuje chęć pozbycia się jakiegoś nieakceptowanego "defektu” urody, oraz każda, która myśli, że skalpel chirurga może przynieść jej szczęście - powinna uważnie przyjrzeć się zdjęciom Jocelyn Wildenstein. A potem jeszcze raz zapytać: „Czy naprawdę warto poprawiać naturę?”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: >>> Przeszła 51 operacji, by wyglądać jak Nefretete

Amme
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~monika_wawa2010-07-21 15:43

    oczywiście,że warto
    wszystko jednak w granicach rozsądku
    ja sama dokonałam korekcji nosa u dr Kociszewskiej
    zawsze był krzywy i powodował to że się po prostu wstydziłam patzrec w lustro
    zdarzało mi się unikac kontaktu z ludźmi
    dzisiaj wiem, ze decyzja o operacji była przełmem
    zaakceptowałam siebie, poczułam się pewniej i wreszcie swobodnie czuje się w kontaktach z ludzmi

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«