Była za seksowna, by pracować w więzieniu?
Kobiecy seksapil otwiera wiele drzwi, ale niektóre potrafi też zamknąć. Ta 22-latka została zmuszona do odejścia z pracy, ponieważ - jak stwierdzili przełożeni - jest zbyt seksowna. Kobieta, która jest strażnikiem więziennym, zaskarżyła przełożonych w sądzie. I wygrała.
- Kobiety w Rosji traktuje się jak Arabki
- Czy my naprawdę musimy umieć gotować?
- Czy ze wstydu można schudnąć?
- Brytyjki nadają się tylko do sprzątania?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Amit Kajla to nietypowy strażnik więzienny. Zamiast stereotypowych barów - smukłe ramiona, zamiast ponurego wejrzenia - słodkie oczy z grubą warstwą make-upu.
Amit została oceniona przez przełożonych jako zbyt seksowna, by pracować w więzieniu w brytyjskim Brinsford. Po tym, jak została zmuszona do odejścia z pracy, wniosła przeciw przełożonym sprawę o niesprawiedliwe zwolnienie i dyskryminację ze względu na płeć.
SEKSOWNA STRAŻNICZKA W DOPASOWANYM MUNDURZE
Kobieta wspomina, jak była wyśmiewana przez personel za zaadaptowanie uniformu do jej drobnej sylwetki. Opowiedziała sądowi koleżeńskiemu, że spotykała się z notorycznym narzekaniem na jej wygląd i to, że nosi zbyt dużo makijażu. Dziś trybunał przychylił się do jej zarzutów i orzekł, że pracownicy więzienia powinni zrobić więcej, by ochronić kobietę. Bohaterka zamieszania przyznaje, że jest bardzo szczęśliwa z tego wyroku. Dodała, że zawsze chciała dobrze wypełniać swoje obowiązki, do których należała przepojona szacunkiem "humanitarna opieka nad więźniami”.
"Jednemu z oficerów nie podobał się mój sposób pracy, tak różny od preferowanego przez niego podejścia w stylu macho” – komentuje Kajla. "Byłam postrzegana jako słaba kobieta, która może paść ofiarą znęcania się”.
MŁODA I ŁADNA = GŁUPIA?
Od początku swojej kariery w tej placówce Kajla miała nieprzyjemności z powodu swojego wyglądu. Nie kończyło się na upomnieniach. Jeden z przełożonych nakrzyczał na nią w obecności więźniów. Miał też pretensje, że kobieta spędza tyle czasu z podopiecznymi. Określił ją mianem "głupiej dziewczyny, która nie wie nic o pracy w więzieniu”. Czary złości szefów dopełnił nocny dyżur Kajli, kiedy rozdzwoniła się wyjątkowo duża liczba dzwonków w celach więziennych. Więźniowie wołali o pomoc w takich sprawach jak na przykład brak papieru toaletowego, a szefowie uznali, że winę za to ponosi wygląd ich pracowniczki.
czytaj dalej




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!