Czego boją się mężczyźni
Gdy go słuchasz i potakujesz mu, rośnie jak na drożdżach. To on poucza, zarządza i zawsze musi mieć rację. Myśli, że zawsze musi być silny, więc zakłada pancerz, pod którym czai się strach. Pancerz, który oddziela go od bliskich. W pułapkę patriarchalnego macho wpada wielu mężczyzn.
- Jak ją skutecznie poderwać?
- Odrzuć przesądy i zrób to dla przyjemności
- Oto bóg seksu za 200 złotych tygodniowo
- Tak pieści doskonała kochanka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
TEJ WŁADZY NIKT MI NIE ODBIERZE
Dawniej brylował wszędzie: w towarzystwie, w pracy i w domu. Współczesne emancypantki odebrały mu większość przyczółków. "I może rodzina, dom są ostatnim bastionem, gdzie mogę powiedzieć, jak to ma być; i tak ma być. To mi daje namiastkę poczucia kontroli i bezpieczeństwa" - wchodzi w skórę macho Benedykt Peczko. Bywa jednak, że potrzeba władzy sięga za daleko. "Ale jest też inny aspekt tego tematu; ostrzejsza wersja męskiej dominacji. Mam na myśli mężczyzn, którzy czują wewnętrzny przymus, aby sprawować władzę. Dystansują się od uczuć, ponieważ to zabezpiecza ich przed wewnętrznym smutkiem i lękiem. Cały czas są jakieś wyzwania, trzeba udowadniać sobie i światu, że jest się najlepszym, że mogę, dam radę, nic i nikt mnie nie pokona. Także w domu. Ten narcystyczny styl można rozpoznać po tym, że trudno się zatrzymać i rozluźnić. W tym przypadku bardziej niż świat zewnętrzny zagraża ten świat, który nosimy w sobie" - wyjaśnia Peczko w rozmowie ze "Zwierciadłem".
NARCYSTYCZNY BÓL, CZYLI: MUSZĘ BYĆ SILNY
Skąd się bierze taki styl? Często z przekonania mężczyzny, że inni takiej "siły" od niego oczekują. "Mężczyzna czuje, że oczekuje się od niego siły; że jeśli zasypią jedną jaskinię, to on ma być tym, który znajdzie drugą, jeśli w tym rewirze upoluje już wszystkie zwierzęta, ma pójść łowić gdzie indziej. (...). Wydaje nam się, że gdy puścimy kontrolę, stracimy autorytet i szacunek kobiety" - mówi seksuolog. I przypomina, że prawdziwie silny człowiek nie potrzebuje swojej siły udowadniać. "Dramat mężczyzn polega na tym, że na ogół nie doceniają swojej siły, dlatego tak bardzo muszą się starać, żeby udowadniać, że ją mają. Nie doceniają tego, jak wiele różnych aspektów może mieć siła. (...) Umiejętność przyznania się do tego, że nie na wszystko mam wpływ i czasami sobie nie radzę, jest przejawem potężnej siły. (...) Tak bywa, że małe psy szczekają, duże i silne nie muszą. Cóż to za siła, skoro trzeba cały czas udowadniać, że się ją ma?".
> czytaj dalej




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!