Przeczytaj tekst, o którym dyskutowały internautki: Podziękuj kochance swojego męża

KOBIETA JAK CIEPLARNIANY KWIAT

A oto opinie. Zachowujemy pisownię orygnialna:

Jasieńka pisze:

"Gdyby te "ostoje tego co zaginęło" się zastanowiły, że odbierają męża żonie, ojca dzieciom, zamiast myśleć kuciapką... Gdyby ci biedni, poszkodowani faceci, którzy muszą poszukiwać kochanek, bo "czegoś im brakuje w związku" pomyśleli dalej niż własny organ... A może ten biedny poszukujący porozmawiałby z żoną, powiedział co mu leży na sercu, ale nie krytykancko i potępiająco- ty tłusta krowo... A może by się zastanowił, dlaczego żona staje się coraz grubsza i bardziej zaniedbana. Może by się nią zainteresował, okazał czułość... Kobieta jest jak cieplarniany kwiat, gdy nikt się nim nie interesuje - więdnie."

Z ŻYCIA ŻONY NIEUCZESANEJ

i dalej Jasieńka:

"Kobieta na boki nie chodzi, jak tylko mężowi urośnie brzuszysko i w domu zaczyna nakładać obrzępany podkoszulek i wyciągnięty dres, gdy jedyne co wzbudza jego entuzjazm to kolejny przegrany mecz. Zaciska zęby i wstaje rano, żeby zrobić śniadanie mężowi, dzieciom, żeby wysłać ich do pracy, szkoły, leci do pracy, wraca, robi zakupy, gotuje, sprząta, pierze, prasuje... Większość tych biednych zaniedbanych mężów w życiu nie przyłożyło ręki do tzw. babskich prac, a potem narzekają, że żona nieuczesana, nieumalowana i gruba. Tylko nie widzą, że w przeciwieństwie do kochanki, żona nie ma czasu na fitnessy, masaże, manikiury, fryzjery. Nie ma kasy na perfumy za 300pln/100ml, na szminki po 150pln, na kremy po 200pln, na ciuchy itp, itd. Niech ten "biedny, zaniedbany" postara się wyobrazić sobie jak wyglądały by pazury kochanicy, gdyby musiała własną rączką posprzątać jego brudne gacie, skarpety, pozapierać kołnierzyki, ugotować michę, pomyć gary itp, itd... "

...I NIEUMYTEGO MĘŻA

kruella:

"Powiem z autopsji. Mój mężczyzna ma bardzo duże wymagania w łóżku, zarówno w kwestii różnorodności form i pozycji akrobatycznych, jak i mojego wyglądu, kontekstu itp. Staram się temu sprostać bo facet hołduje zasadzie że jak potrzeby nie są zaspokajane to jego skok w bok będzie usprawiedliwiony. Nie zwraca tylko uwagi na to że sam może nie spełniać moich oczekiwań. Mężczyzno: zanim zaczniesz oceniać wygląd swojej żony zwróć uwagę na to czy twoje bokserki są estetyczne i atrakcyjne (miałam raz chłopa z Harrym Poterem na majtkach ), wasze brzuchy bleeee, jak taki się na tej filigranowej kobietce położy to masakra, kurde jeśli lubisz poranny seks nie zwalnia cię to z wcześniejszego umycia zębów. My jesteśmy zaniedbane? Ja jem nożem i widelcem a on beka przy stole w rytm ulubionej piosenki. Dlaczego sika przy mnie skoro ja tego nie robie? To ma byc dowód zaufania i zażyłości? Prawda jest taka że żeby nie wiem jak się kobieta zapuściła to i tak w niechlujstwie facetowi nie dorówna. Jak tak się zastanowić to już mnie z nim nie powinno być."

ZAWSZE ZNAJDZIE SIĘ PRETEKST

ziuta:

"Właśnie oglądam serial o Henryku VIII, który jak wszyscy wiemy z historycznych przekazów miał zawsze uzasadnione powody, żeby pozbywac się swoich żon. Drogie panie, jak zwykle, to nasza wina, bo za mało się staramy. Mężczyznę trzeba zrozumiec, pocieszyc, kiedy nie układa mu się z kolejną kochanką i cierpliwie czekac, aż się biedaczysko zestarzeje i zmęczony zadowoli się żoną. "

i Tola:

"Z autopsji... on zawsze chciał mieć żonę zadbaną, szczupłą (czytaj wysportowaną), wykształconą. Wielką przyjemność sprawiało mu gdy inni mężczyźni interesowali sie nią. Tym bardziej, że ona zawsze demonstrowała swoją wierność w stosounku do niego. Deklarował, że uwielbia to, że ona dobrze gotuje, dba o dom, o wszystkim pamięta. A... i jeszcze dobrze zarabia. Dodatkowo... można z nią poszaleć, napić się wódki, obejrzeć mecz i walki bokserskie. Po zdradzie stwierdził: "chcialem spróbowac jak to jest ze zwykła kobietą, taką ktora nie ma czasu lub chęci zadbania o siebie, ma mase problemów. Przecież Ty sobie dasz radę." Chyba nie jestem nawet na niego zła. Przede wszystkim dlatego, że "atrakcyjność" to jest mój styl życia, że o dom będę dbała obojętnie czy on w nim będzie czy nie. Wyciągnełam z tego naukę - obojętnie co kobieta nie będzie robiła to jak mążczyzna bedzie chciał usprawiedliwić zdradę to znajdzie pretekst. "

KOBIETA TEŻ ZDRADZA

aneczgk:

"nie jestesmy wierne.

spotykalam sie z mezczyzna, a przyczyna mojego zachowania byla nuda w moim zwiazku.

dzieki nowej znajomosci docenilam walory mojego stalego partnera.

porownywalam nowego partnera ze stalym i doszlam do wniosku ze moj mezczyzna jest najwspanilszym jakiego moglabym sobie wymarzyc.

wiem, ze wybaczylabym mu zdrade. zgadzam sie z Pania psycholog w zupełności.

mezczyznie nalezy wybaczac jak dziecku. mysle, ze mezczyzni sa sklonni do zdrady gdy przyslowiowo "podajemy im sie na tacy", nie budzi sie w nich wtedy chec odkrywania. niech wie, ze ma nas zdobywac. niech bedzie zdobywca i nie ma was na kazde zawolanie.

kobieta powinna miec swoja przestrzen, wolna od mezczyzny, do ktorej mezczyzna chcialby wejsc, ale nigdy na to, niestety, nie mozna pozwolic."

____________________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Gdy jego eks zatruwa wasze życie
>>> Faceci myślą tylko o jednym...
>>> Taniec to wstęp do zdrady?