Dobre perfumy nie jest łatwo znaleźć. ! Niewyćwiczony nos nie jest w stanie rozróżnić subtelności większej ilości perfum.
Doby zapach to wydatek minimum 300 zł za mniejszą butelkę. Ratują nas jeszcze wody perfumowane albo nawet toaletowe, które można kupić już za 150 zł. Jeśli decydujesz się na te tańsze, musisz wiedzieć, że nie będą one tak trwałe jak te markowe, do których produkcji użyto najlepszych składników. Zbliża się , więc może wydrukuj sobie tę stronę i połóż niby niechcący swojemu ukochanemu na biurku? Na pewno się domyśli, o co ci chodzi.
Te perfumy są na tyle oszałamiające, że nadają się głównie na wieczór. Gucci by Gucci jest zapachem dla nowoczesnej i silnej kobiety, pełnej uroku oraz zmysłowości. Perfumy weszły na
rynek w 2007 roku, czyli można je uznać za stosunkowo nowy zapach.
Dużym plusem jest już sama butelka, bardzo szykowna i elegancka, stylizowana na pachnidła z pompką rodem z XIX wieku. Sam zapach jest ponadczasowy – to mieszanina bergamotki, gorzkiej
pomarańczy i mimozy. Prada to perfumy, których zapach unosi się nawet wtedy, gdy już wyjdziesz z pokoju.
Zapach wylansowano w 2003 roku. Jest kuszącą kwintesencją kobiecości. W nucie głowy dominuje róża, a bazą jest ciężka i nasycona ambra. Stella w swoim projekcie postawiła na kobiecość
klasyczną, ale podkręciła to nowoczesnymi aromatami piwonii i mandarynki. Butelka dobrze leży w dłoni i przypomina szlachetny kamień, który wyjątkowo dobrze ozdobi toaletkę.
Do sprzedaży trafił w listopadzie 2006 roku jako pierwszy zapach sygnowany samodzielnie przez projektanta. Orchidea to tajemniczy i zmysłowy zapach z kategorii orientalno-kwiatowej. Według Forda
zapach unikalnej czarnej orchidei jest najbardziej pożądaną z kwiatowych woni. Nowością było dodanie ciemnej czekolady do bazy zapachu. Autorem tego niecodziennego pomysłu jest słynny
perfumiarz, Givaudan.
Ten zapach, inspirowany paryskim szykiem, jest bardzo konkurencyjny wobec innych klasycznych woni. Stworzył go wyrafinowany zapachowy nos, Jo Malone, więc można spokojnie mu zaufać. Flakon niesie
w sobie owocowe nuty malin, śliwek, granatów i różowego pieprzu z silniejszą wonią paczuli, kadzidła i orientalnych przypraw. Końcowy produkt wybucha ostrą dzikością i zdecydowanie pasuje
do kobiet odważnych, które nie boją się eksponować swojej seksualności.
Skrapiając się takimi perfumami, dajesz jasny sygnał, wychodząc w sobotni wieczór z domu: "idę na łowy!". W nucie głowy mamy gorzki migdał, kminek i jaśmin, które potem
przechodzą w wanilię, piżmo i drzewo cedrowe. Bazą perfum jest drzewo sandałowe i mech dębowy, połączenie tyleż zaskakujące, co obiecujące. Twarzą zapachu była sama Monica Belucci.
Najpierw była "jedynka"."Dwójka" to jej lżejsza wersja, bardziej wiosenno-letnia. Już pierwszy zapach był świetny, a Gucci dokonało prawie niemożliwego:
poprawiło ideał. Podobno w USA po wprowadzeniu zapachu na rynek kobiety były zaczepiane na ulicy z pytaniem: "czym Pani pachnie?". Wewnątrz kwiatowego bukietu kryją się
zmysłowe nuty drzewno-piżmowe (narcyz, konwalia, frezja, potem róża, gardenia, czarna porzeczka naprzeciwko drewna palmowego, piżma, mchu dębowego). Wszystko ubrane w butelkę idealną dla
fashionistek i futurystek.
Kolejny zapach niedostępny w Polsce, być może z powodu swojej ceny. Opakowany w butelkę prawdziwie glamour flakon w stylu art-deco nie traci swojej wartości po zużyciu perfum, bo staje się
gratką dla kolekcjonerów. Pochodzi z lat 30. XX wieku, jednak niedawno odświeżono jego formułę, zmieniając ją w bardziej kwiatową z pieprznymi akcentami. W takiej pachnącej etoli można
swobodnie wybrać się na koktajl do Ritza.
Vera Wang we współpracy z domem Coty prezentuje swoje nowe perfumy, które są ściśle związane z linią projektowaną na zimę 2008/2009. Zapach jest początkowo świeży, a potem zmienia się w
ciepły, swojski i intymny. Przeznaczony dla kobiet o niewymuszonej elegancji, pozytywnych, modnych i świadomych swojego uroku. Zapachowi Very towarzyszy kolekcja pachnących kosmetyków do
pielęgnacji ciała: balsam, krem i płyn do kąpieli.