Dziennik Gazeta Prawana logo

Scarlett Johannson nie chce być nową Marilyn

13 lutego 2009, 18:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Scarlett Johannson nie chce być nową Marilyn
Inne
Seksowne, krągłe blondynki o wydatnych ustach, bujnych piersiach i szerokich biodrach, jeśli do tego mają w sobie talent aktorski i to "coś", mogą stać się ikoną kina. Jednak nikt do tej pory nie zdetronizował Marilyn Monroe, mimo że od jej ery minęło już pół wieku. Dopóki nie pojawiła się... Scarlett Johannson.

Szczególnie po ostatniej sesji dla Dolce&Gabbana porównywaniom nie było końca. Scarlett jednak buntuje się przed szufladkowaniem.

Jednak we wspomnianej sesji podobieństwo do Monroe jest uderzające... , na czerwono uszminkowane usta, a nawet do złudzenia podobne pozy - wszystko to przywodzi na myśl legendę kina.

Johannson jednak zaprzecza takim zamiarom: . Oczywiście jest ikoną, blondynką, więc to naturalne, że ludzie pomyśleli, że stanowiła dla nas inspirację".

Johannson ceni Monroe, ale nie chce być z nią porównywana: i bardzo niedoceniona jako aktorka. Jestem krągłą, kobiecą blondynką i w tym na pewno przypominam Marilyn, ale na tym kończą się między nami podobieństwa" - zapewnia.

Gwiazda wie, co mówi. Lepiej przecież stać się niepowtarzalną, boską Scarlett niż pozostać w pamięci innych jako

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj