Victoria Beckham zostanie pupą Armaniego
Victoria Beckham zostanie twarzą wiosennej kampanii bielizny Armaniego. A właściwie pupą, bo wystąpi na billboardach tylko w promowanych majtkach. W kontrakcie ze znanym domem mody byłej Spicetce nie przeszkodziło nawet to, że kiedyś powiedziała o sobie: Nago wyglądam naprawdę okropnie.
- Odchody słowika ratują urodę Victorii
- Przeczytaj, jak rozbierać się z klasą
- Majtki i staniki w stylu "Piratów z Karaibów"
- Victoria Beckham ma słabość do Stalina?
- Żona Beckhama smaruje się ptasią kupą
- Nawet Halle Berry ma cellulit
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Specjalistom od marketingu zatrudnianym przez Giorgio Armaniego najwyraźniej nie przeszkadza samokrytyka Victorii. Co więcej, wyraźnie gustują w rodzinie Beckhamów, bo David już drugi sezon reklamuje sześciopaki majtek słynnego włoskiego projektanta.
Victorię sfotografuje znany duet Mert & Marcus (Mert Alas i Marcus Piggot), który ma na swoim koncie sesje zdjęciowe z Madonną, Jennifer Lopez i Bjork. Skoro Posh rzeczywiście nago wygląda tak źle, jak mówi, być może kunszt mistrzów uratuje ją przed totalną kompromitacją.
Mimo wielu głosów krytycznych pani Beckham wciąż jest tytułowana ikoną stylu, która potrafi nie tylko stać u boku sławnego męża, ale dbać o własną popularność. Wielu mówi nawet, że za medialnym sukcesem słynnego małżeństwa nie stoi wcale charyzma Davida, tylko sprytne posunięcia marketingowe Victorii.
Kontrakt na reklamę bielizny może być nowym pomysłem na utrzymanie się w czołówce celebrytów. Mimo intensywnego zdobywania salonów w Hollywood, byłej spicetce nie udało się rozpocząć kariery w światowym królestwie filmów. W dodatku w zeszłym tygodniu ogłoszono, ze Beckhamowie wracają do Europy, bo David od stycznia zacznie grać z klubem AC Milan. Zanim jego żona odnajdzie się na nowo na Starym Kontynencie, świat będzie o niej pamiętał dzięki ulicznym billboardom.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!