Smarowanie twarzy pastą z dodatkiem sproszkowanych odchodów słowika to pradawny zwyczaj japońskich gejsz. Przez stulecia stosowały takie mazidło, by zgodnie z tradycją wybielić twarze. Victoria Beckham wklepuje w policzki maseczkę zawierającą enzymy ze słowiczych odchodów po to, by pozbyć się trądziku - męczącej dolegliwości, która nie chce opuścić znanej z dbałości o urodę piosenkarki od z górą dwudziestu lat.

Lecznicze właściwości słowiczych produktów przemiany materii 34-letnia Victoria odkryła podczas podróży do Japonii. Po powrocie do Nowego Jorku zabrała się za szukanie salonów piękności, które oferują zabiegi preparatami z dodatkiem ekstrementów słowika i zapisała się na intensywną kurację. Teraz regularnie nakłada maseczkę oczyszczającą "Geisha Facials", za każdym razem płacąc 100 funtów. Dodatkowo w domu wklepuje spreparowany z podobnych składników krem na noc. Na efekty będzie jednak musiała chyba zaczekać. Słowicze odchody to przepustka do gładkiej i białej cery, ale tylko wtedy, kiedy stosuje się je regularnie, systematycznie i przez lata.