Gdy przed laty 16-letnia Samantha Fox pozowała topless dla kolorowych magazynów, nikt nie robił z tego wielkiej afery. Wręcz przeciwnie, zadowoleni były zarówno męscy czytelnicy, jak i matka popularnej w latach osiemdziesiątych piosenkarki. Mało tego, to właśnie dzięki matce biust Fox o rozmiarze 36D stał się sławny na cały świat. To ona wysłała zdjęcia nieletniej, ale roznegliżowanej Samanthy do magazynu "The Sunday People" i tym samym otworzyła hojnie obdarzonej przez naturę córce drzwi do kariery.

W obecnych czasach Samantha mogłaby się stać sławna dopiero po uzyskaniu pełnoletniości. Teraz 16-latki mogą śpiewać, tańczyć i grać w serialach po warunkiem, że nie eksponują swojej seksualności. Opinia publiczna przestała akceptować wykorzystywanie dziewcząt, które przecież nie są do końca świadome swoich atutów.

Jedwabne prześcieradło to za mało

Jak łatwo naruszyć intymność nastolatki przekonała się Annie Leibovitz. Przed kilkoma tygodniami jedna z najsłynniejszych fotografek mody wywołała burzę sesją 15-letniej gwiazdy wytwórni Disneya - Miley Cyrus dla prestiżowego magazynu "Vanity Fair”. Gdy zdjęcia idolki nastolatek pojawiły się internecie, wybuchł skandal. A Cyrus wcale nie była naga - tylko siedziała na krześle owinięta jedwabnym prześcieradłem. Zdaniem wielu, takie ujęcia były zbyt odważne i seksowne jak na 15-letnią dziewczynkę.

Wytwórnia Disneya oskarżyła magazyn, że specjalnie manipulował wizerunkiem 15-latki, by podnieść sprzedaż. I na nic się zdały tłumaczenia Leibovitz, że te klasyczne zdjęcia portretowe są piękne, a nie wyzywające. Miley musiała publicznie przeprosić fanów za niestosowne zachowanie, a wytwórnia oświadczyła, że na przez najbliższe pół roku zawiesza produkcje serialu "Hannah Montana”, bo Cyrus musi odpocząć.

16-latka nie może pokazywać biustu

Wszystko wskazuje na to, że po aferze z Cyrus w roli głównej projektanci i magazyny muszą uważniej dobierać swoje modelki. A jeśli chcą robić seksowne zdjęcia, nie mogą zatrudniać dzieci. Na początku maja wybuchł kolejny skandal.

Australijski magazyn "Russh Australia” zamieścił zdjęcia z sesji 16-letniej modelki Zippory Seven. Tym razem nie było wątpliwości, że materiał ma podtekst seksualny. Na paru ujęciach dziewczyna miała po prostu obnażony biust. Sprawa jak na razie skończyła się enigmatycznymi oświadczeniami przedstawicieli prawnych Zippory, który stwierdzili, że są wstrząśnięci, bo tak młode modelki nie powinny pokazywać tak wiele.

Wobec autorów sesji pewnie nie zostaną wyciągnięte znaczące konsekwencje. Ale jedno jest pewne. Każde kolejne pismo przed zaproszeniem do współpracy nieletniej poważnie się zastanowi. Tym bardziej, że restrykcje wiekowe to nie nowość w przemyśle modowym. Na prestiżowych tygodniach mody nie są już zatrudniane dziewczyny poniżej 16 roku życia.

O tym, że przepisy te są coraz częściej respektowane, przekonała się 14-letnia Polka Monika Jagaciak. W kwietniu miała zostać gwiazdą Australijskiego Tygodnia Mody. Gdy jednak redaktorzy "Vogue” i "Marie Claire” dowiedzieli się, ile ma lat, zagrozili bojkotem imprezy. Monika została więc zwolniona z pracy.

Nie znaczy to jednak, że jej kariera legła w gruzach. Na pewno wiele sukcesów jeszcze przed nią. Musi jednak trochę dorosnąć i zdobyć więcej doświadczeń życiowych. Wtedy będzie mogła podejmować bardziej świadome decyzje i szybciej się zorientuje, gdy ktoś będzie chciał manipulować jej wizerunkiem.