Jaki jest Twój przepis na udane święta?

Boże Narodzenie trzeba spędzać z rodziną. To dzięki najbliższym odczuwam świąteczną atmosferę i spokój. Przy moim stole zasiadają rodzice, dziadkowie, wujowie i siostra. Będą też dwa psy i kot. Co roku z nadzieją wyczekujemy chwili, gdy zwierzaki w końcu przemówią.

Jak wyglądają przygotowania do świąt w Twojej rodzinie?

Tak jak w każdym domu robimy generalne porządki i gotujemy. Choć przyznaję, że nie pomagam w kuchni i nie znam ani jednego przepisu.

Czy zgodnie z tradycją przygotowujecie 12 potraw wigilijnych?

Urodziłam się w Rosji i stamtąd pochodzi moja rodzina. Dlatego na naszym świątecznym stole stawiamy również rosyjskie potrawy, np. bliny z kawiorem, drożdżowe ciasta. Poza tym nie znoszę karpia. A z ryb uznaję tylko paluszki rybne.

Jeśli nie jesteś zapaloną kucharką, to może realizujesz się jako pomocnica świętego Mikołaja i kupujesz tony prezentów?

Nie jestem typem świątecznej terrorystki, która pół roku wcześniej przygotowuje się do świąt. Zazwyczaj kupuję prezenty na ostatnią chwilę, czasami w Wigilię rano. Staram się za to wyszukiwać oryginalne rzeczy. Takie, które sama chciałabym dostać. Niestety często okazuje się, że mój tata nie marzył o tym samym, co ja.

Świąteczny terroryzm!? Co to takiego?

Przed Bożym Narodzeniem na sklepowych wystawach pojawiają się piękne dekoracje. Niestety nie chodzi o to, by ludzie cieszyli się prawdziwą gwiazdkową atmosferą, ale by więcej kupowali, a sklepy zarabiały pieniądze. To bardzo przykre. Nie podoba mi się to, że święta stają się coraz bardziej komercyjne. Dla mnie prezenty nie są najważniejsze. Nie przywiązuję do nich specjalnej wagi.

Czy to znaczy, że w tym roku nie napiszesz listu do Mikołaja?

Na Gwiazdkę życzyłabym sobie dużo spokoju i szczęścia. Jeśli natomiast chodzi o dobra materialne mam wszystko, czego mi trzeba.

A może mówisz tak, bo nie wierzysz w Mikołaja?

W moim rodzinnym mieście Poznaniu, Mikołaj przynosi prezenty 6 grudnia. Natomiast w Wigilię przychodzi do dzieci Gwiazdor. U nas co roku przebierał się za niego wujek. Przyłapałam go na tym dopiero dwa lata temu. Byłam bardzo rozczarowana tym odkryciem. Moje wyobrażenia o prawdziwym Gwiazdorze legły w gruzach.

Czy Gwiazdor przyniósł Ci kiedyś rózgę?

W Poznaniu niegrzecznemu dziecku daje się zgniłą pyrę, a nie rózgę. I ja niestety taką kiedyś dostałam. To była tragedia! Na szczęście okazało się, że pod choinką czekały na mnie także inne prezenty, a rodzice chcieli mi tylko zrobić mały żarcik.

Po wielkim świątecznym obżarstwie jest czas na relaks. Wybierasz książkę, telewizję, a może zimowe sporty i lepienie bałwana?

Jeżdżę na nartach, snowboardzie i łyżwach, chociaż z tą ostatnią dyscypliną mam przykre doświadczenia. Dziadek zabrał mnie kiedyś na lodowisko Bogdanka w Poznaniu. Jeździło się tam w kółko, najpierw w jedną stronę, a po jakimś czasie była zmiana kierunku. Niestety pomyliłam się i poszusowałam pod prąd. Wpadł na mnie mężczyzna, upadłam na plecy i miałam wstrząs mózgu. Musiałam jechać do szpitala. Ale się nie zniechęciłam. Na narty też wyjeżdżam dwa razy w sezonie.

A noc sylwestrową spędzisz w górach czy na wielkim balu?

Nigdy jeszcze nie byłam na balu, choć marzy mi się balowa suknia i wielka sala. W tym roku jadę na Sylwestra z grupą przyjaciół do Włoch na narty. Wyjeżdżamy zaraz po świętach. W noc sylwestrową będziemy się bawić we własnym gronie.

To pewnie będzie Twoja ostatnia szansa na odpoczynek, zanim na ekrany kin wejdzie komedia romantyczna "Rozmowy nocą" z Twoim udziałem i będziesz uczestniczyć w promocji filmu?

Premiera "Rozmów nocą" przewidziana jest na 15 lutego. Bardzo się na nią cieszę. Rola w filmie była pisana z myślą o mnie.

O filmie mówi się, że będzie przypominał bajkową historię z filmu "Kiedy Sally poznał Harry". Czy możesz zdradzić kim będzie Twoja bohaterka?

To postać bardzo dramatyczna, cały czas toczy się w niej wewnętrzna walka - bardzo chciałaby się ustatkować, zakochać, a jednocześnie ma problem ze wstrzemięźliwością. Ale ja i ona mamy tylko niektóre wspólne cechy. Ja nigdy nie łamałam męskich serc, to mnie się zdarzyło cierpieć kilka razy z miłości.

ŚWIĄTECZNA KUSICIELKA...

Światło lampek migoczących na choince najpiękniej odbija się w brylantach...

Weronika Książkiewicz - urodzona w 1981 roku w Moskwie, w 2005 ukończyła Wydział Aktorski w Łodzi, zagrała m.in. Jagę w serialu "Prawo miasta", Annę w "Zakręconych" i Olę w "Plebanii". W lutym na ekranach kin będzie można ją obejrzeć w komedii romantycznej "Rozmowy nocą".

Zdjęcia: Maniek Dziduch/Metaluna

Stylizacja: R by R

Scenografia: Dorota Godwod

Fryzury: Sylwia Habdas-Zardoni/Metaluna

Make-up: Sabina Lewińska

Produkcja: Beata Milczarek/Metaluna