Warszawianki nie odbierają becikowego
Połowa warszawskich rodzin nie zgłasza się po odbiór becikowego - dowiedziało się "Życie Warszawy". Dlaczego nie zależy im na tysiącu złotych? Według gazety, zamożni warszawiacy nie odbierają pieniędzy, bo uważają je za upokarzającą jałmużnę.
- Rodzą tylko dla becikowego
- Rząd chce zwiększyć liczbę ciąż
- Tanie życie? Tylko w stolicy
- Dzieci kosztują Polaków coraz więcej
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zamiast jednorazowej zapomogi wolałabym, żeby rząd dał mi gwarancję powrotu do pracy po urodzeniu dziecka" - mówi "Życiu Warszawy" Agnieszka Morawska, która dwa miesiące temu urodziła córkę i nie odebrała becikowego. "Lepiej byłoby, gdyby pieniądze na becikowe zainwestować w żłobki, przedszkola, szkoły. To są rzeczy, które dzieciom będą potrzebne w przyszłości" - dodaje.
Podobnie jak pani Agnieszka, myśli coraz więcej kobiet z Warszawy. Świadczą o tym na przykład wpisy na forach internetowych dla młodych matek: "Świadome kobiety, które nie chcą łaskawego becikowego, nie powinny brać tej jałmużny" - pisze na jednym z nich kobieta o nicku Ela86. Inna dodaje: "Dla 1000 zł nie poniżę się ani ja, ani moja rodzina".
Specjaliści jak zwykle potrafią sprawę wyjaśnić naukowo. "W dużych miastach żyje więcej zamożnych ludzi, dla których tysiąc złotych nie ma większego znaczenia" - tłumaczy socjolog prof. Kazimierz Krzysztofek. Podobnego zdania jest psycholog i socjolog doktor Joanna Heidtman. "Wielu ludzi uważa, że ten tysiąc złotych wystarczy na niewiele, dlatego nie fatygują się po odbiór pieniędzy" - uważa.
Podobnie jak w Warszawie, jest w innych dużych miastach. W Katowicach, Łodzi czy Krakowie po becikowe także zgłasza się połowa uprawnionych. Inaczej jest w mniejszych miejscowościach i na wsiach. Tam odbiera je niemal 90 procent uprawnionych do tego osób.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!