Trudno mi ocenić, jak przedstawia się w jego przypadku kwestia deficytu uwagi, ale nadpobudliwości psychoruchowej jestem pewna. Mam czasem wrażenie, że jeszcze chwila i przebije się przez moje powłoki brzuszne na zewnątrz. Brzuch chodzi mi jak oszalały, wyglądam jak bohater kreskówek, który przez przypadek połknął kota i ten usiłuje znaleźć drogę powrotną. W poprzednich ciążach dzieci nie fundowały mi takich ekstremalnych doznań. Jak widać, człowiek uczy się całe życie. Myślałam, że po dwóch ciążach już nic mnie nie zaskoczy, a tu proszę.

Za to mój wilczy apetyt nie jest żadną nowością. Jem dużo i na zapas licząc się z czekającą mnie dietą matki karmiącej. Na szczęście nie tyję już w takim zastraszającym tempie. Mam teraz 9 kilogramów na plusie.

Zrobiłam generalny przegląd ubranek. Wszystkie dziewczęce oddałam przyjaciółce spodziewającej się córeczki. Oczywiście zrobiłam to w tajemnicy przed Klarą, która bardzo nie lubi się z niczym rozstawać, nawet jeśli są to dużo za małe śpioszki. Obie córki bardzo lubią przeglądać ubranka dla brata. Klara usiłuje wszystkie przymierzać, Weronika natomiast zastanawia się, w co ubierze Antka, kiedy ten pojawi się wreszcie na świecie. Trudno jest jej się na coś zdecydować, bo jej ulubiony kolor to róż, a te ubranka jakieś takie chłopcowe - jak to ostatnio określiła.