Zaczynam się bać porodu
Kupiłam krem na rozstępy! Weszłam do apteki w zupełnie innym celu i przez przypadek mój wzrok zatrzymał się na półce z kremami dla ciężarnych. Pewnie nie nadrobię już tych dwóch miesięcy smarowania, ale przynajmniej poprawię sobie samopoczucie.
- Jak wygląda poród - minuta po minucie
- Kalendarz rozwoju dziecka
- Polki nie chcą rodzić same
- Piąty miesiąc: Dziecko się porusza
- Spór o cesarskie cięcie
- Antykoncepcja po porodzie
- Z sali porodowej na okładki kolorowych magazynów
- Zanim zaczniesz rozpieszczać dziecko...
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 5°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Teraz pozostaje mi jeszcze pamiętać o wklepywaniu tego specyfiku. O witaminach ostatnio pamiętam. Z innych planów, które czekają w kolejce na realizację, jest pójście na basen, a raczej regularne chodzenie na pływalnię. Jeszcze przed ciążą postanowiłam sobie, ze będę chodzić na basen dwa razy w tygodniu.
Rzeczywiście chodziłam… przez dwa tygodnie, potem mi się odechciało. Tym razem mam niezłą motywację, bo kręgosłup coraz bardziej mnie boli, poza tym może jakoś uda mi się w
ten sposób zapanować nad wagą, bo zaczynam tyć w zastraszającym tempie kilogram tygodniowo. Jak tak dalej pójdzie, nie zmieszczę się w drzwi na porodówce.
Z nowości - zaczynają mnie prześladować wizje na temat porodu. Boję się przede wszystkim, że zacznę rodzić w jakimś niefortunnym momencie, na przykład u Weroniki w przedszkolu. Albo że w
supermarkecie odejdą mi wody.
Inny mrożący krew w żyłach scenariusz: jestem sama z dziećmi w domu, akcja porodowa rozwija się błyskawicznie, rodzę, nim ktokolwiek zdąży przyjechać. Liczę jednak na to, że Antoś
potrafi się znaleźć i zacznie wędrówkę na tę stronę brzucha wieczorem. Tak było w przypadku dziewczynek za każdym razem około 20.00, kiedy mąż by już w domu, zaczynały odchodzić mi
wody. Spokojnie docieraliśmy do szpitala, w którym dopiero po paru godzinach dzieci pojawiały się na świecie.
Ale za trzecim razem wszystko może dziać się szybciej. Na szczęście szpital jest tylko dziesięć minut drogi od domu. W ekstremalnej sytuacji wezwę siostrę lekarza, która mieszka niedaleko,
ma na świeżo swój poród i staż na porodówce.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!