Kobiety są wrażliwsze na pogodę
Po słońcu i cieple nie zostało śladu, nadchodzą ciężkie dni. Pogoda wyczynia figle, których skutki odczuwamy bardzo boleśnie. Nikt nie pozostaje obojętny na panujące warunki atmosferyczne. Ci szczególnie uwrażliwieni to meteoropaci. Problem ten dotyczy aż 61 proc. Polaków, częściej kobiet niż mężczyzn. Jak uodpornić się na zmiany pogody?
- Przytulaj ukochanego w czasach kryzysu
- Trudne dzieciństwo: fatum czy potencjał?
- Lekarze alarmują: nie nadużywajmy antybiotyków!
- Żegnaj, jesienny smutku!
- Dziesięć sposobów na odporność
- Nie wolno lekceważyć przeziębienia
- Sprawdzone sposoby na wiosenne przesilenie
- Zabójcze tornada w USA. Rośnie liczba ofiar
- Majówka pod znakiem burz i upałów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko boli
A najbardziej głowa, kości i stawy. Pojawiają się trudności z koncentracją, uczucie rozbicia, ospałość, niepokój. Tak najczęściej objawia się meteoropatia. Ale w taki sam sposób organizm może sygnalizować, że jest przeciążony i osłabiony. Podobnie też może zaczynać się grypa. Rozpoznanie meteoropatii nie jest więc wcale łatwe nawet dla lekarza, tym bardziej że wiele objawów ma charakter subiektywny (trudno obiektywnie ocenić, czy ktoś czuje się rozdrażniony, czy nie). Jeśli więc zauważyłaś u siebie symptomy, takie jak wyżej wymienione, zwróć uwagę, czy pojawiają się one zawsze w parze z gwałtownymi zmianami aury, np. wahaniami ciśnienia, skokami temperatury. Jeśli dostrzeżesz taką zależność, jest duże prawdopodobieństwo, że problem meteoropatii dotyczy także Ciebie. Mogłaś go „dostać w spadku” po rodzicach albo dziadkach. Ale mogły też spowodować ją przebyte choroby.
Trudna sztuka adaptacji
Nieprzyjemne objawy meteoropatii najprawdopodobniej wynikają z tego, że zmieniająca się pogoda zmusza organizm do szybkich reakcji na to, co dzieje się dookoła. Tymczasem on wcale nie jest taki
„elastyczny” i niespecjalnie lubi dostosowywać się do nowych okoliczności. Nie oznacza to oczywiście, że dla organizmu najlepszy jest całkowity marazm. Jakieś bodźce są
potrzebne. Rzecz jednak w tym, by nie były one zbyt mocne (a takie właśnie bywają w przypadku nagłych zmian pogody). Najbardziej dokuczliwe i przykre dla meteoropatów są zmiany ciśnienia
atmosferycznego. Gdy dochodzi do jego nagłego wzrostu lub spadku, organizm musi szybko wyrównać ciśnienie we wszystkich komórkach ciała. Także w komórkach mózgu, co często prowadzi do bólu
głowy. Podobny skutek mogą mieć nagłe zmiany temperatury. Gdy słupek rtęci spada, organizm za wszelką cenę stara się utrzymać stałą temperaturę. Uruchamia więc mechanizmy, które
pomagają obronić cię przed wychłodzeniem. Dochodzi do gwałtownego zwężenia naczyń krwionośnych pod skórą i wzrostu ciśnienia krwi. Wszystko po to, by oszczędzić jak najwięcej energii.
Ubocznymi efektami bywają często bóle głowy i rozdrażnienie. Kiedy temperatura powietrza nagle wzrasta, wtedy krew szybciej krąży, by wyeliminować nadmiar ciepła. Rozszerzają się też
naczynia krwionośne i spada ciśnienie. W takiej sytuacji masz prawo czuć się senna i osłabiona.
Niewytłumaczalny lęk
Zagadką dla lekarzy i psychologów ciągle pozostaje wiatr. U większości meteoropatów powoduje on rozdrażnienie i budzi niepokój. I nie chodzi tu tylko o lęk uzasadniony, np. tym, że silny
huragan powali drzewo czy zerwie dach. Na przykład halny ma wyraźny wpływ na psychikę. Badania przeprowadzone kilka lat temu w Zakładzie Klimatologii Uniwersytetu Jagiellońskiego potwierdziły,
że w czasie gdy wieje halny, wzrasta liczba osób potrzebujących pomocy psychiatrycznej i psychologicznej. W Niemczech, w Bawarii, słynny jest wiatr fen. Niegdyś w tamtejszym prawie istniała
klauzula, która mówiła, że kierowca, który spowoduje wypadek, gdy wieje fen, może być potraktowany przez sąd łagodniej.
Jak uodpornić się na zmiany pogody?
1. Hartuj się. Korzystaj z sauny. W ciągu kilku minut doznasz naprawdę gwałtownych zmian temperatury (w tradycyjnej saunie jest 80–100 st. C). Taki trening sprawia, że
organizm przyzwyczaja się do gwałtownych wahań temperatury. Podobne efekty jak sauna daje kabina krioterapeutyczna. Żeby do niej wejść, najpierw musisz schłodzić się w tzw. pomieszczeniu
przygotowawczym (ok. -60 st. C). Dopiero potem na 2–3 minuty wskakujesz do kabiny, gdzie temperatura waha się od -110 do -160 st. C. A po wyjściu rozgrzewasz się, trenując kilkanaście
minut na bieżni lub rowerku stacjonarnym.
2. Jedz produkty zawierające magnez (czekolada, kakao, orzechy brazylijskie, nasiona słonecznika, ziarno sezamowe, soja i bulagar, czyli kasza pszenna). Ten pierwiastek stabilizuje pracę
ośrodkowego układu nerwowego oraz przeciwdziała zmienności nastrojów i drażliwości. Do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego ważne są też witaminy z grupy B (ryby, drób, płatki
zbożowe, nasiona, otręby i soczewica).
3. Naucz się relaksować, wykonując ćwiczenia oddechowe (medytacja, tai-chi, hatha-joga, aromaterapia). Spośród technik relaksacyjnych wybierz tę, która pasuje do twojego
temperamentu.
Opr. na podst. "Olivii"
Iwona Kołakowska, konsultacja: lek. med. Ewa Gyrczuk




























































