Gdy ktoś kichnie, nie mów mu "na zdrowie"
Są w życiu momenty, w których wstydzimy się bardziej niż w innych. Do takich należy niewątpliwie głośne (a czasem nawet mokre) kichnięcie w towarzystwie, a nie daj Boże podczas biznesowego, strategicznie ważnego spotkania. Ale ponieważ nic, co ludzkie...
- Ptasie radio w twoich uszach
- Gdy ktoś cię wciąga do ciemnej bramy...
- Upozorowała porwanie, by wypróbować męża
- Oprócz błękitnego nieba...
- Francuzki nie chcą być już wyzwolone
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Całe szczęście kichnięcie ma to do siebie, że sygnalizuje swoje nadejście. Jakie są więc zasady dobrego wychowania, gdy wiemy na pewno, że za chwilę wybuchniemy?
1. Gdy siedzimy przy stole i czujemy, że zaraz kichiemy, to należy od tego stołu jak najszybciej odejść.
2. Gdy stoimy w grupie ludzi, należy się od nich odwrócić. Ma to na celu zminimalizowanie rozprzestrzeniania się zarazków, no i oczywiście ma zapobiec najczarniejszemu scanariuszowi: w ten sposób nikogo nie ubrudzimy.
3. Najlepiej jest mieć zawsze przy sobie chusteczkę i w nią kichać.
Tłumienie kichnięcia (tamowanie dróg oddechowych) jest niezdrowe, powoduje wzrost ciśnienia, co z kolei może prowadzić nawet do zagrożenia zdrowia.
Czy kichając, powinniśmy oczekiwać, że ktoś powie nam "na zdrowie"? Nie. W konserwatywnym środowisku jest to uznawane za nietakt, tak samo, jak to nieszczęsne "smacznego" przy jedzeniu. A gdy już niefortunnie kichniemy w towarzystwie, słowo: "przepraszam" będzie jak najbardziej na miejscu.
____________________________
NIE PRZEGAP: .
>>> Oto nagie dziewczyny gotowe do jazdy
>>> Samotni z wyboru czy ze strachu?
>>> Pobiła męża, bo skrytykował jej kuchnię

































































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!