Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak celebryci ośmieszają swoich kochanków

29 lipca 2009, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tak celebryci ośmieszają swoich kochanków
Inne
Rozstanie z partnerem lub współmałżonkiem samo w sobie bywa traumą. A jeśli do tego dodamy fakt, iż wielu z nich - porzuconych, skrzywdzonych i pełnych pretensji - częstuje świat pikantnymi historyjkami z czasów trwania związku, to robi się naprawdę nieciekawie. Zobacz, jak gwiazdy potrafią ośmieszyć swoich byłych partnerów.

Diwa miała wiele romansów, w tym także kilka ze znanymi panami. Jeden z nich szczególnie głęboko zapadł w pamięć zbiorową. Był to związek Górniak z Piotrem Gembarowskim. Edyta publicznie oskarżyła dziennikarza o to, że gdy byli razem, założył podsłuch w jej telefonie po to, by w stu procentach kontrolować to, o czym i z kim rozmawia jego ukochana. Narobiła mu w ten sposób wiele tak zwanego "obciachu", bo do dziś jest kojarzony głównie z tym niefortunnym oświadczeniem gwiazdy (mimo, że w latach 1998 - 2004 zrobił około 700 wywiadów na żywo na antenie ogólnopolskiej z czołowymi politykami Polski w programie "Gość Jedynki" prowadził "Teleexpress" 11 września 2001 roku). Zresztą Edyta słynie z tego, że na swoich byłych partnerach nie zostawia suchej nitki. Dostało się Robertowi Kozyrze, Dariuszowi Krupie... niedługo mężczyźni zaczną się jej po prostu bać. Być z Edytą to tak, jakby wystawić swoje intymne sekrety na widok publiczny.

Jej rozwód z Tomaszem Lisem był maglowany przez wszystkie media w Polsce. Relacje z eksmężem, który związał się z jej byłą przyjaciółką, do dziś pasjonują polskich plotkarzy. Kinga nie chce mówić o Lisie, ale raz wyrwało się z jej ust coś, co według wielu było próbą totalnego ośmieszenia wiarołomnego męża. I chyba się udało.

Podczas programu "Dzień dobry TVN" Kinga głośno powątpiewała w to, czy seks w małżeństwie może w ogóle być ekscytujący. Zrobiła to tak, by dać całej Polsce do zrozumienia, że Tomasz Lis jest, hmm... niezbyt gorącym kochankiem. Nie ma to jak dobrze wymierzyć z zatrutej strzały...

Czułe przydomki, jakie nadają sobie kochankowie, dla osób postronnych mogą wydać się doprawdy żenujące. Dziwaczne zdrobnienia czy nazwy zwierzaczków sprawdzają się w sypialni, lecz wystawione na widok publiczny mogą ośmieszyć gorącego kochanka. To przydarzyło się Madonnie, której pikantne wiadomości z automatycznej sekretarki i przefaksowane notki zostały wystawione na aukcji przez jej byłego kochanka. James Albright, ochroniarz i wybranek gwiazdy w latach 90-tych, nie oparł się pokusie zarobienia fortuny na pamiątkach po królowej pop. Tym samym ujawnił intymne szczegóły z ich pożycia. Dowiedzieć się możemy, że w rozmowach z kochankiem królowa pop nazywała siebie "Pupiastą Lil" ( Lil Booty), a ukochany wołał na gwiazdę per "Dumbo". W liścikach do kochanka Madonna pisze, jak dobrze, wręcz "pupiasto" ("bootyfool") wygląda jej pupa w najnowszym pikantnym nagraniu video. Pisze też, że będzie czekać w łóżku na ukochanego.



Pojawienie się Isabel nieźle namieszało na polskich salonach towarzyskich i politycznych. 28-letnia pracownica banku chciała być kimś więcej niż młodą kochanką Kazimierza Marcinkiewicza i postanowiła zapoznać z sobą opinię publiczną. Jej publikowane na jego blogu wiersze ociekające rymami częstochowskimi i zachęty do pełnej szczerości stały się publicznym pośmiewiskiem. Niektórzy sugerowali, że Isabel jest tajną agentka mającą na zawsze unieszkodliwić jednego z najpopularniejszych polskich polityków. Czy sabotażystka czy oddana kochanka, chcąc czy nie chcąc, Isabel ośmieszyła byłego premiera.

_____________________________________

>>> Co knują byłe żony polityków
>>> Isabel: Niczyją kochanką nie byłam
>>> Dlaczego nie warto się rozwodzić?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj