Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracodawcy kuszą operacjami plastycznymi

6 lipca 2009, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Bonusy od pracodawców mające przyciągnąć wykwalifikowany personel to już nie tylko komórki, samochody i opieka zdrowotna. 31-letnią pielęgniarkę Petrę Kalivodovą do przedłużenia kontraktu w prywatnej klinice przekonała oferta: bezpłatne lekcje niemieckiego, pięć tygodni wakacji oraz... bezpłatna liposukcja i silikonowe implanty piersi gratis.

"Wolę operację plastyczną niż darmowy samochód" - mówi Kalivodova, której nie byłoby stać na tego typu zabieg przy miesięcznych zarobkach rzędu 1400 dolarów. "Zawsze uczono nas, że jeżeli pielęgniarka jest miła, inteligentna, kocha swoją pracę i wygląda atrakcyjnie, pacjenci szybciej zdrowieją".



System ochrony zdrowia w Czechach boryka się z poważnym niedoborem pielęgniarek. Szpitale i kliniki wyczerpawszy typowe, sięgają po nietypowe zachęty, m.in. gratisowe lub tańsze operacje plastyczne. Takie sposoby, nie do pomyślenia na Zachodzie, sprawdzają się w postkomunistycznym kraju ogarniętym obsesją na punkcie wyborów miss.
Bezpłatne odsysanie tłuszczu czy powiększanie piersi to premia, która niewiele się tu różni od darmowej wycieczki na Bahamy. I premia skuteczna - w Iscare, klinice Kalivodovej nietypowa oferta pozwoliła tylko w ostatnim kwartale zwiększyć liczbę zgłoszeń kandydatek do pracy pielęgniarki o 10 procent.



W nagrodę za podpisanie trzyletniego kontraktu panie mogą wybrać jeden z szeregu zabiegów, w tym odsysanie tłuszczu z brzucha za 2013 dolarów lub lifting twarzy za 1836 dolarów. "To podwyższa morale zarówno naszych pracowników, jak i pacjentów" - dodaje Schweitzer. Premia ta okazała się znacznie popularniejsza od bezpłatnych lekcji niemieckiego.

Krytycy twierdzą jednak, że propozycje chirurgicznej korekty urody są poniżające dla przedstawicielek tego wciąż mocno sfeminizowanego zawodu i umacniają kulturowy wizerunek pracownic służby zdrowia jako lalek Barbie. "Jeżeli jakaś instytucja oferuje taką nagrodę, to traci całą swą wiarygodność " - mówi Jirina Siklova, socjolog i ekspert od gender studies. "Takiego postępowania mogłabym się spodziewać po salonie masażu erotycznego, a nie po placówce opieki zdrowotnej".

Personel medyczny nie widzi nic złego w takich praktykach, podkreślając, że niedobór pielęgniarek zagraża zdrowiu a nawet życiu pacjentów. Szpital w Brnie, jednym z najwięszych czeskich miast, musiał z tego powodu zamknąć ostatnio swój oddział intensywnej opieki. Przyczyną braku chętnych są niskie wynagrodzenia: średnia miesięczna pensja pielęgniarki to ok. 1270 dolarów, czyli mniej niż zarobki kierowcy autobusu. Pielęgniarki tysiącami wyjeżdżają więc za granicę - głównie do Niemiec i Wielkiej Brytanii.

"W takich bonusach nie ma nic poniżającego" - twierdzi Irena Pejznochova, rzeczniczka Czeskiego Stowarzyszenia Pielęgniarstwa. Argumentuje ona, że takie oferty to zachęta dla zbyt obciąźonych pracą i niedocenianych pielęgniarek. "Ludzie wciąż postrzegają pielęgniarki tak, jak były prezentowane w serialach z czasów komunistycznych: jako pracownice niskiego szczebla, które opróżniają basen i sprzątają sale szpitalne" - mówi.

Ale same pielęgniarki mają mieszane uczucia. Narzekają, że podlegają olbrzymiej presji, by ładnie wyglądać a Czechy to kraj, gdzie atrakcyjność jest równie waźna, jak kwalifikacje. Potwierdza to Kalivodova: wspomina niedawną rozmowę o pracę, gdzie członek komisji kazał jej przespacerować się po prostej linii jak modelka na wybiegu.



Przedstawiciele placówek medycznych są przekonani, źe znaleźli sposób na rekrutacyjny sukces. "Jeżeli zależy ci na dobrych pracownikach, musisz ich dobrze zachęcić, a my oferujemy ładne piersi gratis" - mówi dr Patrick Paulis, szef chirurgii plastycznej w Iscare. "Inni mogą dawać darmowe mercedesy" - dodaje.

No właśnie: skoro bonusy sa takie kosztowne, czmu musza to być właśnie sztuczne piersi a nie na przykład samochody? Takie poytanie zdają się zadawać też sobie niektóre pielęgniarki. "Każda z nas chce być seksowna i wyglądać dobrze" - mówi 33-letnia Linda Havranova, ale dodaje za chwilę: "Chirurgia plastyczna to ingerencja w ciało, która wiąże się z ryzykiem. Póki co, wolałabym jakiegoś peugeota".

Źródło: Onet.pl

________________________________________

>>> Oni przyznali się do operacji plastycznych
>>> Oto największa kobieta świata
>>> Zobacz zdjęcia, które ocenzurował Facebook

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj